niedziela, 7 kwietnia 2013

Jewel Secrets Barbie 1986 II

Jewel Secrets Barbie 1986 II


Jewel Secrets Barbie 1986


Rozpisywać się specjalnie na temat samej lalki nie będę, ponieważ już to zrobiłam- niemal rok temu w tym oto miejscu. Uprzedzam, że wpis mrozi krew w żyłach, więc ludzie słabego serca i nerwów powinni sobie odpuścić... ewentualnie zaparzyć melisy i dopiero wtedy zasiąść do czytania :)



Jewel Secrets Barbie 1986


Ale, ale. Dziś chciałabym pokazać coś, czego nie miałam jeszcze rok temu, a co tak wyszydziłam w poprzednim wpisie dotyczącym Jewel Secrets- czyli... jak to wówczas określiłam srebrny śliniak dla bobasów (moja fantazja i sposób dobierania słów czasem potrafią zaskoczyć mnie samą ;)). Dopóki tego ustrojstwa nie miałam, nie wiedziałam, jak bardzo jest ono niezbędne. No bo powiedzcie sami, czyż Baśka nie wygląda teraz 100 razy szykowniej?


Jewel Secrets Barbie 1986


A wszystko dzięki Balantynie- która zupełnie bezinteresownie zaproponowała, że spakuje "walający się po domu" jak to ujęła, śliniak i mi podeśle. Balantyno, raz jeszcze Ci dziękuję! Niby mała rzecz a jak... wielka i jak cieszy!!!






Na powyższych czterech zdjęciach możecie prześledzić zmiany w wyglądzie śliniaka w zależności od tego, jak ustawimy kryształek. Może być biały, różowy lub niebieski. Na ostatnim zdjęciu widać mechanizm działania (najlepiej powiększyć zdjęcie).

A skoro już mowa o Jewel Secrets, to chciałabym zaprezentować oba posiadane przeze mnie egzemplarze.


Jewel Secrets Barbie 1986: Malaysia & Malaysia


Obie panny pochodzą z Malezji, a mimo to różnią się od siebie. Niestety moje umiejętności fotograficzne są tak marne, że nie byłam w stanie uchwycić tego, co najbardziej różni obie lalki- czyli cera. Lalka z lewej ma w porównaniu z tą z prawej twarz, jakby posypaną pudrem- jest o ton jaśniejsza i co ciekawe- sama twarz jest również o ton jaśniejsza od reszty ciała!


Jewel Secrets Barbie 1986: Malaysia & Malaysia


Obie lalki mają drobny problem z linią wszycia włosów nad czołem, co u tej z lewej strony widać, aż nadto. Lalka z prawej przyjechała do mnie od Starego Zgreda i jest jedną z moich ulubionych. Ale, na Boga, Zgredzie, coś Ty zrobiła z pasmem włosów nad czołem? Skąd te karby, co? :3 Haha, ale dzięki temu małemu OOAKowi, mam Jewelkę jedyną w swoim rodzaju :)


-*** -_-_-***-

PS. Dla spostrzegawczych: we wpisie jest zawarte pewnego rodzaju oszustwo, gdyż Jewelka nie jest tą samą, opisywaną rok temu. Jest to niemal identyczna kopia, acz w dużo lepszym stanie- no i nie ma dziury w głowie ;) Celem wpisu było jednak zaprezentowanie śliniaka, także... deal with it! ;)

23 komentarze:

  1. No faktycznie, ze śliniakiem jest zdecydowanie inaczej... Sama nie wiem czemu ;)
    Wygląda teraz olśniewająco :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałaś kiedyś jeszcze jedną - teraz ona mieszka u mnie i ma na imię Jewelina =) To jedna z najciekawszych moich lalek. Ogromnie ją lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyprzedziłaś mnie z wpisem o Jewel, miał to być temat mojego kolejnego postu ;-) jest to bardzo ujmująca lalka, niegdyś przezemnie zapomniana a później bardzo chciana ;-) Obie Twoje lalki śliczne, śliniak ciekawy choć ja osobiście za nim nie przepadam, jednak to bardzo charakterystyczny element tej lalki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? :D Ja tak dziś patrzyłam po swoich lalkach i coś mi podszepnęło, żeby właśnie tę pokazać, a nie inną. Widać tak intensywnie obmyślałaś już swój wpis, że wychwyciłam telepatycznie ;)

      Usuń
  4. Hello from Spain: Although these dolls are some differences I like both. The necklace is stunning. Nice pictures. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  5. Lalka o nietypowych brwiach! :) Śliczna jest, a naszyjnik tylko dodał jej blasku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój poprzedni komentarz być może znikł w nicości lub było w nim za dużo błędów ortograficznych i nie postanowiłaś go opublikować aby mnie nie ośmieszyć ale powtórzę jeszcze raz: panny śliczne! Lalka przeze mnie zapomniana a potem bardzo zapragniona. Śliniak i worek na buty dla przedszkolaka nie są moimi ulubionymi gadżetami tej lalki ale jednak są jej bardzo charakterystycznymi elementami. Brwi boskie i moim zdaniem to czyni tą lalkę tak wyjątkową ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie! Mój program pocztowy nie po kolei przekazywał informacje o komentarzach, dlatego Twój się pojawił później :)

      Masz rację, ten worek to po nic niepotrzebny. Jakoś nie specjalnie się spełnia jako suknia... ale jako torebeczka...? Czemu nie? :D

      Usuń
  7. Śliczna!!! Piękne ma te oczy. Lubie takie ozdóbki, ładnie się prezentuje w naszyjniku.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowe!!! A ja mam świra na tym punkcie! <3

      Usuń
  8. uwielbiam te lalki :) to mój zdecydowanie ulubiony model ever :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha - sek w tym, ze ja kompletnie nic nie robiłam. Taka trafiła do mnie od Bogny :)
    Po jej przekazaniu dalej stwierdzam, że trochę tęsknię do tego wiosennego buziaka. Zostały mi tylko barbioszki z ciężkim makijażem i chcę w przyszłości uzupełnić grupę o jakąś delikatniejszą laleczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. >:D No tak, mówiłaś, że lalka ma bogatą przeszłość. Muszę się kiedyś podpytać Bogny...

      Usuń
  10. Takie "śliniaki" to tylko na Baśkach dobrze wyglądają! Gdyby "normalna" kobieta taki założyła, to sądzę żeby czuła się komfortowo :)
    Barbie wszystko przystoi! Nawet śliniak z klejnotami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Nie wyobrażam sobie też ile ważyłby taki śliniaczek o_o !

      Usuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu