środa, 9 września 2020

Syreni klonik

Syreni klonik

 

Syrenek naprodukowano od groma i ciut, ciut... nic więc dziwnego, że kolejna postanowiła zawitać do mojej kolekcji. Jak to się stało? Ano wpadła mi w oko podczas bezrefleksyjnego przeglądania Allegro. To, co mnie przyciągnęło to cena, oraz pudełko! 

 

Syrenik klonik

Szkoda tylko, że po bliższych oględzinach okazało się, że należy ono do zupełnie innej lalki...


Lovely Annie

No nieeeeeee!... :( Nie tylko nie mam prawowitej właścicielki pudełka, to jeszcze na dodatek nie znam tożsamości syrenki... Łe....

 

Lovely Annie

 

Lalkę sprzedała mi osoba prywatna, której córka wyprzedawała swój dziecięcy majątek. Na moje zapytanie, czy może gdzieś pośród pozostałości lalkowych znajduje się coś podobnego do postaci ze zdjęcia, odrzekła, że niestety niczego takiego nie mają, a córka nawet nie kojarzy za bardzo podobnej lalki. No nic się mówi... Zostawmy to pudełko i zajmijmy się syrenka :)


Mermaid clone

Ładny buziak, prawda? Wygląda bardzo swojsko, jakbym już gdzieś podobne widziała, a mimo to, nie mam pojęcia kim jest ta lalka. Czy ktoś z Was pamięta jej imię?..

 

Mermaid clone

Widać z kilometra, że jest to kolejny klonik wyprodukowany na fali popularności Jewel Hair Mermaid Barbie. 

 

Mermaid clone

Ogon skrywa dwie zgrabne nóżki, które można podejrzeć zdejmując płetwę ogonową :D


Mermaid clone

Tak jest! Zero tajemnic!!! Takie ło nóżki na śrubkach, takie!


Mermaid clone

Syrenia golaska prezentuje się tak:

 

Mermaid clone

Mermaid clone

 

Bardzo dziwne połączenie wydmuszkowego ciała z full artykułowanymi nogami od kolan w dół. Jakby nie patrzeć, mocarnie zwiększa to możliwości wijące ogona, czym akurat szlachetna Jewel Hair Mermaid Barbie pochwalić się nie może!

Patrzcie na to, to jest dopiero elastic plastic fantastic!

 

Mermaid clone
 

Jednakże nie szczególnie polubiłam się z tym ciałkiem. Już pomijam, że to wydmuszka ze śrubami, jak u potwora Frankesteina, ale kolor nie bardzo się tu zgadza. Ciało wydaje się też być zbyt rachityczne w stosunku do głowy. Myślę o znalezieniu czegoś bardziej szlachetnego dla syrenki- nie wydmuszki i żeby nie odbiegało kolorystycznie od twarzy.


Mermaid clone

 

To, co najbardziej w niej lubię to jej megadługie włosy. Podłej jakości niestety, ale przyjemnie się na nie patrzy.

 

Mermaid clone

Pamiętacie innego klonika Jewel Hair Mermaid Barbie, którego przestawiłam Wam na moim blogu? Zobaczcie, jaka nasza syrenka jest malutka przy Sparkle Long Hair Mermaid Queen of The Sea.


Mermaid clone & Queen of The Sea

Powiązane posty:

18 komentarzy:

  1. Przeciez to glowa Sandry tak mi sie kojarzy😊

    OdpowiedzUsuń
  2. A to Ci hybryda, zapewne bardzo krucha, bo nie wyobrażam sobie, żeby te stawy na wydmuszce przetrwały godziny radosnej zabawy. Zresztą widać po włosach, że to nówka-sztuka. Śmieszy mnie jej pępek, wszak to ryba! Pudełko jakby skopiowane od Fashion Play. One również mały rysunki/zdjęcia materiałów z których uszyto ich kreacje zamieszczone na frontowej części kartonika, a i wycięcie szybki dość podobne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Plastikowe śruby .... Eeee, to już chyba szczyt chińskiej myśli technicznej, bo nic dziwniejszego nie da się wymyślić. Ciekawe, czy bardzo się wyrabiają w gwintach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, poczekaj, jak pokażę innego klonika, ale z metalowymi śrubami! To dopiero jest hardcore!

      Usuń
    2. no właśnie kojarzę te metale nieszlachetnego pochodzenia na czterech kończynach pannic, przewinęły się przez Szydełeczkowo kilka razy, ale pożegnałam się z nimi już daaawnooo...

      Usuń
    3. U mnie jeszcze jedna się ostała, muszę ją wygrzebać :D

      Usuń
  4. Ojej taki sympatyczny buziak na takim koszmarnym ciałku ! Mam nadzieję, że prędko znajdziesz dla niej coś odpowiedniego i bezśrubowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, i to jak najprędzej, bo to ciało to się zaraz rozpadnie!

      Usuń
  5. No cóż, lalunia śliczna i z buzi, i z włosów, to fakt.
    Uważam, że trzeba raczej chwalić producenta za pomysłowość, niż ganić za toporność wykonania...wszak właśnie chodziło o ruszający się ogon, czyż nie? Troszkę ciałko odbiega kolorem od głowy, ale... nie ukrywam, jestem ciekawa, jakie ciałko dla niej znajdziesz :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! To prawda, nie widziałam żadnej syrenki, która by miała, aż tak zwinny ogon!

      Usuń
  6. A to ciekawostka wśród syrenek! :) Ogromnie podoba mi się kolorystyka jej stroju/ogona. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tego klonika, przybyła do mnie nagusia, ale nie miałem serca jej wywalić, więc została.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo sympatyczny klonik :-) I jakie ma fajniutkie nóżki ruchome! Fiu, fiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :Y Bo ja wiem, jak dla mnie, to te nóżki są takie trochę nie bardzo...

      Usuń