piątek, 25 stycznia 2013

Jeans Barbie 1981

Jeans Barbie 1981

O Pączku, bo tak nazywa się jedyna lalka w mojej kolekcji która posiada własne imię, pisałam już nie raz, a nie dwa pojawiały się jego zdjęcia. To lalka szczególnie dla mnie ważna, bo... a przeczytajcie sobie tutaj, czemu :) Leniom zdradzę tylko tyle, że ma to ścisły związek z Gosią i jej umiejętnościom przewidywania przyszłości (wiedźma!!!).


Jeans Barbie 1981


Ostatnio lalka nabrała jeszcze większej wartości (sentymentalnej, żeby nie było!) dzięki kolejnej osobie, która zawsze pamięta o mnie i która nie pierwszy już raz ratuje moje sieroty przed golizną! Mowa o Aidzie! Sama zwróciła się do mnie z propozycją odziania Pączka w oryginalne fatałaszki, na co ja oczywiście nie wyraziłam zgody, ale Pączek nalegał, więc... ;)

Oto jest: różowy, puchaty i zadowolony Pączek:


Jeans Barbie 1981


Pączek: ale weź Ty mnie jakoś normalnie ustaw, przecież ja się zaraz zabiję na tym stojaku!!!

Matko, jaki wstyd, no już... (ustawia Pączka w sposób prawidłowy, zachowując wszelkie zasady BHP)


Jeans Barbie 1981


Pączek jest różowy i puchaty, bo taki też jest jego sweterek. Wykonany z grubego materiału, ale z jakiego, to nie mam pojęcia. W każdym bądź razie- na pewno jest bardzo ciepły i przyjemny w dotyku. Spodnie oczywiście jeansowe, wykończone różową lamówką. A żeby było jeszcze bardziej szałowo- na pupie znajduje się czaderska kieszonka z napisem Barbie!


 
Jeans Barbie 1981


Kozaczki udało mi się skołować w międzyczasie i są identyczne z tymi, jakie lalka miała w oryginale. I tym samym lalka stała się kompletna. Jak ja to kocham :D

Mua, mua, mua :* :* :* :* dla moich dwóch czarownic: Aidy i Gosiaka!

11 komentarzy:

  1. W szklanej kuli widziałam jej los opromieniony blaskiem fleszy! Tak, to właściwa lalka na właściwym miejscu! U Ciebie jest jej dobrze! Cieszę się niezmiernie, że Pączek jest szczęśliwa, kompletna i cieszy Twoje oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz, jaka byłam na NIE? "No może ją weźmiesz? - NIE. A może? - NIE." Ileś tygodni później "Gosiuuu, bo ja bym no.... chciała, ale no nie wiem...". He he he :"D

      Usuń
    2. Przyjemnie to powspominać!!! A lalka z góry od losu była przeznaczona Tobie =))) ciesze się, że daje Ci radość! Odmieniłaś ją zupełnie Pączek zakwitł!!!

      Usuń
    3. Pączek jest już nie do ruszenia :'D

      Usuń
  2. Jest piękna! Dech zapiera :). Poraz kolejny wzdycham do Pani lalek :).
    Świetnie że jednak dostała swoje oryginalne ubranko ;).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna, cieszę się że wdzianko pasuje i lalka odzyskała w zupełności dawny blask ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. =))) nie ma to jak współpraca 3 kobiet i jednej lalki!! =))

      Usuń
  4. OOOOoooooooo! Jak ją zobaczyłam po raz pierwszy to straaasznie jej zapragnęłam! Właśnie przez ten puchaty, słitaśny sweterek...! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wdzięczna maleńka panieneczka. Bardzo jej ten puchaty sweterek pasuje, podkreśla jak delikatną ma twarzyczkę. To chyba najmilsza, najcieplejsza z Twoich laleczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hello from Spain: I love all of this outfit Barbie. I have the same boots in white. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu

Archive