niedziela, 22 grudnia 2013

Kim może być Pućka?

Kim może być Pućka?


Uknown doll


- Jak masz na imię, mała dziewczynko?
 
- A cholera wie? Zapomniałam!
 
 
 
Uhuhu! Niezła zadziora z tej małej. Powiedziałabym- małolaty, ale wyraźnie widać, że to cudo musiało się zrodzić najpóźniej w pierwszej połowie lat 90-ych, więc swoje - eścia musi już mieć.
 
 

Who am I?


Nie ma na ciele żadnych sygnatur, żadnych metek, ani naklejek. Za to jest kompletnie ubrana i nie wygląda, żeby pogubiła jakieś elementy stroju. Poza sukieneczką jest kapelusz, ocieplacze na nóżki oraz botki. Włosy zostały przewiązane dla ozdoby tasiemką. 

Poza lekkim zakurzeniem dziewuszce absolutnie nic nie dolega. Włosów również nie tknęły ani dziecięce rączki ani ząb czasu. 
 
 
 
 
 
Lalka jest szalenie podobna do tej, którą opisała na swoim blogu Ania. Jej Pućka to Donna od HT-Toys.



Donna by HT-Toys [source]

 
Prawda, że podobna? Niestety nie zgadza się wzrost lalek. Otóż, Donna mierzy sobie 20 cm, kiedy moja lalka ma ich zaledwie 15 (z kapeluszem byłoby nieco więcej ;)). Malunek twarzy, zwłaszcza oczu również istotnie się różni. Donna posiada jasną buzię z oczami i brwiami malowanymi cienką kreską. Moja Pućka ma wszystko naćkane grubą czarną, z lekka rozmazującą się krechą, która dodatkowo wzmaga wrażenie, że to mała wredota jest.



A może Ty wiesz, kim jestem?

 
A może moja Pućka to klon Donny? A może one obie są klonami jeszcze kogo innego?



Idę stąd!




13 komentarzy:

  1. Pućka to wielkości coś jak Shelly/Kelly/Evi? Bo mam podobne cosie - chłopca i dziewczynkę ale one te cosie mooocno nadgryzione i też nie wiem co zacz one bo z dzieciństwa mego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie! Ona ma 15cm, więc prze Evi itd, to olbrzymka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello from Spain: I had not seen before this doll .. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sympatyczna Pućka! może jednak ona jest kuzynką Donny? Może z innej epoki, albo innej serii?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ma bardzo sympatyczną buźkę. W pierwszej chwili myślałam, że to właśnie ta Donna, tez ją widziałam u Ani, ale po porównaniu widać różnice. Ale trzeba przyznać, że jest w super stanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A już myślałam, że tym razem pomogę, ale jednak nie - nie pomogę.
    Ale spróbuję... jest możliwość, że mogę, ale teraz nie potrafię stwierdzić, gdzie są moje Pućki, a boję się zdejmować pudła z szafy bo wszystko mi dziś leci z rąk.
    Pojutrze spróbuję :)

    Wes. Św.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam pojęcia o istnieniu takiej panny ale twarzyczkę ma fajną. Pozdrawiam świątecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomina mi bardzo mocno te tanie, nieznanej produkcji kioskowe laleczki, których kilka wpadło mi w ręce... zwłaszcza te plastikowe buty!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy zaczęłam czytać ten wpis, też mi się od razu z Donną Pućka skojarzyła, choć faktycznie dużo je różni. Twoja wredotka jednak bardziej szalona, a ostatnie zdjęcia mnie rozbawiły ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A nie ma żadnego znaczka ukrytego na ciele? Bo może to trochę szalony pomysł z mojej strony, ale ona ma identyczny makijaż oczu i buzię jak dwie lalki (chłopiec i dziewczynka), które posiadam, ale one są z firmy Krawal... Niemniej jednak buzia wydaje mi się niemal identyko. No i te buty też by pasowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... interesujący trop. To możliwe! Niestety nigdzie nie widzę żadnej sygnaturki...

      Usuń
    2. Bardzo podobne buzie sa.katalogu Krawala http://lalkiplusmisie.blogspot.com/2014/01/krawal.html?m=1. Wiem że istnieją późne krawalki które bez wątpienia są krawalkami ale są bez sygnatur (sama mam Carmen z.katalogu a nie jest ona oznakowana).

      Usuń
    3. Wątpliwość jednak budzi jakość wykonania Pućki. Ona jest wykonana z marnej jakości tworzywa i wszędzie widać zgrzewy plastiku, np. na dłoniach. Nie wiem, czy Krawal by sobie na to pozwolił...

      Usuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu

Archive