niedziela, 12 października 2014

Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014

Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Na moim blogu możecie spotkać lalki starsze i nowsze, ale takie zupełnie świeżutkie, wprost ze sklepu zabawkowego zdarzają się niezwykle rzadko.

Najnowszy swój nabytek złapałam podczas sobotniej włóczęgi po jednym z warszawskich centrów handlowych, gdzie po wstąpieniu do Smyka szukałam bez większego ciśnienia Teresy z serii Life in Dream House. I faktycznie ją znalazłam. Wzięłam do ręki, przyjrzałam się mordce, przekalkulowałam koszty zakupu i odstawiłam z powrotem na półkę.

Już miałam sobie iść, gdy nagle mój wzrok padł na dzisiejszą bohaterkę wpisu. Stała tam taka blondziasta i straszliwie, straszliwie różowa. Od niechcenia złapałam za pudło i jęłam się przyglądać lalce. Hm. Blondyna. Hm. Nie zginające się nogi (skandal!). Hm. Ścinki włosów z grzywki przyklejone do oczu i ust. Hm. Pokrzywione rzęsy w lewym oku...



Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Na wszelki wypadek wsadziłam pudło pod pachę i zaczęłam szukać innych egzemplarzy. Znalazłam cztery. I każdy niby w porządku, ale... tylko ten pierwszy miał to owo coś! Stałam kilka minut pod półką z lalkami i zastanawiałam się, czy to możliwe, żeby spodobała mi się współczesna playline Barbie- czy też może jedynie przemawia przeze mnie pazerność. Ale nie! Ja naprawdę chciałam tej lalki! Z radością w sercu i lżejszym portfelem opuściłam sklep z pierwszą w kolekcji Barbie z serii Barbie Style.






Dodam jeszcze, że żadna z pozostałych lalek z serii, również obecnych na półkach, nie zrobiła na mnie większego wrażenia.



Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Barbie Style: In the Spotlight Barbie 2014


Lalka jest niezwykle wdzięczna i cudownie pozuje. Sukienka, choć prościutka, jest wspaniale skrojona i nie sprawia wrażenia tandetnej. Dodatkiem, który najbardziej przypadł mi do gustu jest zdobiona przepaska do włosów.

Przejrzawszy resztę półki lalkowej, muszę powiedzieć, że Mattel po latach solary i brokatu wraca znowu na dobrą drogę. Lalki są coraz ładniejsze i posiadają coraz ciekawsze ubranka i akcesoria. Coś czuję, że przeproszę się z nowymi lalkami :)


16 komentarzy:

  1. Kurczę... Sam nie wiem, który mold, które wcielenie Baśkowe najbardziej lubię... Jestem w ogóle "zboczkiem" na punkcie My Scene i tego typu nietypowych mordek... Ale zaczynają mi się podobać też klasyczne Baśki ("superstary", ale muszą mieć coś w sobie wyjątkowego!) i różne pojedyncze moldy z przełomu XX i XXI wieku. Natomiast te świeże "buźki" towarzyszące nowszym wydaniom Barbie, zwłaszcza od chwili wprowadzenia Barbie Fashionista, totalnie nie przemawiają do mnie... Nawet rootowane rzęsy nie są w stanie mnie udobruchać. Te lale mają taki dziwny i cartoon'owy wyraz twarzy, że szkoda gadać :-( Ciałka stały się bardziej ruchliwe, ale tym samym jakieś takie delikatniejsze... Ręcę i nogi chudsze (mam na myśli faszjonistki). Szybko się stawy "rozluźniają". I w ogóle taka mała tandeta z tymi nowymi Baśkami... Sorki za off-topic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja do wczoraj byłam pewna, że na mojej półce NIGDY nie pojawi się współczesna Barbie, nawet z rootowanymi rzęsami, ale jak widzisz, serce nie sługa :D

      Usuń
    2. Wiem jak to jest. Coraz więcej vinylowo-plastikowych dziewczyn spoza kregu moich zainteresowań zaczyna rzucać na mnie czar... A w portfelu jakiś taki mały, aczkolwiek bardzo skuteczny strażnik się zawieruszył ;-)
      Pozdrówki!

      Usuń
    3. Oj pożycz mi tego strażnika na jakiś czas, tak do końca miesiąca chociaż :)

      Usuń
  2. Hi hi ;-) Ten mój się jakoś tak do mnie przykleił :-p A tu Mikołaje i Gwiazdorzy dużymi krokami do nas zmierzają...

    OdpowiedzUsuń
  3. ekhm... widziałem dziś jedną z tej serii w sklepie... ale nie. nic do mnie nie przemawia :)P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie w tym rzecz, że do mnie również nie powinno! :P Patrzę na tę lalkę i wciąż mi się straszliwie i różowiasto podoba ^^

      Usuń
  4. Hi, she's a beauty, we don't have her in our shops yet, I love her eyes!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię Fashionistki i juz ponad rok jestem nimi zauroczona :-) Twoja mi się bardzo podoba! Nawet ta różowa sukienka wydaje mi się śliczna i bardzo ładnie uszyta! Panna jest urocza i gdyby miała jeszcze mocniej ruchome kolana, byłaby super! Widzę jednak, że i tak świetnie pozuje a ja bardzo lubię oglądać zdjęcia artykułowanych dziewczyn!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja uwielbiam jak lalka ma artykułowane ręce a nogi niekoniecznie. Choćby dla tego ją kupię! Choć jest coś w jej oczojebnej różowiastości, co sprawia, że chcę tęż! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiedz tylko, że nie ma sztywnych, plastikowych nóg...

    OdpowiedzUsuń
  8. To fakt, że coś w niej jest..... To"coś" zwłaszcza wylazło na ostatnim zdjęciu ....:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hello from Spain: beautiful Barbie but I prefer articulable body. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  10. czasem coś, co nam się wstępnie nie podoba oczaruje nas zupełnie! Dobrze, że ją kupiłaś! Bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna lalka. Masz rację, Mattel chyba próbuje się nawracac. Miejmy nadzieję, że kolejne egzemplarze będą tylko coraz lepsze. A tak z ciekawości w którym z centrów handlowych ją kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu