piątek, 25 września 2015

Magic Circle Steffi Love

Magic Circle Steffi Love


Magic Circle Steffi Love

Uwielbiam czarownice! Właśnie takie, w starym stylu- mroczne, w czarnych szatach, w spiczastym kapeluszu i z latającą miotłą! I Simba Toys zrobił dla mnie taką lalkę. OK, może nie na wyłączność, ale z uwzględnieniem moich osobistych preferencji czarowniczo-lalkowych. ;)

Pierwszy raz o istnieniu tej lalki usłyszałam od jednej z kolekcjonerek. Wspominała o swoim dzieciństwie i lalce czarownicy, którą miała do tamtej pory.


Magic Circle Steffi Love [source]

Trudno nie zapamiętać takiej piękności, prawda? Zapragnęłam ją mieć i ja...

Jakieś 3 lata później nadarzyła się okazja. Zobaczyłam takie oto zdjęcie:


Magic Circle Steffi Love

Fantastyczna okazja! Lalka niemal nówka, kompletna, z wciąż przytroczoną do ręki czarodziejską różdżką, a u boku latająca miotła! Zawał na miejscu! Oczywiście, że kupiłam! :)

Niestety, we wspomnieniach kolekcjonerki, o której pisałam wyżej, pojawił się poważny zgrzyt. Otóż włosy jej czarownicy po kilku latach przechowywania wykruszyły się... W przypadku mojej lalki stało się dokładnie to samo...

Główka mocno pachniała gumą, zaś włosy, które na pierwszy rzut wyglądały zupełnie w porządku, rozpadały się od samego dotyku. Całą główkę wydepilowałam ręcznie, bez użycia nożyczek. Po prostu złapałam za czuprynę i jednym lekkim ruchem... ją "zdjęłam". Dziwne, lecz prawdziwe.

Nie mogłam tego tak zostawić, więc postanowiłam podarować czarownicy nowe włosy. Użyczyła ich Disney'owska Arielka, również od Simba Toys. Przeszczep nie mógł się nie udać!



Gotowe do transplantacji...

I oto efekt:


Magic Circle Steffi Love


Magic Circle Steffi Love


Kolor różni się od oryginalnego, co trochę mnie martwi (bo lubię jak wszystko jest identyczne z pierwowzorem), ale lepiej tak, niż na łyso. W kapeluszu czarownicy całość nabiera charakteru.



Magic Circle Steffi Love


Magic Circle Steffi Love


Magic Circle Steffi Love


Kapelusz i płaszcz przyozdobione są mieniącymi się gwiazdkami, zaś wierzchnia część spódnicy obsypana jest brokatem. Reszta ubioru jest kruczoczarna.

Spójrzcie na latającą miotłę, jeden z ważniejszych atrybutów czarownicy. Brak tylko czarnego kota, ale o tym Simba Toys zdał się niestety zapomnieć...



Magic Circle Steffi Love


Magic Circle Steffi Love

Magiczna różdżka wykonana jest z fosforyzującego tworzywa dzięki czemu świeci w ciemnościach!


Magic Circle Steffi Love

Magic Circle Steffi Love

Może i czarownica, ale z tych zupełnie przyjaznych.


Magic Circle Steffi Love

 Jednakże, gdy przychodzi co do czego, umie zadbać o swoje interesy...


Magic Circle Steffi Love

No, kolejny zamieniony w żabę.


Magic Circle Steffi Love

16 komentarzy:

  1. Haha, nigdy bym się nie spodziewała Steffi Love w takim wydaniu! Tyle czerni w lalkowym ubranku i ta okrągła buzia w otoczce czarownicy strasznie mi się podoba, może dlatego, że nawet nie wyobrażałam sobie, że poczciwa Stefka może być wiedźmą ;-) Super znalezisko! Oryginalny kolor włosów był fajny, ale z takim żywym kolorem na głowie też jej dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A co teraz z Arielką? Łysa będzie? Pamiętam ten wpis o tej czarownicy. Na dollplazie chyba ktoś pisał o niej...
    Stella

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, she is lovely! You did a great job on the hair, it looks really good!!! Yes, with time dolls can deteriorate a lot can't they, but you saved her!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna jest! wydaje mi się że na początku też kupiłem taką stefcię, nawet w tej sukni! Również miała różowe włosy które się wykruszyły :(((
    Super robota!

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety! Moja znajoma niedawno kupiła nówkę sztukę, jeszcze zapudełkowaną, na OLX. Jak się nią cieszyłyśmy - że pucka, że czarownica i że ma miotłę :) A tu u Ciebie wpis o takiej samej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest magiczna!!!!!!!! Wygląda wspaniale!!! brawo!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: fabulous photos. I like your witch. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  8. Lalki czarownice są genialne :) Gratuluję powiększenia zbioru. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczna ta czarownica! Szkoda, że wykruszyły się jej włoski, ale dałaś sobie z tym radę i wygląda teraz wspaniale! Simba się postarała :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, rany! Nie miałam pojęcia, że Simba wypuściła taką lalkę! No też jak na m o j e zamówienie ;-) A z nowymi włosami, w arielkowym gatunku jeszcze - bomba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój zeszłoroczny sylwestrowy outfit ;-) bardzo ciekawa lalka, super ją odratowałaś z tymi włosami!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakochałam się na zabój:) - w tym nowym kolorku jest po prostu bombowa:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam strój od niej - zakupiony na pchlim targu razem z inną lalką :) Tylko mojej sukni brak paska a i kapelusz zgubił się gdzieś w domu rodzinnym :P Lalka jest śliczna, pasuje jej nowy kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem pod wrazeniem rerootu:) dla mnie to wciaz czarna magia.

    OdpowiedzUsuń
  15. To właśnie było fajne w simbowej Steffi, że oni mieli taki odjechane, odważne pomysły na lalki. Mam taki katalog: jakaś grupa Steffi na motorach, w czarnych skórach, ćwiekach, frędzlach, bandanach - banda na harleyach, jakieś lalki w kabaretkach, spódnice z trenem, krótsze przodem, kozaki - chyba cyrk, dla mnie mulin rouge, rodzina indiańska - wigwam, łaciate konie. Mattel nigdy nie miał tyle jaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialna wiedźma, wpisuje się w jesienno i zbliżający się halloweenowy klimat.

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu