sobota, 21 grudnia 2013

Steffi Love- Opera

Steffi Love: Opera


Steffi Love: Opera


Pewnego dnia, otrzymałam wiadomość od Justyny (wspólnie z Aidą prowadzą ten sam blog), że ma dla mnie starszą Stefkę. W pierwszej chwili pomyślałam, że pewnie jakaś kolejna z tych nierozpoznawalnych, ale zanim zupełnie zapadłam się w domysłach, zapobiegliwa Justyna zdążyła zrobić zdjęcie i rozwiać wszelkie moje wątpliwości. Stefka miała zupełnie inny kolor makijażu, niż ten, do którego zdążyłam się już przyzwyczaić.



Steffi Love: New York Gala & Steffi Love: Opera


Po lewej- lalka o standardowym makijażu- krwistoczerwone usta i niebieskie powieki. A lalka z prawej? Ano właśnie! Bladoróżowe usta i żółte powieki!!! Wow! To coś nowego!

Identyfikacja do najprostszych nie należała, ale po niedługim czasie, rozwiązałam zagadkę. To Steffi Love: Gala. W pudełku prezentowała się następująco:



Steffi Love: Opera [source]



Ciekawa suknia, nieprawdaż? Bardzo mi się podoba w niej połączenie złota i srebra. Do tego błyszczące srebrzyście włosy. Ale opera zobowiązuje!

Moja Steffi już wróciła ze spektaklu i po odwieszeniu sukni do szafy, szykuje się pomału do snu. Ma na sobie teraz wygodną koszulę nocną My First Barbie Easy-on Fashions z 1984 roku.



Steffi Love: Opera

Dobranoc! :)


5 komentarzy:

  1. Żółte cienie do powiek? Pierwszy raz widzę na Stefce :) Świetny makijaż! Dla mnie zawsze to, co nietypowe jest bardzo ciekawe. Chciałabym zobaczyć tę miłą panienkę z bliska i sprawdzić jakie wrażenie robi na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna jest ta Steffi i choć żółty cień do powiek - bardzo fajnie to wygląda. Obie są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, wysłałam fotki.
    Dziękuję i pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie jej w tej żółtej koszulce! urocza jest w każdej odsłonie i w operze i w sypialni!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem w szoku że doprowadziłaś ją do takiego stanu, a takiego kocmołucha Ci wysłałam... :-p

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu

Archive