wtorek, 15 października 2013

Betty Teen by TONG

Betty Teen by TONG


Betty Teen by TONG


Po raz pierwszy na moim blogu- Betty Teen! Najbardziej uroczy klonik ever! Nie wyobrażam sobie, żeby komuś ta lalka się nie spodobała, albo co więcej, żeby uznał, że zalatuje ona tandetą. Właściwie to określanie Bettek mianem klonów Barbie wydaje mi się nawet nieco obraźliwe. Dla mnie, to po prostu inna lalka, innej firmy, tak, jak np. Petry, czy inne Kariny.



Betty Teen by TONG


Dzisiejsza Betty przyjechała do mnie z wymiany z Kony'm. Ubrana była tak, jak na zdjęciach. Oboje z Kony'm podejrzewamy, że strój jest jak najbardziej oryginalny.

[Poprawka od Rudego Królika: to strój Mattel'a: Lime 'n Lilac! Dziękuję, Króliku!]



Betty Teen by TONG


Kocham w Bettkach ich delikatne buzie i śliczne oczy wykończone czarnymi wszywanymi rzęsami! Jedynym mankamentem tych lalek są kiepskiej jakości włosy, które niszczeją od samego patrzenia. W wielu wypadkach także dochodzi do odbarwienia ciała, które z biegiem czasu staje ciemniejsze od buzi.

12 komentarzy:

  1. Masz rację,to NIE jest klon - też tak uważam :) .
    Jakie Twoja Betty ma śliczne włosy !!
    Moja ma przystrzyżone siano na głowie :( .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taką Betty, to ja też mam :) Na pewno trafisz na lepszą. No a tej, co masz, zafunduj może nowe włosy :D

      Usuń
  2. Ten kostium to "Lime 'n Lilac" od Mattela ;)
    Jestem na 95% pewna, że za dzieciaka miałam lalę o twarzy Betty, ale sygnowaną przez Simba jako Steffkę ;)
    Pokręcone to wszystko...
    Chyba nie ma drugiej panny o tak sympatycznej buźce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. !!! Dzięki, Króliku! Już naniosłam poprawkę!!! Tylko, że trochę mi teraz żal, bo myślałam, że mam lalkę w jej oryginalnym ciuszku :"<

      Usuń
    2. Czemu żal? Masz strój idealnie pasujący do lalki i tylko to się liczy! ;))
      Kaloszki (kozaczki) są wspaniałe!- zapomniałam napisać wcześniej ;)

      Usuń
  3. Betka - uwielbiam je za te ich delikatne buziaki i to zalotne spojrzenie. To lalka, której nigdy dość:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo pojęcie klona jest nadużywane. W istocie na miano klonów zasługują tylko lalki, których twarze lub ciała odlano z Barbie np Defa Lucy.

    Mam sentyment dla Betty, bo miała ją moja Babcia. W chwili kupienia lalka miała piękne, blond włosy po pas. Teraz są chyba o połowę krótsze. Filc na filcu, choć nikt się nad tą lalką szczególnie nie pastwił...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te laleczki! Brunetki były/są Gloriami. Tak mi się przynajmniej wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... nie wiedziałam o tym... Mam jedną jedyną Betty z pudełkiem i choć jest brunetką, to na pudełku jest napisane, że to Betty. Z drugiej strony nie do końca wiem, skąd się wzięła nazwa Gloria- widzę tylko, że kolejne osoby dodają Glorię do Betty, więc niejako to powieliłam... Może rzeczywiście, powinnam usunąć nazwę Gloria, żeby nie wprowadzać ludzi w błąd?

      Usuń
  6. Śliczna Betty!!! Cały czas poluję na choćby jedną, jak do tej pory bezskutecznie. Nic nieszkodzi, czas na targ ;-) Fajnie że ją masz :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Śmiem twierdzić, że każdy zbieracz lalek powinien mieć chociaż jedną Betkę, bo to chyba najpiękniejsze nie-Baśki ever ;)
    A z tą całą hecą z imionami, to chyba chodzi o to, że u nas sprzedawano ją jako Betty, a w USA jako Glorię...

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu