poniedziałek, 3 marca 2014

Druga rocznica bloga

Druga rocznica bloga


Tak się właśnie składa, że dziś obchodzę drugą rocznicę mojego blogowania. O pierwszej zupełnie zapomniałam, z czego zdałam sobie sprawę jakieś dwa tygodnie po fakcie. Ażeby nie zapomnieć i tym razem...nie zrobiłam w zasadzie nic. Bo i szczerze powiedziawszy nie widzę powodów, żeby jakoś o tym specjalnie trąbić. Może jakby mi stuknęła okrągła 5, 10 albo 15-ta rocznica, to warto byłoby się nad tym pochylić, ale po dwóch latach? Eee...


No, ale skoro już zaczęłam o tym pisać, to na pewno warto przypomnieć prowodyrkę zamieszania lalkowego w moim życiu. To Hollywood Nails Barbie, którą kupiłam ponad dwa lata temu na miejscowym bazarze.



Hollywood Nails Barbie 1999


Nic wtedy nie zapowiadało nadejścia fali, która porwała mnie w momencie wyjęcia tej brudnej lalki z kartonu z przeżutymi zabawkami. To przez tą gadzinę wróciły dawne wspomnienia, pragnienia i cholerna, wręcz jadowita ciekawość, kim były moje lalki z dzieciństwa, jak wyglądały i czy można je jeszcze jakoś odzyskać. Poznałam setki wspaniałych miejsc w sieci poświęconych starym lalkom- forów, blogów, bajecznych galerii a nade wszystkim cudownych ludzi- kolekcjonerów i miłośników lalek. To właśnie Ci ludzie zachęcili mnie do założenia swojego bloga i rozwijania pasji. Dziękuję!!!


Co mogę powiedzieć o tych dwóch latach lalkowania i prowadzenia bloga? Myślę, że nie tak znowu wiele. Dwa lata to nie jest znowu tak dużo, żeby od razu robić wielkie podsumowania. Tak naprawdę, to czuję, że wciąż jestem gdzieś na początkowym etapie rozwijania tematu. Popróbowałam sobie tego i owego- radzę sobie nieźle z identyfikacją lalek, z drobnymi naprawami, tzw. lalkowym SPA, ba, nawet pokusiłam się kilka razy o reroot.










Sporo lalek przybyło, ale i nie mniej wybyło- w ramach wyprzedaży i wymian z innymi kolekcjonerami. Jestem ciekawa różnych lalek, więc wbrew początkowym założeniom, iż będę się zajmować wyłącznie Mattelkami z lat 70 i 80-ych, zaczęły pojawiać się lalki młodsze i starsze, wszelkiej maści klony, przedstawicielki innych firm a także indywidua, które nigdy nie powinny wpaść w moje ręce, czy to przypadkiem, czy tym bardziej celowo. Przykładem niech będą My Scene, które kiedyś wydawały mi się największym paskudztwem, na jakie mógł sobie pozwolić Mattel. Dziś zupełnie inaczej podchodzę do tej linii lalek, co więcej, kilka egzemplarzy trafiło na wishlistę, a inne już od dawna zamieszkują domową kolekcję.


Dla przypomnienia, to ta Scenka przełamała lody:


My Scene Goes to Hollywood Chelsea 2005


Z osoby początkowo mocno nastawionej tylko na jeden rodzaj lalkowego piękna, zmieniłam się w kogoś, kto nauczył się je dostrzegać również w lalkach, które wykraczają poza jego obszar zainteresowania. Oczywiście, nie mogę i nie będę zbierała wszystkiego, jak leci, co nie znaczy, że nie mogę zachwycać się zbiorami innych kolekcjonerów. Jeśli uważam, że potrzebny mi jest bliższy kontakt z nową dla siebie grupą lalek, nierzadko pozwalam sobie na zakup, bądź wypożyczenie kilku egzemplarzy do tzw. zmacania. Dzięki temu poza ukochanymi staruszkami od Mattela pojawiły się w mym życiu m.in. Betty Teen, Kingletki, Petry Sommerwind i Kariny od Buscha.


Swoje miejsce znajdują również mattelowskie lalki nowszej daty, głównie z pierwszych lat po 2000 roku, ale i jeszcze młodsze! Mimo, że rzadko się pojawiają na moim blogu, to są i mają się całkiem nieźle. Szczególnie podobają mi się modele, które w moim odczuciu, balansują na cienkiej granicy między playlinem, a lalką kolekcjonerską. Np. Secret Spells Christie- przepiękna Mulatka.



Secret Spells Christie 2003


Jakie mam plany na najbliższe miesiące i lata? Chyba żadnych konkretnych. Wiadomo, jak to w życiu- raz mam czas na lalkowanie, a raz nie. Czasem są pieniądze i chęć, a czasem ani jednego ani drugiego. Jedno jest jednak pewne. Lalki mi się bardzo długo nie znudzą, zwłaszcza, że moja pasja nie sprowadza się, jak to niestety często bywa, zwłaszcza u młodych stażem zbieraczy, do kupowania. Lubię czytać, lubię dowiadywać się i poszerzać wiedzę.


Jeśli zaś chodzi o samo blogowanie, to na pewno chciałabym dalej szlifować swój sposób wyrażania myśli, dobór słów oraz samej treści. Staram się, żeby wpisy nie były wyłącznie lakonicznymi wrzutkami ze zdjęciami kolejnych lalek, ale żeby jednak przemycać nieco ciekawostek i konkretnej informacji, która może przydać się zainteresowanym czytelnikom. Tak samo, mimo, że jestem antytalenciem zdjęciowym, robię co w mojej mocy, żeby fotki przynajmniej nie były za bardzo rozmazane :)



I na koniec, z okazji drugiej rocznicy bloga, pragnę podziękować WAM- moim czytelnikom- za to, że jesteście i czytacie te moje wypociny lalkowe. Dziękuję za wsparcie i pozytywny feedback, dzięki którym mam jeszcze więcej powera do działania.

<3


PS. Malutki przedsmak kolejnego wpisu, który ma bardzo wiele wspólnego z dzisiejszym rocznicowym:


Hollywood Nails Barbie 1999

22 komentarze:

  1. Gratuluję rocznicy! Życzę wielu inspiracji do ciekawych lalkowych postów. Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego życzę i dalszych lat beztroskiego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nooo,szybko minęło,co? wszystkiego dobrego i kolejnych wielu radosnych rocznic życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. 100 lat! Jak ten czas leci;) Mi 2 latka stuknęły w sobotę:)
    Co do preferencji lalkowych, to fajnie, że nie zamykasz się na jeden rodzaj lalek. Dzięki Tobie przypomniałam sobie o wielu lalkach, które w życiu widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Luno , życzę najlepszego! I inne My scene za niewielkie pieniącze możesz zobaczyć na tablicy

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję - wiele mnie nauczyłaś i wiem, że jeszcze nauczysz :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szybko minęły te dwa lata :) I obyś była z nami jak najdłużej! Bardzo lubię oglądać Twoje lalki, choć nie zawsze zostawiam ślad :) Historia zatoczyła koło - nie mogę się doczekać następnego wpisu - Hollywood Nails to lalka, której pożądałam daaawno, dawno temu - chętnie przyjrzę się jej u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robisz bardzo dobre zdjęcia - i do tego stosowne zważywszy na to, że większość wpisów ma charakter edukacyjny.
    Gdyby nie Ty to niektórych lalek pewnie w ogóle nigdy bym nie poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię Twojego bloga. Chętnie tu zaglądam i zawsze czegoś ciekawego się dowiem. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę niesamowitej radości z lalkowania i dalszego prowadzenia bloga!
    Czekam na kolejne posty i zdjęcia!
    Powodzenia, Lunarh!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dwa lata to wbrew pozorom długo, bo niektóre blogi giną zapomniane już po kilku miesiącach! A Tobie się udało przetrwać i ciągle się rozwijać, więc życzę Ci kolejnych dwóch lat razy kilka owocnego lalkowania i odkrywania kolejnych okazów. Jesteś jedną z niewielu osób, które doceniają każdą lalkę, a nie tylko firmówki i to mi się bardzo podoba. Poza tym wiele się od Ciebie dowiedziałam dzięki Twojej detektywistycznej smykałce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wcale nie jesteś antytalenciem zdjęciowym! Twoje fotki są jasne, czytelne i nie przekombinowane!
    Bardzo lubię odwiedzać Twojego bloga i mam nadzieję, że wytrwasz w jego prowadzeniu jeszcze przez wiele lat!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty kochasz lalki a lalki kochają Twój obiektyw - i to widać! Zawsze wracam Tu z przyjemnością, bo wiem, że każdy klonik zostanie potraktowany po królewsku a wszystkie jego pozytywne cechy - dobrze opisane.
    Mam nadzieję na kolejne 100 lat istnienia bloga i niesłabnącej przyjemności z jego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję i życzę kolejnych lat z blogiem:) Dzięki tobie zidentyfikowałam i poznałam wiele wspaniałych lalek - niektóre trafiły na listę życzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochamy Twojego bloga: ja i moje lalki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję!!! Twój blog jako pierwszy mnie zainspirował. Życzę dalszych wspaniaych lat blogowania "-)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje! Mam nadzieję, że Twój blog przetrwa do końca istnienia naszych komputerów w obecnej formie! (Mam na myśli, że kiedyś nie będzie komputerów fizycznych- zostaną wszczepione do naszych mózgów...)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie ma to jak obrazowy dobór myśli "cholerna, wręcz jadowita ciekawość"! o wow! życzę Ci więcej wpisow i spełnienia lalkowych marzeń oraz sukcesów w poszukiwaniu ciekawostek o nich!

    OdpowiedzUsuń
  19. spóźnione życzenia :D Wszytskiego najlepszego i kolejnych lat lalkowania :D

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu