poniedziałek, 31 marca 2014

Irish Barbie 1983

Irish Barbie 1983


Irish Barbie 1983


Całkiem niedawno, z okazji nadchodzącej wiosny, Mangusta postanowiła przewietrzyć nieco swoją kolekcję lalek. Z gromadki prześlicznych dziewcząt do wydania, wybrałam sobie dwie najpiękniejsze, a trzecią równie prześliczną otrzymałam gratis! Największy jednak ślinotok, tuż po otwarciu koperty, wywołała u mnie zielonooka Irlandka z burzą ciemnych loków na głowie.



Irish Barbie 1983


Trochę czasu zmitrężyłam na ultradelikatnym rozczesywaniu włosów, tak, by nie zniszczyć skrętów i ogólnego kształtu fryzury, ale absolutnie się opłaciło! Lalka wygląda jak nowa z pudełka :)



Irish Barbie 1983


Ażeby goła nie latała, odziałam ją w kwiecistą sukieneczkę, którą kiedyś podesłała mi Aida. To ciuszek z linii Barbie Best Buy #9156 z 1976 roku.



Barbie Best Buy #9156 1976 [source]





Irish Barbie 1983


Irlandka z jedną z moich najulubieńszych Twirly Curls Barbie:



Irish Barbie 1983 & Twirly Curls Barbie 1982


Irish Barbie 1983 & Twirly Curls Barbie 1982


Dziękuję Mangusto! :)

poniedziałek, 17 marca 2014

Hollywood Nails Barbie 1999

Hollywood Nails Barbie 1999


Hollywood Nails Barbie 1999


Moją pierwszą lalką w kolekcji była właśnie ona- Hollywood Nails Barbie z 1999 roku. Oczywiście, nie ten sam egzemplarz, ale model ten sam. Jak dla mnie, najpiękniejsza przedstawicielka ery Generation Girl.



Hollywood Nails Barbie 1999





Hollywood Nails Barbie 1999


Mimo, że lalka nie jest zupełną nówką, zachowana jest w stanie idealnym. Posiada swoje pudełko i kompletne wyposażenie. W jego skład, poza wieloczęściowym ubrankiem, torebką, szarfą i szczotką do czesania włosów






wchodzą także akcesoria do przyozdabiania paznokci- plastikowe tipsy, plasterki do ich naklejania, lakier oraz różowy brokat.






 Sama lalka również ma pomalowane paznokcie na seledynowo.



Hollywood Nails Barbie 1999


Hollywood Nails Barbie 1999


Troszkę zdjęciowego spamu ukazującego urodę lalki i możliwości miksowania jej ciuszków.



Hollywood Nails Barbie 1999

Hollywood Nails Barbie 1999

Hollywood Nails Barbie 1999

Hollywood Nails Barbie 1999

Hollywood Nails Barbie 1999

Hollywood Nails Barbie 1999

Hollywood Nails Barbie 1999


W tym samym roku, co wyszła seria Hollywood Nails, Vivid Imaginations wypuścił swoją tipsiarską lalkę. Sindy jest ewidentnie wzorowana na Hollywood Nails Barbie. Obie dziewczyny mają blond włosy przeplatane ciemnymi pasmami, niebieskie stroje i pomalowane paznokcie u rąk.

A może to... przypadek?... 



Hollywood Nails Barbie 1999 & Party Nails Sindy 1999


Party Nails Sindy 1999 &


Hollywood Nails Barbie 1999 & Party Nails Sindy 1999


Party Nails Sindy 1999 & Hollywood Nails Barbie 1999


Więcej o Party Nails Sindy, możecie poczytać tutaj.


Niestety do Barbie nie dołączono żadnego katalogu, jedynie instrukcję obsługi tipsów:






Hollywood Nails: Barbie, Christie, Teresa


Teraz zostało jeszcze zapolować na pozostałe dwie dziewczyny z serii :)


poniedziałek, 3 marca 2014

Druga rocznica bloga

Druga rocznica bloga


Tak się właśnie składa, że dziś obchodzę drugą rocznicę mojego blogowania. O pierwszej zupełnie zapomniałam, z czego zdałam sobie sprawę jakieś dwa tygodnie po fakcie. Ażeby nie zapomnieć i tym razem...nie zrobiłam w zasadzie nic. Bo i szczerze powiedziawszy nie widzę powodów, żeby jakoś o tym specjalnie trąbić. Może jakby mi stuknęła okrągła 5, 10 albo 15-ta rocznica, to warto byłoby się nad tym pochylić, ale po dwóch latach? Eee...


No, ale skoro już zaczęłam o tym pisać, to na pewno warto przypomnieć prowodyrkę zamieszania lalkowego w moim życiu. To Hollywood Nails Barbie, którą kupiłam ponad dwa lata temu na miejscowym bazarze.



Hollywood Nails Barbie 1999


Nic wtedy nie zapowiadało nadejścia fali, która porwała mnie w momencie wyjęcia tej brudnej lalki z kartonu z przeżutymi zabawkami. To przez tą gadzinę wróciły dawne wspomnienia, pragnienia i cholerna, wręcz jadowita ciekawość, kim były moje lalki z dzieciństwa, jak wyglądały i czy można je jeszcze jakoś odzyskać. Poznałam setki wspaniałych miejsc w sieci poświęconych starym lalkom- forów, blogów, bajecznych galerii a nade wszystkim cudownych ludzi- kolekcjonerów i miłośników lalek. To właśnie Ci ludzie zachęcili mnie do założenia swojego bloga i rozwijania pasji. Dziękuję!!!


Co mogę powiedzieć o tych dwóch latach lalkowania i prowadzenia bloga? Myślę, że nie tak znowu wiele. Dwa lata to nie jest znowu tak dużo, żeby od razu robić wielkie podsumowania. Tak naprawdę, to czuję, że wciąż jestem gdzieś na początkowym etapie rozwijania tematu. Popróbowałam sobie tego i owego- radzę sobie nieźle z identyfikacją lalek, z drobnymi naprawami, tzw. lalkowym SPA, ba, nawet pokusiłam się kilka razy o reroot.










Sporo lalek przybyło, ale i nie mniej wybyło- w ramach wyprzedaży i wymian z innymi kolekcjonerami. Jestem ciekawa różnych lalek, więc wbrew początkowym założeniom, iż będę się zajmować wyłącznie Mattelkami z lat 70 i 80-ych, zaczęły pojawiać się lalki młodsze i starsze, wszelkiej maści klony, przedstawicielki innych firm a także indywidua, które nigdy nie powinny wpaść w moje ręce, czy to przypadkiem, czy tym bardziej celowo. Przykładem niech będą My Scene, które kiedyś wydawały mi się największym paskudztwem, na jakie mógł sobie pozwolić Mattel. Dziś zupełnie inaczej podchodzę do tej linii lalek, co więcej, kilka egzemplarzy trafiło na wishlistę, a inne już od dawna zamieszkują domową kolekcję.


Dla przypomnienia, to ta Scenka przełamała lody:


My Scene Goes to Hollywood Chelsea 2005


Z osoby początkowo mocno nastawionej tylko na jeden rodzaj lalkowego piękna, zmieniłam się w kogoś, kto nauczył się je dostrzegać również w lalkach, które wykraczają poza jego obszar zainteresowania. Oczywiście, nie mogę i nie będę zbierała wszystkiego, jak leci, co nie znaczy, że nie mogę zachwycać się zbiorami innych kolekcjonerów. Jeśli uważam, że potrzebny mi jest bliższy kontakt z nową dla siebie grupą lalek, nierzadko pozwalam sobie na zakup, bądź wypożyczenie kilku egzemplarzy do tzw. zmacania. Dzięki temu poza ukochanymi staruszkami od Mattela pojawiły się w mym życiu m.in. Betty Teen, Kingletki, Petry Sommerwind i Kariny od Buscha.


Swoje miejsce znajdują również mattelowskie lalki nowszej daty, głównie z pierwszych lat po 2000 roku, ale i jeszcze młodsze! Mimo, że rzadko się pojawiają na moim blogu, to są i mają się całkiem nieźle. Szczególnie podobają mi się modele, które w moim odczuciu, balansują na cienkiej granicy między playlinem, a lalką kolekcjonerską. Np. Secret Spells Christie- przepiękna Mulatka.



Secret Spells Christie 2003


Jakie mam plany na najbliższe miesiące i lata? Chyba żadnych konkretnych. Wiadomo, jak to w życiu- raz mam czas na lalkowanie, a raz nie. Czasem są pieniądze i chęć, a czasem ani jednego ani drugiego. Jedno jest jednak pewne. Lalki mi się bardzo długo nie znudzą, zwłaszcza, że moja pasja nie sprowadza się, jak to niestety często bywa, zwłaszcza u młodych stażem zbieraczy, do kupowania. Lubię czytać, lubię dowiadywać się i poszerzać wiedzę.


Jeśli zaś chodzi o samo blogowanie, to na pewno chciałabym dalej szlifować swój sposób wyrażania myśli, dobór słów oraz samej treści. Staram się, żeby wpisy nie były wyłącznie lakonicznymi wrzutkami ze zdjęciami kolejnych lalek, ale żeby jednak przemycać nieco ciekawostek i konkretnej informacji, która może przydać się zainteresowanym czytelnikom. Tak samo, mimo, że jestem antytalenciem zdjęciowym, robię co w mojej mocy, żeby fotki przynajmniej nie były za bardzo rozmazane :)



I na koniec, z okazji drugiej rocznicy bloga, pragnę podziękować WAM- moim czytelnikom- za to, że jesteście i czytacie te moje wypociny lalkowe. Dziękuję za wsparcie i pozytywny feedback, dzięki którym mam jeszcze więcej powera do działania.

<3


PS. Malutki przedsmak kolejnego wpisu, który ma bardzo wiele wspólnego z dzisiejszym rocznicowym:


Hollywood Nails Barbie 1999