niedziela, 23 lutego 2014

Cocktail Steffi Love

Cocktail Steffi Love


Cocktail Steffi Love


Wydawało mi się, że zauroczenie Steffkami to będzie tylko takim moim chwilowym skokiem w bok. No wiecie- małą chwilą oddechu od ukochanych Mattelek, a tu wcale nie... Wkręciłam się zupełnie poważnie i prawdę mówiąc, już nie dostrzegam różnicy między jednymi a drugimi lalkami, jeśli chodzi o mój stopień zaangażowania w ich poszukiwanie. Oczywiście, tak samo, jak to się ma ze starymi Superstarami, mam swoje ulubione lata produkcji, wymarzone egzemplarze oraz wytyczne, co do urody samych lalek. Mimo, że nie mam ambicji stworzenia kolekcji idącej w dziesiątki czy setki Steffek, to jeszcze kilka by mi się przydało... :)


Dziś pokażę Wam dwie cudowne, starsze już, Steffki, z czasów, kiedy Simba nie umieszczał na nich żadnych sygnaturek. Mimo tego, trudno nie zidentyfikować tych lalek, zwłaszcza, że obie ubrane są w swoje oryginalne ciuszki. Pochodzą z tej samej serii Cocktail.



Cocktail Steffi Love


Zdjęcie pochodzi z tyłu pudełka od jednej z lalek. W serii wystąpiło kilka różnych panien, jednakże żadna z nich nie posiadała podobnego makijażu, jak te ze zdjęcia (obie posiadają cielistoróżowe cienie na powiekach, a lalka w zielonej wąskiej sukience dodatkowo rozcapierzone brewki).


Najpierw udało mi się upolować tę piękność:



Cocktail Steffi Love


To właśnie z jej pudełka zeskanowałam zdjęcie promo. Jest jedną z najpiękniejszych Steffi, jakie do tej pory widziałam. Bardzo delikatna i krucha, z mięciutkimi włosami przypominającymi kanekalon. Jej twarz jest śliczna, świeża i odmalowana z wielką starannością. W pudełku prezentowała się następująco:



Cocktail Steffi Love


Jest mocno sfatygowane i dosłownie rozlatuje się w rękach. Widnieje na nim stary typ loga Steffi Love.



Cocktail Steffi Love


Lalka zachowała się w stanie niemal idealnym. Jedyną wadą jest odbarwiona plamka na złotej szarfie wykańczającej górę sukienki.



Cocktail Steffi Love


Strój jest kompletny. Składa się na niego czarno-złota sukienka zakończona u dołu czarnym tiulem, czarne rajstopy w mieniące się ciapki oraz brązowe kozaki z wytłoczonymi kotwiczkami.



Cocktail Steffi Love


Wracając jeszcze do buzi dziewczęcia, chciałabym zwrócić uwagę na kolor powiek, które wcale nie są niebieskie, a akwamarynowe!



Cocktail Steffi Love


Jakby ktoś nie był przekonany, oto porównanie z inną Steffką.



Steffi Love dolls


I czas na przedstawienie drugiej lalki z serii Cocktail:



Cocktail Steffi Love dolls


Mimo, że nie mam od niej pudełka, to wiem na pewno, że jest lalką z tej samej serii. Przyjechała do mnie od Barbierelli, która kupiła ją swego czasu w stanie idealnym, acz w jeszcze bardziej zdemolowanym pudełku, niż moja Steffi, dlatego nie zdecydowała się na zabranie go ze sobą do domu. Prawdopodobnie wyglądało bardzo podobnie, jak nie identycznie do tego.



Cocktail Steffi Love dolls



Cocktail Steffi Love dolls


Ciemnowłose Steffi, mimo, że pojawiały się w katalogach Simby, były zdecydowanie mniej liczne i trudniejsze do znalezienia na półce, niż masowo produkowane blondynki. Co więcej- myliłby się ten, który uważałby, że różnica polega wyłącznie na kolorze włosów.


Dzisiaj prezentowana brunetka nie tylko posiada bardzo rzadko spotykany mahoniowy odcień brązu na głowie, ale i karnacja jej ciała różni się wyraźnie od karnacji koleżanki blondynki. Spójrzcie sami:



Cocktail Steffi Love dolls


Brunetka jest bardziej różowo-pomarańczowa. Jej powieki są błękitne a usta czerwone.  U blondynki powieki są w kolorze akwamaryny a usta pomarańczowe.



Cocktail Steffi Love dolls



Ciemnowłosa Steffi tak, jak jej blond koleżanka posiada swój oryginalny strój, zresztą prezentowany na zdjęciu promo, tyle, że na innej modelce.



Cocktail Steffi Love dolls


Jedyne, co się nie zgadza to buciki, które podejrzewam zaginęły jeszcze przed zakupem lalki przez poprzednią właścicielkę.



Cocktail Steffi Love


Sukienka jest naprawdę śliczna! Składa się z dwóch części- czarnego topu z zielonym marszczeniem i niebieskiej spódniczki z ozdobną warstwą liliowego tiulu. Pod nią znajdują się eleganckie koronkowe majteczki :)



Cocktail Steffi Love


Ach te cudowne mahoniowe włosy! Co prawda są z mniej przyjemnego w dotyku tworzywa, niż u jasnowłosej Steffi, ale ich kolor i połysk wynagradzają wszystko.



Cocktail Steffi Love


I na koniec jeszcze raz oba dziewczęta razem.



Cocktail Steffi Love dolls



Niestety żadna z nich nie przyjechała do mnie z katalogiem, więc nie mogę uraczyć Was skanami, ale obiecuję, że jeśli jakiś mi się trafi, to na pewno będę się dzieliła.


16 komentarzy:

  1. Ależ Ci się kolejne, piękne Skarby trafiły! Nie ujęły mnie dotychczas panny Steffi ale oglądając Twoje zdobycze, powoli zmieniam zdanie. Buzie mają śliczne, delikatne, dziewczęce. A jeśli jeszcze mają wspaniałe (w dotyku) włosy, to już pełnia szczęścia!
    Ps. Blondynka ma fajne kozaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja wciąż wierzę w Simbę, że pewnego dnia się opamiętają i przywrócą dawny blask Stefom!

      Usuń
  2. Też uwielbiam Stefcie, szczególnie te starsze. Muszę je kiedyś pokazać na blogu. Niestety, moja brunetka z czasem straciła wszystkie włosy - zmieniły kolor, stały się kruche i wszystkie wypadły! Pocieszę Cię, Twoja jest starsza, więc pewnie ten los jej nie czeka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :"U Nie strasz! ja mam taką jedną Stefę, której włosy rozsypują się w pył :( Dodatkowo jej twarz się strasznie błyszczy i śmierdzi topioną gumą :"(

      Pokaż dziewczyny! :)

      Usuń
  3. Jak ja lubię oglądać u Ciebie Nasze Stefcie Kochane !!!
    Muszę zebrać swoje w jednym poście - pojęcia nie mam, jak je umiejscowić czasowo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Co się martwisz, wrzucaj do postu a my się poślinimy! Ze Stefami jest ten problem, że nie dość, że bez ubranka ciężko je czasem zidentyfikować, to na pudełkach nie ma żadnych informacji o dacie produkcji :/ Nie mniej jednak, da się ustalić mniej więcej przedział czasowy- po typie makijażu, rodzaju ciałka itd.

      Usuń
    2. :) Super - przygotuję swoje Stefanie do prezentacji :)

      Usuń
  4. Piękne:) Kochane stare Stefki i to jedna ciemnowłosa - cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, jakie fantastyczne! Sukienki oszałamiające, a te oczy u blondi to chyba jakaś rzadkość… zdjęcie promocyjne jest jak z bajki… albo z teledysku Bryana Ferry! :D chciałoby się wpić cocktail w takiej kreacji…

    OdpowiedzUsuń
  6. Stefci blond w takiej wersji chyba nie widziałam, ale faktycznie ma cudną buziunię. Co do kartonu to nie pamiętam szczegółów, tylko chwyciłam prędko lalkę żeby mi nikt sprzed nocha nie sprzątnąl ;-)) Butki to już też moja sprawka bo była pozbawiona. Tak czy inaczej cieszę się że trafiła w dobre ręce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię stare Stefki... Te nowe, to jakaś porażka... Ale te wcześniejsze... Cud-miód!

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrzę i nie wierzę... Steffie, dla mnie, ma zawsze jedną i tą samą twarz, a u Ciebie dowiaduję się, co rusz, czegoś nowego! Kiecka brunetki "obroniłaby się" i w dzisiejszych czasach!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne Steffi. Choć większość moich sprzedałam, to wciąż nie ochłonęłam z uwielbienia do nich. Większą radość sprawiają mi właśnie takie, które można zidentyfikować i te w lepszym stanie, jak Twoje. Mahoniowa ma także dość nietypowe usteczka, wygląda, jakby ścisnęła je w dzióbek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ich suche auch für diese Puppen. Im Jahr 1992 wurde ich die gleiche Puppe Brünette gegeben. Ich möchte den Rest der Puppen in dieser Sammlung zu finden. Zu Füßen dieser Puppen mögen wurden keine Schuhe auf einem Werbefoto . Es war eine sehr elegante weiße Sandalen mit dünnen Trägern. Leider habe ich nicht überlebt .

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również poszukuje dla tych lalek. W 1992 roku dano mi taką samą lalkę brunetka. Chcę znaleźć resztę lalek w tej kolekcji. U stóp tych lalek nie lubi butów na zdjęciu promocyjnym. To było bardzo eleganckie białe sandały z cienkimi paskami. Niestety nie zachowały się.

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu