sobota, 28 grudnia 2013

Sindy Skater 1996 by Hasbro

Sindy Skater 1996 by Hasbro


Sindy Skater 1996 by Hasbro


I znów zagościł na moim blogu róż i to w najlepszym z możliwych wydaniu, z brokatem ;) Nosi go na sobie Sindy ze stajni Hasbro w formie niezdejmowalnej, albowiem strój jest namalowany, zaś kwiecista tiara zamontowana na amen. Próbowałam nawet zajrzeć pod spód, ale nie szło za bardzo odchylić od główki.



Sindy Skater 1996 by Hasbro


Oczywiście, nie każda Sindy była w ten sposób unieszczęśliwiana. Większość lalek posiada bujną czuprynę bez żadnych przeszkadzaczy na głowie, a strój u nich jest jak najbardziej zdejmowalny.


Moja Sindy jest łyżwiarką i posiada specjalnie zaprojektowane ciało, aby rzeczywiście ją przypominać, aczkolwiek o rozbudowanej artykulacji możemy sobie jedynie pomarzyć... co więcej, lalka jest bardziej sztywna i nieruchawa, niż klasycznie zbudowana Sindy.



Sindy Skater 1996 by Hasbro


Sindy Skater 1996 by Hasbro


Sindy Skater 1996 by Hasbro


Lalka potrafi pięknie pozować i na tym kończą się zalety nietypowego ciała. Poza zamontowaną na stałe tiarą, również łyżwy są niezdejmowalne, albowiem stanowią z nogą lity ciąg tworzywa.


Ręce i nogi są bardzo zgrabne, ale sztywne. Nie mają możliwości ruchu na bok, tylko przód-tył. Dodatkowo, nogi nie zginają się w kolanach. Jedna z nóg jest na stałe lekko ugięta w kolanie.
Tułów nie posiada skrętnej talii, a główka ma w sumie tylko możliwośc ruchu dookoła, bez możliwości większego manewrowania w górę i w dół.




Sindy Skater 1996 by Hasbro


Buzia lalki jest bardzo ładna- delikatna i uśmiechnięta. Wielkie oczy w kolorze fioletu okolone są długimi rzęsami- u góry czarnymi, u dołu brązowymi. Rozchylone różowe usta ukazują śnieżnobiały uśmiech.



Sindy Skater 1996 by Hasbro



Sygnatura znajduje się na tyle pleców:



© 1994 HASBRO INC


Tak lalka prezentowała się za młodu:



Sindy Skater 1996 by Hasbro [source]


Jak widać na obrazku, w ramach jakże bogatego stroju, Sindy posiadała jeszcze skromną różową falbankę na okrycie pupy.


Na koniec, tradycyjnie ponarzekam sobie na jakość włosów. U Sindy są one piękne, dopóki znajdują się bezpiecznie zamknięte w firmowym pudełku. Nawet wrzątkowanie nie pomaga na popalone kosmyki przypominające nieujarzmioną watę. W krótkim warkoczu prezentuje się uroczo, ale myślę, że lalka z na nowo wszytymi włosami poczułaby się znacznie lepiej...



Update 05.01.2014


Taka mała ciekawostka: Tanya Pattinatrice (czyli Tanya łyżwiarka) włoskiej firmy Giochi Preziosi:



Tanya Pattinatrice by Giochi Preziosi [source]


13 komentarzy:

  1. Zastanawiam się jak dzieciaki mają czesać tę lalkę, skoro ma na głowie stroik przymocowany na stałe. Rozumiem, że to wersja dla mniejszych dzieci - stąd bardzo ubogi strój (tylko spódniczka) i brak zginanych kończyn, ale przyspawane na stałe buciki to średnio udany pomysł. Gdybym była dzieciakiem to całe dnie przemyśliwałabym nad tym jak ściągnąć z lalki te zamocowane na zawsze elementy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello from Spain: she is a beautiful skater. . Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  3. Łyżwiarka jest jedną z nielicznych lalek Sindy które kojarzę, ładna i ciekawa. Tylko rzeczywiście wielka szkoda, że te buciki i tiarę ma na stałe przyczepione.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lalka urocza choć wielka szkoda, że tak mało "ruchawa". Zgadzam się ze Starym_Zgredem, też bym chciała zdjąć te łyżwy...Post bardzo ciekawy. Dzięki Lunarh.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam Sindy-plażówkę też z wiankiem na głowie ;-)
    W ramach zaspokajania ciekawości - pod tym stroikiem nie ma nic, tylko pas gołej skóry. Głowa jest gładka jak pupa niemowlaka, nie ma nawet dziurek do rerootu.
    Oczywiście, po tym odkryciu lalka szybko wypadła z moich łask, chyba skończyła z wiankiem przyklejonym kropelką. Została oddana na charytatywną zbiórkę, bo poza tym była w idealnym stanie.
    Miałam też inną Sindy z wmoldowanymi skarpetkami i butami. Ta skończyła o wiele gorzej, bo skalpelem oskrobałam jej skarpetki, a buty z różu przemalowałam markerem na czarno. To nie był dobry pomysł...

    OdpowiedzUsuń
  6. Miła laleczka, ale whoa, te stałe buty to jeszcze gorsza rzecz niż wmoldowane topy u Basiek, a szkoda :<

    OdpowiedzUsuń
  7. no czasem i Simba popełnia szaleństwa, a nie tylko Mattel =)
    ładna lalka, choć na całe życie skazana na bycie łyżwiarką

    OdpowiedzUsuń
  8. ... jak widać to "stoicka" laleczka , do postawienia na półce ...
    Buzię ma taką ładną , żal , że taka mało "rozbieralna" :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Od razu zauważyłam jakie ma zgrabne ciałko – nogi i ręce, tak jak napisałaś. Jakoś tak właśnie wygląda jak prawdziwa sportsmenka ale z gracją. Spódniczkę podobną łatwo byłoby jej dorobić… poza tym ja też bym się rzuciła od razu na reroot i przy okazji sprawdziła jak to to jest na głowie przymocowane. Łyżwy niezdejmowalne mi nie przeszkadzają – zapobiegają przynajmniej ich zgubieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tę Sindy- mam jej siostrę w nieszczęściu, Sindy Fiji i zgodzę się, ten wieniec denerwuje.
    Chciałam nieśmiało zauwazyć, ze ciało Sindy choć nieruchawe, jest dużo kształtniejsze od ówczesnej Barbie. >Moja< lalka ma włosy w niezłym stanie, przydałoby się je podciąć, ale obie drżymy przed tak śmiałą ingerencją :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciągle żałuję, że już nikt nie produkuje Sindy - Barbie miałaby zacną konkurentkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. o, jak się cieszę, że spotkałam tu moją łyżwiarkę - w końcu wiem, jaką miała pierwotnie fryzurkę - śliczną! moja to spadek po poprzednich właścicielach - znaleziona w piwnicy za kafelkami... z sianem na głowie - nie do uratowania, ale wydziergałam mej Łucji kilka ciuszków, by jej zrekompensować techniczne niedogodności, jakimi ją obdarzył jej pomysłodawca ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdaje sie ze mialam u siebie partnera tej pani- Kena ;) mial identycznie brokatowa klate (bardzo ubolewalam, ze nie da rady go rozebrac do rosolu :p ), rozowe spodnie i lyzwy, tym razem zdejmowane. Milo powspominac dziecinstwo :)

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu

Archive