poniedziałek, 21 października 2013

European Standard Barbie 1976 [reroot]

European Standard Barbie 1976


European Standard Barbie 1976


W końcu doczekałam się swojej pierwszej lalki z headmoldem Stacey! Zawsze wydawało mi się, że jak już, to będzie to jedna z wersji Malibu Barbie, a trafiła mi się europejska bladziocha. Wygląda dość podobnie do Malibu, z tą różnicą, że jest różowiutka na ciele i ma sztywne ciałko bez zginających się nóg i skrętnej talii.



European Standard Barbie 1976


Pomijając drobne pogryzienia, lalka zachowała się w doskonałym stanie. No poza włosami, z których zostały ino ogarki. Jeszcze tego samego dnia, kiedy lalka do mnie przybyła, wydepilowałam całą główkę i zaczęłam wszywać nowe włosy. To pierwsza Barbie, którą obszyłam- wcześniej były to Betty Teen, Petra i Karina.


European Standard Barbie 1976


Szyło się zupełnie przyjemnie, albowiem główka lalki jest dość miękka. Ilość dziurek do oblecenia spora, ale bez przesady. Trzy dni i po sprawie!



European Standard Barbie 1976


9 komentarzy:

  1. Bardzo firmowy blond! W życiu bym nie powiedziała, że to reroot. Jakoś nie mam szczęścia do lalki z moldem Stacey. Tak bym chciała mieć choć jedną...

    OdpowiedzUsuń
  2. ale się napracowałaś! uzyskałaś rewelacyjny efekt! Piękna jest teraz

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też bym chciała trafić na taką jedną:) Śliczna

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolorek włosów jej dobrałaś. Ja ciągle czekam na jakąś moją Stacey - marzę, że znajdę ją na bazarze za 2 złote :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna robota! Twarz za to specyficzna, powiedziałabym, skojarzyła mi się z prosiaczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Reroot dodał jej uroku - zwłaszcza, że te "europejskie" Baśki z natury chyba mają o wiele cieńsze i takie jakieś wątlejsze włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie obszyłam tylko te dziurki, co były, nic nie dodawałam. Pojedyncze pasemka też cieniutkie, ale fakt faktem, że nowe włosy są mocniejsze i ociupinkę grubsze. No i dłuższe :)

      Usuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu