niedziela, 19 października 2014

Busy Steffie 1971

Busy Steffie 1971


Busy Steffie 1971


Busy Steffie jest przepiękną i rzadko spotykaną lalką. Marzyła mi się od dawna, więc żywiłam się nadzieją, że gdzieś kiedyś ją wypatrzę i zaproszę do kolekcji. Okazja w końcu się nadarzyła i znalazłam owo ciemnowłose bóstwo... z rozharataną główką nabitą na nie swoje ciało.






Aukcja z lalką wisiała ponad tydzień czasu i mimo naprawdę niskiej ceny, nikt nie kwapił się do zakupu. W dniu ostatecznej bitwy, w licytacji wzięły udział zaledwie dwie osoby. Ja i ta druga. Zgadnijcie, kto wygrał? :)


Kiedy Stefka przybyła już na miejsce, zabrałam się za jej ratowanie. Jasne było, że najpierw trzeba będzie zdjąć główkę z za dużego zaczepu i przełożyć na przygotowane wcześniej ciało starszego typu z bolcem zamiast ruchomej kulki. Nie było to jednak proste, bo tworzywo główki okazało się być bardzo twarde, a część okalająca otwór na szyję rozszarpana i brutalnie wepchnięta do wewnątrz. Po chwili siłowania się z główką, odpuściłam i przygotowałam miskę z ciepłą wodą, żeby rozgrzać gumę. To faktycznie pomogło i łepek dał się ściągnąć. Potem, przez następne 15 minut wywijałam wciśnięty fragment główki na zewnątrz. Tworzywo jednak szybko stygło i robiło się znów twarde.

Przełożyłam w końcu główkę na bolec starszego ciałka, ale efekt nie był zadowalający. Główka była odchylona a twarz zdeformowana, ponieważ tworzywo okalające szyję, nie trzymało łepka w odpowiedniej pozycji. Zdecydowałam się użyć super kleju. Biorąc pod uwagę twardość i niemal zupełny brak elastyczności tworzywa, klej i tak dobrze sobie poradził. Mimo sporej skazy, lalka odzyskała normalny owal twarzy i ruchomość głowy dookoła szyi. Nie jest idealnie, ale cieszę się, że na tyle na ile potrafiłam, odratowałam tę przepiękną lalkę.



Busy Steffie 1971

Busy Steffie 1971


Niestety Steffie nie posiada oryginalnej garderoby, otrzymała jednak sukienkę pasującą pod kolor oczu.



Busy Steffie 1971


Busy Steffie 1971


Busy Steffie 1971


Busy Steffie 1971


Oto moje dwie cudownie odratowane lalki z moldem Steffie 1971. Obie po wielu przejściach, transplantacjach i kuracjach odmładzających.


Busy Steffie 1971 & Deluxe Quick Curl P.J. 1975


Ubóstwiam je za ich zabawne brewki i szczerze mówiąc, to przydałaby mi się jeszcze jedna lalka z podobnymi... Może kiedyś?


10 komentarzy:

  1. Obydwie miały szczęście, że trafiły w Twoje troskliwe ręce . Bardzo podoba mi się ten mold , mają takie zdziwione pyszczki :)
    Życzę Ci następnych ! :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna, choć szkoda bardzo tego pęknięcia! Dobrze ze jest u ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest piękna :) gratuluję Ci łupu ;) sukienkę dobrałaś pod kolor oczu i stefka wygląda teraz jak wyjęta z pudełka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bidulka... Szkoda, że nie ma własnego ciałka. Zamykające się dłonie to jej cecha charakterystyczna lalek Busy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super glue nigdy nie naprawia plastiku ani gumy, za to zawsze je niszczy. Będzie reagował z winylem tak, jak to widać na wszystkich "naprawianych" nim główkach lalek poprzyklejanych do karku, jakby ten winyl się "gotował" w miejscach zetknięcia. No i wygląda to okropnie - nie, że akurat na tej lalce, bo jest śliczna, ale w ogóle, samo miejsce łączenia superglutem wygląda okropnie.
    Jeśli główka jest faktycznie sztywna, a nadszarpnięcie nie sprowokuje dalszego uszczerbku, to ubytek można by wypełnić odrobiną fimo w odpowiednim kolorze, masą modelarską albo choćby białą szpachlą do drewna, a potem lekko doszlifować papierowym pilniczkiem do paznokci i wyrównać kolor. Wszystko to wyrządzi z czasem mniejsze szkody niż super glue.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale teraz wygląda, dałaś jej szansę i rozkwitła w tej kreacji! Obie panienki prezentują się doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepraszam za spóźniony komentarz: Japonka i Bella mniej więcej pasują kolorystycznie, nie jest to ideał (jedna bardziej ciepła, druga chłodna w odcieniu), ale nie ma dramatu. Robiłam zdjęcia, ale nie mogę znaleźć kabla od aparatu. Jeżeli szukasz dawczyni dla Japonki, to mam ciałko wampirzycy.

    OdpowiedzUsuń
  8. A lalka robi wrażenie nawet teraz- pewno mając zdjęcia "przed" przecieralibyśmy oczy ze zdumienia!
    PJ jest przepiękna, zakochałam się <3

    OdpowiedzUsuń
  9. pieknie ja odnowiłaś! miała prawdziwe szczęście, że trafiła na tak cierpliwą osobę! będzie jej u Ciebie bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny ma ten kolor oczu, warto było ja ratować - śliczna:)

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu