niedziela, 8 czerwca 2014

Steffi Love Sweet Puppy

Steffi Love Sweet Puppy


Steffi Love Sweet Puppy


Łażąc bez celu po okolicznej galerii handlowej, w której nic nigdy ciekawego nie ma, skierowałam swe znudzone jestestwo do sektora zabawkowego. Oczywiście, jak zwykle- wybór był żaden. Trochę Steffek, trochę Mattela i kilka dziwadeł niepodobnych do niczego. Ceny astronomiczne, a mnie tak z lekka podduszało, aby jednak nie wychodzić z pustymi rękoma. No i nie wyszłam.


Kupiłam sobie o toto:


Steffi Love Sweet Puppy


Już od wielu miesięcy chciałam się przyjrzeć nowemu rodzajowi artykułowanych ciał Steffi. W końcu mieszka u mnie tyle generacji simbowych lalek, że głupio byłoby nie zapoznać się z jedną z najnowszych. Dręczyły mnie pytania o możliwość wykorzystania ciał do innych lalek- o to, czy główki są wciąż montowane na zaczepie kulkowym, czy stopy posiadają standardowy kształt i rozmiar, czy odcień ciała faktycznie jest tak niemożebnie jaskrawy na tle innych... i takie tam inne techniczne zagadnienia.



Steffi Love Sweet Puppy


Na sklepowej półce stało kilka różnych zginających się Steffek, z pośród których wybrałam najładniejszą... i zarazem najtańszą. Te dwa argumenty wystarczyły abym z pudłem pod pachą udała się do kasy.



Steffi Love Sweet Puppy


W trakcie rozpakowywania lalki stwierdziłam, że jak na obecne simbowe standardy, trafił mi się wyjątkowy ładny egzemplarz. Moja żądza urwania lalce głowy celem dalszych badań nieco osłabła..











No i Steffi ma pieska..



Steffi Love Sweet Puppy


Tak się rozczuliłam nad obojgiem, że zostawiłam pudełko z lalką i opuściłam pokój. W tym czasie...



Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011


Teresa: A kimże ty jesteś? Nową Fashionistką?



Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011

Steffi: Tak, wypuść mnie czym prędzej!



Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011


Teresa: Ojej, jaki słodziaaaak <3

Steffi: Zajmij się mną, ok?


Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011


Teresa: Piesek jest słodki, ale kim jest ta baba?



Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011


Steffi: Ja ci dam "baba", natychmiast mnie uwolnij!!!



Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011


Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011


Teresa: Że też tak niemiła osoba ma tak słodziusiego pieseczka. Chyba go sobie zatrzymam...


Oczywiście musiałam wkroczyć do akcji, bo jeszcze chwila, a Steffi rozniosłaby pudełko siłą woli, a Teresa miałaby nie lada kłopoty. Uwolniłam Steffi, kazałam dziewczynom się przeprosić i zapozować ładnie do zdjęcia. Prawdę powiedziawszy ferment dalej wisiał w powietrzu...



Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011


Teresa: No weź się uśmiechnij, kobieto...


Steffi Love Sweet Puppy & Barbie Fashionistas Teresa 2011

Steffi: Uśmiecham się przecież...


9 komentarzy:

  1. Laleczka jest ładna i najważniejsze: też artykułowana!
    Bardzo jestem ciekawa Twoich uwag i obserwacji co do tej Steffi. Mam podobną, też z pieskiem i już poddałam ją pewnym eksperymentom.
    Fajna opowieść o nowej mieszkance Waszego domku!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tę pannę i cieszę się, że Simba stworzył ruchome ciałka dla Stefek, ale do żadnych innych lalek się one nie nadają... Różnica pomiędzy Mattelem, a Simbą bezlitośnie rzuca się w oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mattel też rozczarowuje... Luźne stawy nowych, nieużywanych Fashionistek, cienki plastik (+ pustka wewnątrz tułowia), niechlujne klejenia ("spawy") odlewów. Czołowy producent lalek na świecie i takie gnioty sadzi :-(
      Simba to inna bajka. Posiada chyba jedyny mold lalek, z czego 99% to niebieskookie blondyny. Zdziwiono-wystraszony wyraz twarzy i te czerwone tony ciałek... Masakra. Niestety, w tej kategorii cenowej ciekawych alternatyw brak. A to dziwne, bo chyba nie jest aż taką sztuką stworzenie ładnych lalek z przyzwoitych materiałów, o stabilnych kolorach (bez zieleniejących mordek), miłych buziach i fajnych włoskach? A może jest?

      Usuń
  3. Żadnej urody w niej dostrzec nie potrafię. Paskudne są te Steffi, już więcej ciepłej uczuć są w stanie wykrzesać u mnie te nowsze, z już całkiem jaszczurzą twarzą. Patrzę na nie i widzę warana z Komodo en face, tyle tylko że brzydki i różowy.
    Ciało to inna sprawa - nie dalej jak wczoraj rano bawiłam się przez chwilę jedną z aż dwóch Betty, które siedzą u mnie na tym ciele, a do czego to doprowadziło to już sama wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Łaaa! nie polubiły się dziouchy! Mam nadzieję, że się o tego pieska nie pobiją, bo kłaki tylko fruwać w powietrzu będą!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście sztuczny ma uśmiech.
    A ona umie sama stać z tymi artykułowanymi stopami?

    OdpowiedzUsuń
  6. zdjęcie z kradzieżą psiaka najlepsze! Ciałka od steffi są fajne, ale mało która lalka z kloników na nie pasuje :/ Miałem je i jednak poszło w ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym jednak zdecydownia urwała jej głowę. Kiedyś Stefki były ładne. Dzisiejszy facemold to dla mnie jakaś masakra. Jednak jest coś pozytywnego bo ubrania mają świetne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka jakaś... zdziwiona jakby ;D
    Ładna panna, tylko chuda okropnie, to mnie często odrzuca od artykułowanych ciałek...

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu