niedziela, 22 czerwca 2014

Fashion Fever Modern Trends Lea 2005

Fashion Fever Modern Trends Lea 2005


Fashion Fever Modern Trends Lea 2005



Prędzej, czy później musiała się pojawić w moim zbiorze lalka z serii Fashion Fever. No przecież! To najlepsza linia lalek ever! Uwielbiam smukłe ciała belly button i cudowne, cudowne bogactwo headmoldów, starannych makijaży i fryzur. A ciuchy? Klękajcie narody! Nie mogę przeboleć, że w czasie, gdy półki Smyka uginały się od FF, ja, mimo, iż zwróciłam uwagę na urodę lalek, nie odważyłam się kupić żadnej z nich. W końcu nie wypadało. Czułam się wtedy taka dorosła... sick...


Obecnie mam w swojej kolekcji kilkanaście dziewcząt  FF- w większości używanych i rozkompletowanych. Jest wśród nich piękna Azjatka Lea z 2005 roku.



Fashion Fever Modern Trends Lea 2005 [Source]


Moja sztuka wygląda następująco:



Fashion Fever Modern Trends Lea 2005


Kreatywny fryzjer wyszarpał jej grzywkę nie naruszając za bardzo reszty włosów. Zgarnęłam pasmo bujnej wciąż czupryny na przód i zaczesałam na czoło chowając pogrzywkowe zgliszcza. Całość utrwaliłam wrzątkiem.



Fashion Fever Modern Trends Lea 2005


Ciuszków oryginalnych niestety nie mam, choć i tak specjalnie za nimi nie płaczę, gdyż znalazłam dla Lei znacznie fajniejszy komplecik. Pierwotnie należał do jednej z uśmiechniętych Delancey (My Scene), której z kolei w ogóle nie pasował.






Fashion Fever Modern Trends Lea 2005


Jest pięknie! Cieszę się, że w końcu udało mi się znaleźć dla niej odpowiedni styl :)


10 komentarzy:

  1. Nie wiem co to za mold, ale jest piękny.
    Bez grzywki lalka wygląda nawet lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta lalka jest taka urocza. Ma wspaniałe rysy twarzy, które mnie urzekają. Wcale nie widać, że miala grzywkę. Super ją odziałaś!
    Mam kilka typowych, uśmiechniętych blondynek, że może im pomóc tylko repaint...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie FF to były ostatnie lalki playline, które zwracały uwagę i na szczęście uzbierało mi się spore stadko tych lalek :) Tak jak Ty podziwiam ich urodę, świetne ciuchy i taaaaaaaką różnorodność :) Pięknie wystylizowałaś swoją Leę :) Czekam na resztę Twojej ekipy FF ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już miałam pisać, że to nie ta, bo nie ma grzywki, a Ty ją po prostu tak sprytnie ukryłaś :-) Jest śliczna, a ubranko od My Scene idealnie podkreśla jej azjatyckie rysy. Ja uwielbiam ten headmold, ale jeszcze na tę jedyną Kaylę/Leę nie trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Nie widziałam nigdy tej lalki, jest niesamowicie piękna. I ta stylizacja rewelacyjnie jej pasuje, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jaaaaaaaaaaa.... do dzisiaj mam ochotę się sama w tyłek dziabnąć, za to, że wtedy nie kupiłam ani jednej lalki. Te lśniące, eleganckie tuby, śnią mi się po nocach!
    Piękna lalka! Widać po niej, że Kayla/Lea została zaprojektowana jako azjatycka piękność i to jej bardzo pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. zachwycająca to mało powiedziane - idealna na tapetę niejednego laptopcia
    (moja faworytka ostatnia fotka) ciuszki świetne, a MS pocieszy się innymi ;D

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu