niedziela, 8 września 2013

Dream Glow Barbie 1985

Dream Glow Barbie 1985


Dream Glow Barbie 1985


No i po wielu, wielu miesiącach czekania... nie... to będzie z półtora roku przynajmniej... przyszła pora na największą gwiazdę mojej kolekcji. Wcześniej mogliście ją zobaczyć na bannerach mojego bloga, ale nigdy na żadnym oficjalnym foto. Może dlatego, że nie miałam śmiałości tak na dzień dobry popisywać się tak piękną lalką? A może chciałam ukryć swój skarb przed oczyma reszty świata? No nie wiem... Uprzedzam, że wpis jest bardzo subiektywny, a ja do bólu zakochana w jego bohaterce :)


Dream Glow Barbie 1985


Przez moją kolekcję przewinęło się kilka różnych Dreamek. Z różnych krajów produkcji, w różnym stopniu rozkładu, z różnicami w makijażu, długości i jakości włosów. Ale to właśnie ta dzisiejsza była i jest tą naj, naj, naj, która ostatecznie spełniła większość moich (bardzo wysokich) wymagań wobec najpiękniejszego Superstara, jaki istnieje (w moim subiektywnym odczuciu). Pochodzi z Tajwanu.


Dream Glow Barbie 1985


Zacznijmy od tego, że Dream Glow Barbie ma FIOLETOWE oczy (a to mój ukochany kolor)- piękne, klarowne, bez żadnych domieszek innych kolorów. Z cudownymi rzęsami w dwóch długościach, gdzie rzęsy dłuższe przetykają się na przemian z krótszymi. I wszystko to na tle błękitnych powiek.

Brwi są bardzo wąskie- podobne spotkać można jeszcze tylko u Horse Lovin' Barbie i Sweet Roses P.J.

Dream Glow Barbie 1985


Blond włosy są dość długie (aż do pasa), choć przyznam, że spotykałam Dreamki o jeszcze dłuższych włosach. Tu też zawiera się jedyny mankament mojej lalki- z pośród wszystkich, na jakie trafiłam, moja ma najgorszej jakości włosy. Są błyszczące i mało zniszczone, ale z podłej jakości tworzywa. Trzeszczą podczas czesania i są bardzo sztywne i oporne na układanie.


Dream Glow Barbie 1985


Ogólnie rzecz biorąc, lalka jest składakiem, którego każdą część zdobywałam osobno. Piękną główkę pozyskałam z lalki kupionej na Allegro, gdzie była ona bardzo mocno nabita na połamaną szyję. Trochę trwało, zanim odzyskała swoje dawne smukłe kształty (około 3 miesięcy). Na szczęście makijaż był idealny, zaś włosy prawie nie tknięte zębem czasu. W dodatku lalka miała coś, coś mnie urzekło:




Krzywo pomalowane usta. Niby nic, a zarazem coś. Może to moje idée fixe, ale dzięki tej małej skazie lalka zyskała w moim poczuciu absolutną niepowtarzalność i charakter.


Dream Glow Barbie 1985


Suknię, bolerko i parasolkę szczęśliwie trafiłam kupując paczkę trupków prawie dwa lata temu. Co ciekawe, wśród tamtych lalek nie było Dream Glow! A więc najpierw był strój, a dopiero później przyjechała lalka :) Białe gwiazdeczki na sukni pokryte są fluorescencyjną warstwą, która świeci w nocy :) Stąd też nazwa lalki. Niestety czas zrobił swoje i mimo długiego czasu naświetlania, efekt jest tak marny, że ledwo widoczny. O zrobieniu zdjęcia też już nie ma mowy...


Dream Glow Barbie 1985


Zajrzyjmy na koniec pod sukienkę! Nie jestem pewna, czy to są oryginalne szpileczki od Dream Glow Barbie, ale nawet jeśli nie, to i tak wspaniale pasują do całej kreacji. (tak są, jak najbardziej, dop. 2017)

20 komentarzy:

  1. Bardzo ładna lala :P zapraszam do mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello from Spain: I like the dress. This Barbie is fabulous. She is one of my favorites. I like these earrings. All details are very elegant. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna, jest na mojej licie bo mam jej partnera dream kena więc pewnie się skuszę i kiedyś dokupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie prościutkie, ale nietypowe brwi. Dla mnie bomba. Nierówno pokolorowany buziak też dodaje co najmniej 10 punktów do urody. Dobrze, że lalka nie jest idealna. Idealne są nudne. Ani się do niczego przyczepić nie można, ani porządnie na urodzie skupić. Tak jak u ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zapomniałam dopisać, że brwi również są asymetryczne, ale to już chyba u wszystkich Dreamek!

      Usuń
  5. Cóż mogę napisać- piękna lalka, też jest jedną z moich ulubionych. U mnie przewineły się trzy Dream Glow i również ostała się jedynie Tajwańska wersja.
    Muszę się przyznać że czekałam z niecierpliwością na ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, długo zwlekałam :) Tak już mam z tymi najukochańszymi lalkami ;)

      Usuń
  6. Świecące elementy to był zawsze szał :D Sympatyczna panienka, chociaż najbardziej podoba mi się jej strój.

    OdpowiedzUsuń
  7. o, tak! nareszcie ją pokazałaś w całym majestacie lalkowej doskonałości! i przyznam, że jest świetna! Piękna, idealna! Rewelacyjna! Niech cieszy Twoje oczy przez długie lata!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie mam żadnej Dream Glow i teraz, gdy patrzę na Twoje fotki, to tak bardzo żałuję.
    Cudnie opisałaś tę lalkę! Widać, jak bardzo jest Ci droga.
    Uwielbiam gwiazdki, które świecą w ciemności!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. I nie dziwię się, że tak ją lubisz! Faktycznie jest prześliczna :) Na taką buźkę można by patrzeć godzinami! Dzięki ustom jest wyjątkowa i przyznaję, że to krzywe malowanie tylko dodaje jej uroku (właśnie na usta najpierw zwróciłam u niej uwagę) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To świecące wdzianko spędzało mi sen z powiek w podstawówce, bo marzyłam, żeby mieć tę lalkę.
    Teraz mam dwie - tak różne, że trudno uwierzyć, że to ta sama! Kena też się doczekałam, tylko świecącego łóżka im brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna lalka. Ma naprawdę piękną twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję uzbierania lalki :-D Troszkę to trwało, ale, jak widać, cierpliwość popłaca, bo teraz Twoja Gwiazda w kolekcji pięknie lśni :-) A łydeczkę to ma, jak ta lala :-P

    OdpowiedzUsuń
  13. dziękuję Ci za ten wpis!! odnalazłam dzięki niemu moją pierwszą Barbie:) pozdrawiam:) i gratuluję bloga.

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu