środa, 18 grudnia 2013

Fulah 60372 by Xin Lian Seng

Fulah 60372 by Xin Lian Seng


Fulah 60372 by Xin Lian Seng


Z pewnością wiele z Was słyszało o istnieniu lalek o imieniu Fulla, które stanowią  odpowiednik Barbie w krajach islamskich. Pomysł na stworzenie takiej lalki kręcił się producentom lalek już od dłuższego czasu, jednak dopiero pod koniec lat 90-ych dubajska firma NewBoy FZCO wzięła się za to na poważnie. Po kilku latach, w 2003, Fulla trafiła do sklepów.


Original Fulla Dolls


Oczywiście- pojawiały się wcześniej lalki odziane w Hidżab, takie jak np. Razanne (Ammar Saadeh) czy wszelkiej maści Marrocan Barbie, ale dopiero Fulla zatrzęsła rynkiem.






Tak samo, jak i Barbie, Fulla doczekała się swoich klonów. Wśród nich jest moja Fulah.






Szczerze przyznam, że kupiłam ją głównie dla ubranek, choć poniekąd i z ciekawości. Zawsze mi się marzyła prawdziwa Fulla, ale nie składało się więc... chociaż pooglądam sobie jej klona.






Zapakowana była w pudełko łudząco przypominające przezroczyste tuby lalek z serii Fashion Fever, z tym, że zamiast poziomych napisów Barbie, widniała Fulah, a pionowych Fashion Fever- Fashion Fulah.


Ku pamięci zrobiłam zdjęcie tuby, wieczka, oraz kartoników, do których przytwierdzona została lalka. Dodam, że pudełko zawierało... stojak!



Fulah 60372 by Xin Lian Seng


Fulah leciała do mnie pocztą, więc nie bardzo wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ale kiedy już otworzyłam paczkę i zobaczyłam lalkę na żywo- oniemiałam! Faktycznie klon. Patyczkowate nóżki, wątłe ciało, głowa nabita na ramiona i posmarowana dodatkowo klejem, żeby nie odskoczyła, a twarz? -znana każdemu sklonowana facjata Barbie Generation z 1998 roku.



Fulah 60372 by Xin Lian Seng


Nie wiem, jak Wam, ale makijaż lalki, te czerwone usta, zarumienione policzki i niebieskie (?) ślepia bardzo mi się podobają. Zero brokatu, zero różu i ciemne włosy okryte chustą.

Gdyby ktoś był ciekawy, co znajduje się pod nią, ogłaszam, że piękne czarne włosy do pasa.



Fulah 60372 by Xin Lian Seng


I jeszcze niespodzianka. Włosy nie są całkiem czarne. Jest kilka złocistych pasemek!






Na temat stroju lalki nie będę się długo rozwodzić, ponieważ nie znam się na tzw. hidżabach i z pewnością zaraz walnęłabym jakąś głupotę, albo kogoś obraziła. Wizualnie jest egzotycznie i naprawdę ślicznie.



Fulah 60372 by Xin Lian Seng


Pod długą białą tuniką z wyszywanym srebrną nicią wzorami znajdują się również białe spodnie zdobione u dołu złotą tasiemką. Patrząc od dołu, to jedynie buty w morskim kolorze średnio do mnie przemawiają. U góry znajduje się wspaniała biała chusta przeszyta na obu końcach złotą tasiemką i frędzlami, którą można ładnie otulić głowę.

Będę rozglądała się za tymi klonikami, bo z całą pewnością są godne uwagi, a lalka, którą kupiłam na ubranka zostanie nietknięta, taka, jaką ją Xin Lian Seng stworzył :)


14 komentarzy:

  1. ja nie wiedziałam, że muzułmanie mają swoje lalki zamiast barbie... a te orginalne fulla wyglądają podobnie do naszych simbowych stefek co nie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam takie na eBayu. Ubranko bardzo ładnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani, od której kupiłam Fulah, powiedziała, że kupiła ją w Polsce, wiec jest duża nadzieja na to, że lalka trafi do regularnej sprzedaży!

      Usuń
  3. Też zasadzam się na taką Fulah :) i gdy przyjdzie jej czas , zdobędę takową :)
    Za głowę nie ciągnąć - po to ma stojak, żeby stała i pięknie wyglądała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz mieć lalkę z nabitą główką do połowy szyi, to nie ciągnąć :) Ja wolą wyciągnąć. Teraz ma normalne możliwości kręcenia główką a twarz pięknie wysmuklała. Co do białego paska... no cóż. Zobaczę, czy nie da się tego zmyć jakim acetonem. A jak nie, to przecież ma czym zakryć :D

      Usuń
  4. I mnie się marzy oryginalna Fulla. Klon całkiem całkiem ale nie podoba mi się twarz bo jest taka zbyt "zachodnia" w stylu

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się. Nie tylko lalka, ale i sam pomysł, bo w lalkach najbardziej podoba mi się różnorodność, zwłaszcza w obrębie gatunku (Barbie, Steffi i im podobne ;)) Kusi mnie podjęcie próby "wykonania" takiej samodzielnie, ale chyba nie wierzę w swoje zdolności krawieckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dałąbyś sobie radę, bo w gruncie rzeczy, to te ciuszki są bardzo proste w kroju (mówi Ci to osoba, która igły używa jedynie do wszywania włosów ;))

      Usuń
  6. Ta lalka mi się nie podoba, ale muszę stwierdzić, że jest fascynująco ciekawa...
    Czemu mi się nie podoba?- bo jestem totalnym ignorantem jeśli idzie o wszelakie "orienty" i różnice kulturowe ;) Nie lubię lalek Indianek, Egipcjanek i Indyjek (?). oryginalnej Fulli też nie potrzebuję!
    "Fulah" mnie jednak zastanowiła. Niby klon, a ma fajne ciuszki. Bardzo, bardzo fajne...
    Buzia bez makijażu (krwiste usta się nie liczą) i te ślepia! Co z tego, że niebieskie! Właśnie z takimi, szeroko otwartymi oczami, kojarzą mi się kobiety zakutane w te "prześcieradła".
    Żeby nie motać- ciekawa lalka, nawet jeśli to klon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Nie dorabiam sobie żadnej historii do tej lalki. Kupiłam, bo była inna i miała ciekawe ciuszki :)

      Usuń
  7. Lalka bardzo interesująca. Przy okazji dowiedziałam się z Twojego postu ciekawych i nowych dla mnie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu

Archive