niedziela, 2 lutego 2014

Barbie Llanera 1987 by Rotoplast (Venezuelan exclusive)

Barbie Llanera 1987 by Rotoplast (Venezuelan exclusive)


Barbie Llanera 1987 by Rotoplast


Czasem lalki wpadają fartem, czasem się człowiek musi zakręcić za nimi, ale bywa i tak, że trzeba wręcz stanąć na rzęsach, żeby zdobyć prawdziwą perełkę. Jedną z nich jest Barbie Llanera. Mimo, że hiszpanka, to przyjechała do mnie ze słonecznej Italii, wprost od sympatycznej Pani, która najwyraźniej nie była świadoma tego, co sprzedaje ;) Llanerę kupiłam w zestawie okrutnie wytarganych lalek, z pośród których jako jedyna zachowała się w jednym, dobrze zachowanym kawałku.



Barbie Llanera 1987 by Rotoplast [source]


Barbie Llanera jest oryginalną lalką Mattela wyprodukowaną przez wenezuelski Rotoplast na tamtejszy rynek. Wizerunek lalki został nieco zmodyfikowany i dopasowany do kanonów urody panujących w Południowej Ameryce, a więc lalka ma ciemniejszą karnację i ciemno brązowe włosy. Oczywiście, nie wszystkie lalki z Rotoplastu były ciemnowłose.


Barbie Llanera 1987 by Rotoplast


Mimo, że Llanera zrodziła się pod koniec lat 80-ych, posiada ciało starego typu- z prostymi rączkami i główką osadzoną na sztyfcie. Nogi klikają na trzy a stopy zakończone są ostrymi paluszkami. Gumowa główka mocno się błyszczy (jakby była wilgotna), tak samo jak ręce, które są z plastiku. Za to tułów jest matowy, z gorszej jakości tworzywa, niż u innych lalek Mattela. Ciekawy jest ten sztyft trzymający główkę- takiego jeszcze nie widziałam.



Barbie Llanera 1987 by Rotoplast





Włosy, choć zachowane ładnie, są trudne do ułożenia. Nie wiem, jaki to rodzaj tworzywa, ale nie przypomina miękkiego saranu. Włosy są sztywne i w miejscach intensywnego czesania "nadpalone". Pasma wszyte są rzadko, gdzieniegdzie wyłazi łysinka.



Barbie Llanera 1987 by Rotoplast


Llanera jest bardzo nietypowym Superstarem. Ma ciemne włosy i szaroliliowe oczy ze sporą ilością cienia na powiekach, w tym samym kolorze. Zaskakujące są super jasne brwi, które dziwnie kontrastują z ciemnymi włosami... (z wielką przyjemnością bym je przyczerniła ;)) W uszach nie ma śladu po biżuterii.



Barbie Llanera 1987 by Rotoplast


 Ach, i byłabym zapomniała. Sygnatura! Znajduje się ona na pupie i wygląda następująco:


@MATTEL INC.
1966
VENEZUELA


Mam nadzieję, że to nie jedyna Rotoplastka, która u mnie zawita. Marzą mi się jeszcze Baśki z Congostu, Estreli itd. Pożyjemy, zobaczymy :)))


17 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe mocowanie łba! Gratuluję zdobycia perełki. Podoba mi się także sukienka- idealnie pasuje do lalki bardziej niż oryginalna kiecka. Takie zakupy szalenie cieszą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello from Spain: in Venezuela not allowed to sell American products. They make the Barbies. Your Llanera Barbie is very pretty. Great purchase. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna jest - naprawdę gratuluję:) Moja uwagę zwróciła sukienka - śliczna coś zupełnie dla mnie, ubrałabym ja sama:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładna!! podoba mi się jej mejkap!szkoda tylko,że tak mocno sie błyszczy na buzi :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Łohohohohohohohohohhoho! Taka Barbia, taka Barbia! Toż to rzadkość nad rzadkościami. Wszystko w niej jest ciekawe - i buziaczek i materiał z którego ją wykonano i nawet łączenie szyjne. Oczami wyobraźni już widzę kilka osób, które z zazdrości zzieleniały po przeczytaniu Twojego wpisu o Rotoplastce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna! Strasznie się cieszę, że trafiła Ci się akurat ona! Muszę się przyznać, że nie za bardzo lubię lalki Congostu, a i większośc Estrelli nie rzuca mnie na kolana Ale Barbie Wenezuelskie! Ach! <3 Te barwy, te makijaże, te cienie na powiekach, wszystko pięknie kolorowe, a jednak delikatnie przygaszone. Są cudne! Moim ogromnym marzeniem jest Barbie de Fiesta właśnie z Rotoplastu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje !! To naprawdę perełka , a że się błyszczy - cóż ,
    w Wenezueli można się spocić :) .
    A te inne okrutnie wytargane lalki też pokażesz ??

    OdpowiedzUsuń
  8. Lalka szalenie mi się podoba, ale muszę napisać że, czytajac Wasze posty i komentarze pod nimi, jestem pod wielkim wrażeniem Waszej znajomości tematu Barbie! Wspaniale jest się dowiedzieć coś nowego i poznać nowe panny! Gratuluję zakupu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ Ci się perełka trafiła. Gratulacje! Teraz tylko jej mocno pilnuj ;-)
    Swoją drogą zawsze myślałam że lalki Rotoplast, Cipsa itp, itd to klony z identycznymi odlewami a Ty mnie oświeciłaś że to oryginalne Mattel'owskie lalki. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. perełka! niby superstar a jakiś inny :d Tamtejsze klony mają w sobie coś innego zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Och i ach, jaki okaz! Nie miałam pojęcia że taka istnieje – ale masz szczęście… ja ograniczam kolekcję, ale tę kupiłabym bez zastanowienia :D tak błyszczy jakby była z plastiku… ale nawet to mi się w niej podoba. Piękna, co tu dużo mówić… :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o wielu wydaniach specjalnych dla poszczególnych państw, ale taką widzę po raz pierwszy! Trafiłaś niesamowitą perełkę! :) Tylko pogratulować!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowita :-) Nie miałam pojęcia, że Mattel pozwalał mniejszym państwom na taką produkcję... Ciekawe, ile jest takich Barbie nie od Mattela :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękna. Biorąc pod uwagę to ile ich już u Ciebie zobaczyłam i zapragnęłam powinnam bezzwłocznie zaprzestać tych wizyt.
    Ale kiecę to ma odważną.
    A my mamy mocno podobne gusta. Na razie się interesujemy tymi samymi egzemplarzami, jeszcze się zaczniemy o nie bić niebawem...

    OdpowiedzUsuń
  15. WOW! Przyznam, że nigdy nie słyszałam o takich lalkach! O lalkach Estrela- tak, a "rotoplastkach"- nigdy!
    Nawet pewnie nie zauważyłabym jej, gdybym miała wypatrzeć pośród stosu trupków. Cudna! Te oczy!

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu