niedziela, 9 lutego 2014

Hollywood Star 11110 by Kinglet

Hollywood Star 11110 by Kinglet oraz porównanie ciał


Hollywood Star 11110 by Kinglet


Przedstawiam kolejną Kingletkę w kolekcji! Pannę jak najbardziej zidentyfikowaną i kompletną, ale obdarzoną miast imieniem- jeno numerem seryjnym 11110. Prezentuje styl rockowy, kojarzący się z modą lat 80-ych, bo i sama pod koniec lat 80-ych została zrodzona. Wraz z pozostałymi dziewczynami z serii prezentuje się w sposób następujący:



Hollywood Stars by Kinglet


Siedzi sobie centralnie pośród innych koleżanek ukazując zgrabne, zginające się (!) w kolanach nogi. Lalka do kupienia była w wersji podstawowej- w wąskim pudełeczku bez akcesoriów, bądź w rozbudowanej- w dużym pudle z ubrankami na zmianę i z drobnymi dodatkami.



Hollywood Stars by Kinglet


Moja pannica pochodzi z wąskiego pudełeczka, którego niestety nie mam, gdyż pomysłowa sprzedawczyni sama zadecydowała, że pudełko wyrzuci do kosza a mi wyśle samą lalkę... Na nic zdały się moje prośby o wyjęcie resztek z kosza i choćby przesłanie ich zdjęcia, gdyż jak Pani napisała, dawno odjechały w siną dal w otchłani śmieciarki...

Lalka, mimo, że spędziła ponad 20 lat w pudełku, nie uchroniła się od gryzoni i ostrego zapachu piwnicy. Na szczęście myszki łagodnie obeszły się z dziewczęciem i tylko lekko skubnęły jej paluszki lewej stopy oraz drasnęły odrobinkę podbródek.



Hollywood Star 11110 by Kinglet


Lalka posiada oryginalny strój, którego nie miałam odwagi przez długi czas z niej zdejmować. Zrobiłam to dopiero dziś na potrzeby wpisu, albowiem chciałabym Wam pokazać różnice w budowie ciała u niej i u innej Kingletki prezentującej z kolei najczęściej spotykany rodzaj ciała.



Hollywood Star 11110 by Kinglet


A o to dwie lalki Kinglet'a. Po lewej- najczęściej spotykany typ lalki z wydmuszkowym ciałem i charakterystyczną fryzurą na palemkę. Po prawej lalka wykonana z solidnego tworzywa z plastikowym tułowiem i rękoma, oraz gumowymi nogami, które zginają się w kolanach. Przyznam szczerze, że jak dotąd jest to jedyna Kingletka tego rodzaju, jaką widziałam (na własne oczy, jak i na zdjęciach).






Wydmuszkowa Kingletka po lewej jest zgrabniejsza, niższa, a jej nóżki skromnie krzyżują się ze sobą na wysokości stóp. Co ciekawe, obie lalki mają ściętą talię na skos.






Twarze niby podobne, ale nie identyczne. Główka lalki z lewej jest smuklejsza i pomalowana z większą dokładnością i delikatnością. Główka z prawej jest toporniejsza, zaś kreska w makijażu dużo grubsza. Efekt może być podbity sposobem zamontowania główki.






Albowiem lalka z prawej ma ją umieszczoną na nieco krótszej ale za to grubszej szyi. Nie mniej jednak obie główki mają prawo się różnić, gdyż wykonane zostały w różnym czasie.






Wydmuszkowa Kingletka z lewej ma datę 1989, zaś jej koleżanka po prawej 1987!

A skoro już mowa o sygnaturkach, to na plecach, wydmuszkowa lalka ma wytłoczone słynne "K", zaś druga dziewczyna ma plecy gładkie (no nie licząc pustej ramki u ich dołu) bez żadnych napisów.












Różnicą jest również różna długość włosów, przy zachowanej, niestety, podłej jakości nylonu, którego za nic w świecie nie warto dotykać grzebykami, jeśli ma się nie zamienić w szczotę ryżową.



Hollywood Stars by Kinglet



A to jeszcze nie koniec w temacie Kingletek :) Pewna cudowna, najcudowniejsza Pani M. zrobiła mi niedawno wspaniałą niespodziankę kingletkową, którą mam nadzieję już niedługo się pochwalić. Wtedy to dopiero będzie co pokazywać <3


7 komentarzy:

  1. Hello from Spain: nice collection of dolls. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiększasz kolekcję o prawdziwe Skarby! Obie są śliczne! Czekam na następne zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten ból pudełkowy. A przynajmniej taki bardzo do niego podobny, kiedy ktoś stwierdza, że takiej zniszczonej/przybrudzonej lalki wysyłać nie wypada i w ostatnim momencie zamieni ją na inną.
    Ja tak zamiast wytęsknionych trupiszczy dostałam trzy nowe keny w stanie dobrym.

    Tym sposobem każdy zakup jest nową przygodą (i tak co druga jest frustrująca) i można się w kontaktach z ludźmi permanentnie doszkalać tudzież uczyć dostrzegania pozytywnych stron plastikowych mężczyzn.

    PS. Piękne zdjęcie stadne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie są fajne, ale muszę przyznać, że wydmuszkowa podoba mi się dużo bardziej- taką ma bardziej dziewczęcą buźkę i jak dla mnie milszą:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe porównanie . Wydmuszkowa podoba mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś kingletkę, przemiłe są :-) Szkoda, że sprzedawczyni wyrzuciła pudło, to taka skarbnica wiedzy, musisz być strasznie zawiedziona...

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu