środa, 21 sierpnia 2013

Really Rosy Lea & Kayla 2004

Really Rosy Lea & Kayla 2004


Really Rosy Lea & Kayla 2004


Z początku miałam plan przedstawić obie lalki z osobna, jednakże jedna bez drugiej zdaje się być niekompletna. Nie dość, że obie pochodzą z tej samej serii Really Rosy (lalek sprzedawanych z różą w pudełku i w ubrankach zdobionych różyczkami), to posiadają ten sam headmold Kayla/Lea.


Really Rosy Lea & Kayla 2004


Myliłby się jednak ten, który zrazu uznałby, że są takie same. Na pierwszy plan wysuwa się kolor włosów i odcień ciała. Czarnowłosa Lea jest bardzo blada, zaś brązowowłosa Kayla bardziej pomarańczowa, co ewidentnie świadczy o jej zamiłowaniu do opalania się.


Really Rosy Lea & Kayla 2004


Kolejna różnica to oczy. Lea ma je bardziej okrągłe i otwarte, zaś Kayla przymrużone- zapewne znowu ma to jakiś związek ze słońcem ;)


Really Rosy Lea & Kayla 2004


Usta Lei są fioletowe, a Kayli pudroworóżowe.


Really Rosy Lea & Kayla 2004


Ciuszki są oczywiście nieoryginalne, ale całkiem fajnie prezentują się na dziewczynach.


Really Rosy Lea & Kayla 2004





Ciekawa sprawa, która nie wiem, czy jest dziełem przypadku, czy zabiegiem celowym to świecąca się twarz Kayli. Ma nałożony jakby delikatny brokat, w największej ilości w okolicach oczu i pod nosem. Z początku wydawało mi się, że to efekt działalności poprzedniej właścicielki, który dałoby się zmyć wodą z mydłem, jednakże za nic toto zejść nie chciało. Lea ma z kolei bardzo matową buzię, bez śladu brokatu.


Really Rosy Lea & Kayla 2004


Na koniec dodam, że w serii Really Rosy były i inne lalki: Christie i rzecz jasna Barbie. Ja jednak zatrzymam się na tych dwóch ślicznotkach, które mam.

14 komentarzy:

  1. Mnie także wystarczyłyby te dwie. Barbie z ich serii kompletnie niczym się nie wyróżniała - a one obie są śliczne i młodzieńcze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Była jeszcze czwarta Christie :)
    Niby takie same, ale w każdej serii gdzie występowały Kayla i Lea widać było parę różnic :) Jak dla mnie Kayla zawsze była tą odrobinę ostrzejszą lalką, kiedy Lea robiona była na taką słodziutką i delikatną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ślicznotki... Ten mold jest chyba najpiękniejszy z tych nowszych, choć dziwi mnie, że Mattel sprzedawał jego dwie wersje i to w tej samej serii :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też się nadziwić nie mogę! Jak dwie siostry, prawda? :)

      Usuń
  4. Lea bardziej mi się podoba, bo Kayla wygląda jakby wypiła coś mocnego i nie bardzo wie jak to ukryć.
    Lubię całą tą serię, chyba ze względu na ubranka. Ładne, kwiatowe i mało... "barbiowate". Muszę jednak przyznać, że sukienki od Ciebie, też im pasują!

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie są śliczne choć brunetka bardziej mi się podoba. Bardzo lubię takie zamknięte usta u lalek, uśmiech wydaje się wtedy bardziej subtelny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie są prześliczne. Bardzo lubię ten headmold. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: Lea & Kayla are beautiful. They have a very nice hair. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne są obie i wcale nie takie same. Ta brunetka przypomina mi czarnowłosą Dianę, którą dawno temu miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta opalona jest naprawdę śliczna i tak grzecznie jej z oczu patrzy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam Kaylę, uwielbiam ją, jednak przypadkowo ubranko mam od Barbie a spódniczki dwie, na każdej róża jest innego koloru :) Jedna fioletowa druga różowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Obie są piękne, ale Lea podoba mi się bardziej. Mam słabość do jasnej cery i fioletu:)

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu