czwartek, 28 listopada 2019

Mityczna Jennifer


Jennifer

Kiedy myślimy o lalkach z Pewexu, poza słynną Barbie, pierwsza ciśnie się na usta Diana. A Jennifer? O niej mało kto pamięta. Być może dlatego, że od niepamiętnych czasów, właśnie Diana i Jennifer są ze sobą nagminnie mylone. Jako, że Diana była mimo wszystko popularniejszą lalką, to i jedna i druga nazywana była właśnie jej imieniem.


Jennifer

Nie istnieją, a przynajmniej, ja nic o tym nie wiem, żadne materiały potwierdzające tożsamość lalki*. Od kilku lat krąży po sieci imię Jennifer, które jest co prawda sporadycznie powtarzane, ale chyba nikt nie ma co do niego absolutnej pewności. Z tego, co udało mi się wybadać, to Jennifer jest klonem lalki Misty, o której pisała na swoim blogu Fleur.


Jennifer

Ten sam headmold, co u Misty, ale ciało i proporcje różne. Sporej wielkości głowa nie wygląda najlepiej na cieniutkiej szyjce typowego ciała TNT, które otrzymała Jennifer.


Jennifer

Jennifer

Ciało jest w zasadzie identyczne, jak u Diany. Proste ręce, skrętna talia w skosie, gumowe zginane nóżki i stópki pod buciki na wysokim obcasie. Głowa osadzona na kulce.


Jennifer

 Na plecach oraz karku brak jakichkolwiek sygnatur.


Jennifer

Moja Jen przybyła do mnie rzecz jasna z OLX'a. Dokładnie tak samo, jak w przypadku Diany, jest to lalka, której nie spotka się u zagranicznych sprzedawców*. Co więcej, kolekcjonerzy spoza Polski zdają się jej w ogóle nie kojarzyć, tak samo zresztą, jak i Diany. Nie wiem, jak to możliwe, bo z całą pewnością nie były to lalki polskiej produkcji (jak to kiedyś ktoś mi zagaił), ale z jakiegoś powodu na nasz rynek głównie przeznaczone... Dziwne...


Jennifer

Jennifer

Jennifer przybyła do mnie w ubranku, które nie wyglądało na jej własne. Podpytałam zresztą sprzedającą, czy może coś na ten temat powiedzieć, ale stwierdziła, że nie pamięta i lalka była z pewnością wielokrotnie przebierana. W tej sytuacji postanowiłam sama coś dobrać...W ślubnej stylizacji spodobała mi się najbardziej, choć generalnie nie lubię tych klimatów.


Jennifer

Mój egzemplarz lalki prezentuje typ śniadej brunetki o niebieskich oczach. Ale spotkać można różne warianty Jennifer. Kilka lat temu mieszkała u mnie przez chwilę czarnulka o brązowych oczach. Szkoda, że puściłam ją w świat. Miała cudowne miękkie włosy.


Jennifer

Pani "nie lalkująca", acz posiadająca w dzieciństwie wspaniałą kolekcję lalek, pani Patrycja, z kolei pokazała lalkę o identycznej buzi, co Jennifer, ale o jeszcze innym ciele niż te moje dwie. Patrzcie, jakie cudo:


Jennifer? [Fot: p. Patrycja]

Teraz, jak patrzę na te foto, już wiem, czemu moją Jennifer ubrałam w ślubną suknię... Ewidentnie się zainspirowałam! :)

To, co mnie zachwyca w tej lalce, to jej blada skóra i blond włosy. Tak inna, a przecież malunek buzi pozostaje identyczny, jak w przypadku mojej lalki.


Jennifer? [Fot: p. Patrycja]

Jennifer? [Fot: p. Patrycja]

Jennifer? [Fot: p. Patrycja]





* Uwaga: plot twist! *

No! A żeby na sam koniec zburzyć Wam cały ogląd na sytuację, pokażę znalezione w sieci zdjęcie:

Maria doll [not my photo]


Maria! I znowu ta buzia! Karnacja śniada, czarne włosy... nie zgadza się tylko rodzaj ciała. Czy tak mogła być pakowana nasza Jennifer? Mimo, iż mam to zdjęcie, zdecydowałam się nie zmieniać imienia lalki, ani nie sugerować się za nadto tą jedną wrzutką. Będę jednak drążyła dalej, aby dowiedzieć się czegokolwiek więcej na temat naszej (chciałoby się rzec, "polskiej") wariacji tej lalki.


Jennifer

Pochwalcie się swoimi Jennkami! Może macie jakieś wspomnienia dotyczące wyglądu opakowań, w których sprzedawane były te lalki? Dołóżcie proszę cegiełkę do wiedzy w tym temacie!

8 komentarzy:

  1. Nic kompletnie nic pustka
    Wydaje mi sie ze kojarzę tę lalkę z kiosków ruch na wydmuszkowym ciele, no i oczywiscie z blogów.
    Wyjatkowo nie przemaia do mnie jej uroda przegrywa zdecydowanie z uroczą Diana

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam u siebie Jennifer, która już trzy lata czeka na reroot. Może się w końcu zbiórkę. Muszę poszukać też starych zdjęć na dysku. Mam wrażenie, że miałam jej fotki w pudełku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna ta Twoja Jenka 😍 Hipnotyzujące oczy.
    Moja kuzynka dostała Jennifer na mikołaja - takie właśnie imię pamiętam.
    Była ubrana w niebieską, długą sukienkę i kapelusz (dla mnie trochę w stylu Betty Teen), miała jasne włosy i była zapakowana w foliową torebkę jak Diany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale zachwyciłam się nią. Jest cudna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi sie, że kojarzę tę buźkę. Fajnie, że ja masz :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej lalki nie znałam, miałam za to kiedyś czarnowłosą Dianę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę Jenny, ale nie mogę się nadziwić ile ona ma włosów! Współczesne Mattelówki mają kilka kłaków na krzyż i to poklejonych żelbetonem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tych lalek ale bardzo i sie z buzi podoba <3

    OdpowiedzUsuń