środa, 16 lipca 2014

Steffi Love Magic Fairy

Steffi Love Magic Fairy


Steffi Love Magic Fairy


Dziś dla odmiany Steffi Love. Lalka ta pochodzi z ostatnich jeszcze rzutów Steffi ze starym mejkapem. Nie wiem, z którego dokładnie może być roku, ale sądzę, że z 2001-2003. Odkąd Simba Toys zaprzestali wydawania katalogów, ciężko jest cokolwiek ustalić, zwłaszcza, że niezmiennie nie wytłaczają oni daty produkcji na opakowaniach.



Steffi Love Magic Fairy

Steffi Love Magic Fairy


Magic Fairy Steffi zakupiłam z dwoma innymi lalkami na wielkiej internetowej wyprzedaży sklepu stacjonarnego, który albo się likwidował, albo przebranżawiał. Tak, czy inaczej ceny były szalenie atrakcyjne, aż grzech było nie skorzystać.

Wśród mnogości Steffek, wybrałam takie, które wyróżniały się pośród innych.  Magic Fairy chwyciła mnie za serce swoim nietypowym makijażem i kolorem oczu.



Steffi Love Magic Fairy


Steffi Love Magic Fairy


Steffi Love Magic Fairy


Przyznam, że tematyka wróżkowa nie należała nigdy do moich ulubionych, ale dla tej buzi można się przełamać.

Liliowo-różowe usta i powieki, do tego zielone tęczówki. Nie często spotyka się taki mix u Steffi Love.



Steffi Love Magic Fairy





Steffi Love Magic Fairy


Steffi Love Magic Fairy


Magic Fairy Steffi posiada w komplecie trzy małe ehm... nie wiem, jak je nazwać. Elfiki? - miniaturowe laleczki z doczepionymi skrzydełkami, które mogą służyć do zabawy, bądź jako ozdoby do włosów. Średnio ciekawy pomysł. Już bardziej podoba mi się czarodziejska różdżka i materiałowe buciki, przypominające ochronne woreczki zakładane na obuwie w szpitalach.



Steffi Love Magic Fairy


Steffi Love Magic Fairy


Steffi Love Magic Fairy


Steffi Love Magic Fairy


Już kombinuję nad nową stylizacją dla Magic Fairy Steffi, być może równie różowiastą i bajkową, ale może bardziej godną tak ładnej buzi :)


6 komentarzy:

  1. Te zielone oczy są piękne i wcale się nie dziwię, że ją kupiłaś. Trzy małe elfki są też interesujące ale zwróciłam uwagę na materiałowe butki, które ciekawie wygladają na nóżkach panny wróżki... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. ładniutka :) Fakt rzdko spotyka się odmienne malunki twarzy, choć ja osobiście nie lubię tych rószzowych ust :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim stroju to tylko na jakiś festiwal ortalionu.
    Musieli mieć tego cuda na tony, bo moja piosenkarka (?) jest chyba starsza, a ma na sobie to samo, na szczęście jest tego mniej (chociaż pewnie tylko dlatego, że ktoś ją wcześniej rozebrał).
    W zasadzie wolę Steffi w stanie trupim, ale trio poczwar jest warte każdych pieniędzy.
    Nie rozumiem, czemu nie chcesz nosić spineczek. Zapomniałam cholera obfotografować jak wspaniałą spineczkę dołożyli do Roszpunki od MGA - 10 cm szczeciniastych blond kudłów, a przy tym sznureczek z wielkim, złotym kandelabrem. Tego to dopiero rozumem pojąć niepodobna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się jej korona. Zdumiewająco ładnie wykonana i subtelna. Niestety nie jestem w stanie ścierpieć tego różu i szeleszczącego materiału. Wiem, że to Stefka, ale na Bogów! za dużo tego! Wygląda jak swój własny klon ;)
    Muszę przyznać jednak, że ma całkiem ładne włosy. Ciekawe, czy to to samo tworzywo, co u starszych Stefek, czy inne i się nie sfilcuje.
    Żeby nie było, że narzekam- uważam, że całościowo to bardzo interesująca lalka, ale cieszę się, że nie trafiłam na nią "za dzieciaka" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ochronne woreczki na obuwie w szpilkach, rozbroiły mnie totalnie :D Ubawiłam się do łez :D

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu