piątek, 10 stycznia 2014

Lalka Diana- pamiątka z PEWEXu

Lalka Diana- pamiątka z PEWEXu



Diana, fot. p. Adam M.


Do utworzenia dzisiejszego wpisu natchnęła mnie niebywale piękna Diana, która od jakiegoś czasu jest do kupienia na naszym polskim Allegro. Przyznam szczerze, że to najpiękniejszy egzemplarz, jaki do tej pory było mi dane zobaczyć.



Diana, fot. p. Adam M.



Powtarzam się, ale przypomnę raz jeszcze, że mimo, iż Diany były swego czasu bardzo popularne w Polsce i stanowiły poważną konkurencję dla Barbie, do dziś zachowało się ich stosunkowo niewiele. O sporym szczęściu mogą mówić osoby, które posiadają je kompletne- w oryginalnych ubrankach i z akcesoriami. Pięknymi egzemplarzami mogą się poszczycić np. Madmadzia, która posiada Dianę z wprawianymi rzęsami (!), oraz Madelaine, której lalka zachowała niemal kompletny strój gimnastyczki wraz z hula hop!



Diana, fot. p. Adam M.


Również goszcząca dziś u mnie ognista brunetka zachowała swój cudowny, wieczorowy strój w komplecie. Składa się na nią fioletowa sukienka wiązana u szyi, ciemnofioletowe bolerko i czarna tiulowa kokarda we włosach. Lalka posiada także złote buciki.


W jasnofioletowej sukieneczce Diana prezentuje się świeżo i niewinnie...



Diana, fot. p. Adam M.


... ale nałóżmy na nią mieniące się czarno-fioletowe bolerko i strój zyskuje rockowego pazura!



Diana, fot. p. Adam M.


Diana, fot. p. Adam M.


Pozujemy...



Diana, fot. p. Adam M.


Bywa, że nago również... z taką figurą to nie grzech!



Diana, fot. p. Adam M.

 

Na pewno wielu z Was było już dane zobaczyć zdjęcia tej lalki na trwającej wciąż aukcji Allegro. O zgodę do publikacji ich na moim blogu, poprosiłam p. Adama, który nie tylko jest właścicielem konta Bluespunk ale i wieloletnim kolekcjonerem lalek wszelkiej maści. Ku mojej wielkiej radości, panu Adamowi spodobał się ten pomysł i dodał nawet, że bardzo lubi odwiedzać nasze polskie blogi lalkowe :)))


Pomyślałam, że szkoda byłoby tych zdjęć nie udostępnić szerszej publiczności i nie uwiecznić w postaci wpisu, dla tych, którzy zainteresują się Dianami dopiero w przyszłości. Kto wie, może ktoś kiedyś dzięki temu zidentyfikuje swoją lalkę z dzieciństwa?




Diana, fot. p. Adam M.



Gorąco polecam zainteresowanie się aukcją z tą piękną lalką, bo to może być jedyna okazja do wzbogacenia kolekcji o tak rasową Dianę.


10 komentarzy:

  1. Bluespunk to bardzo porządny sprzedający, polecam, kupowałam Tonnerkę niedawno. Muszę moje Diany wreszcie pokazać. Nie są tak dobrze zachowane jak te, o których wspominasz, ale są :) Jeszcze jedną ma Metka: http://metuszka.blogspot.com/2012/08/diana-i-oktawiusz.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby znalazła drugiego buta, moja byłaby też kompletna ;) Ba, nie tracę nadziei, że gdzieś kiedyś jeszcze na niego trafię...
    Mam też obiecane lalki moich (młodszych) ciotecznych sióstr - możliwe, że tam też będzie jakaś Diana, one akurat wtedy były w lalkowym wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry pomysł z pokazaniem tych zdjęć. Na pewno wzbudzą wspomnienia lalek z Pewexu...

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim posiadaniu jest jedna - też brunetka:), szkoda, że tak mało ich się zachowało:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry pomysł :) Pana Adama kojarzę i nawet mieszka w moich okolicach :] Diana faktycznie bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
  6. .... i znowu się czegoś nowego od Ciebie dowiedziałam :)
    Bardzo dziękuję :):) , laleczka wygląda bardzo ponętnie ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Diana...moja lekka obsesja :) pewnie dlatego, że jest ich tak mało i dlatego, że zidentyfikować producenta nie można...w każdym razie ta jest bardzo ładna. Może wreszcie coś się w sprawie Dian ruszy? Do niedawna nie miałam pojęcia, że aż tyle różnych wzorów było u nas do kupienia. Znałam tylko swoją w balowej różowej sukni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz jest moja :) Myślę, że trafiła w najlepsze z możliwych miejsc i w Stellandii będzie bardzo szczęśliwa :)

    Stella

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna! Miałam w dzieciństwie (jako pierwszą i jedyną barbie) właśnie taką z brązowymi oczami, ale ubrana była w suknię ślubną. Była kompletna cały czas, ale niestety moja mama postanowiła (bez mojej wiedzy) oddać ją do pobliskiego przedszkola. Po awanturze poszła następnego dnia, ale okazało się, że Dianka poszła na śmietnik, bo dzieciaczki (no dobra, wstrętne dzieciory!) połamały ją pierwszego dnia. To było dobrych kilka lat temu, a żal mi do tej pory. Lalek nie kolekcjonuję, ale mam nadzieję, że kiedyś na bazarku czy szmateksie trafię "moją" Diankę, może być nawet sama głowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta sama Diana, ktora jest na tych fociach już od roku jest u mnie i chyba jest szczęśliwa :) Niedawno nawet "wyszła za mąż" :D Jej wybrankiem musiał zostać ktoś wyjątkowy, więc wydałam ją za Kena Dream Glow - moim zdaniem pasują do siebie ;) Adoptowali też dwie urocze córeczki. Piękna rodzina :)

    Stella

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu