niedziela, 2 grudnia 2012

Tropical Barbie & Miko 1985

Tropical Barbie & Miko 1985


Tropical Miko & Barbie 1985


Dwie koleżanki z tropików: Miko i Barbie. Stanowią super team, choć jeszcze kilku osób tu brakuje.
Miko jest moją absolutną faworytką i w ogóle najulubieńszą Azjatką ze wszystkich, jakie wyprodukował miłościwie nam panujący (w latach 80-ych) Mattel.




Baśka z kolei ma to, co uwielbiam u lalek- długie włosy w dwóch odcieniach. Pomiędzy głównymi pasmami blondu jest kilka drobniejszych w kolorze złotego brązu. Byłoby to lepiej widoczne przy rozpuszczonych włosach, ale póki co, nie odważyłam się czegokolwiek ruszać.




Obie dziewczyny ubrane są w podobny kostium, który ozdobić można żółtym kwiatkiem przypinanym na zatrzaski. Można go również potraktować jako gumkę do włosów.


Tropical Miko & Barbie 1985


Zaskakuje mnie dość duża różnica w malunku oczu u obu lalek. Zwykle jest tak, że lalki z jednej serii mają podobny układ kresek i kolorów, niezależnie od tego, jakiej są rasy. Gdybym nie znała tych lalek wcześniej a trafiła na trupki bez ciuszków i z przyciętymi włosami, mogłabym nie skojarzyć że to kumpele z jednej paki...

 ***

PS. Z przyczyn technicznych, jak widzicie zmieniła się nieco szata graficzna, oraz osobistych również, blog przez kilka dni był zamknięty. Opcja komentarzy została ograniczona ze względu na bezpodstawne i niepotrzebne pretensje dotyczące moich poczynań z kolekcją, która, jak mi się wydaje należy do mnie i nic nikomu do tego, w jaki sposób nią zawiaduję. Ponadto, jeśli ktoś ma jakieś sprawy prywatne do mnie, proszę o kontakt mailowy i nie wywnętrzanie się, zwłaszcza anonimowe.


***

28 komentarzy:

  1. A ja się zastanawiałam, co też stało się z blogiem... Na szczęście już jesteś :))
    Miko jest piękna, ma taki spokój w twarzy, wielkim plusem są też zamknięte usta a nie przyklejony na wieki wieków uśmiech. Barbie on wprawdzie psuje, ale jak już ktoś niekiedy zauważył trudno zrobić smutne zdjęcie lalce z wyszczerzonymi zębami ;)
    Komentarzami anonimów się nie przejmuj (wiem, wiem łatwo się pisze...) i masz absolutną rację - Twoja kolekcja, Twój blog, Twoja sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość Azjatek Mattela ma jakąś taką mało subtelną twarz, jak dla mnie. A Miko jest śliczna i delikatna. Bardzo przypadła mi do gustu.

      Usuń
  2. Ty mnie doprowadzisz do zawału taką ilością pięknych lalek... Kradłbym wszystkie jak leci ;)
    Ps. Powinnaś się cieszyć, że cię ktoś obsmarował w komentarzach tzn. że stałaś się rodowitą, rasową blogerką ;) a co idzie za tym po prostu ktoś Ci czegoś zazdrości więc nie dając sobie rady z własnym jadem, musiał wylać go na Ciebie. Czysta zazdrość i tyle. Te anonimowe pacany u wszystkich wypisują bzdury jak leci... trzeba olać i się w ogóle nie przejmować. Ustawiasz funkcję selekcji komentarzy i tyle... problem z łowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, rasowa blogerka? ;) Dzięki za miłe słowa, od razu mi lepiej. Odzyskuję w wiarę w blogowanie :)

      Usuń
  3. bardzo podobają mi się ich stroje kąpielowe :) Miko ma śliczne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Obie dziewczyny mają bardzo miłe w dotyku, saranowe włosy. Aż korci, żeby rozpuścić- i sądzę, że niedługo tak się stanie :)

      Usuń
  4. Tropical Barbie to piękna lalka, sama mam dwie i nie umiałabym się rozstać z żadną z nich. Co do Kiry- szczerze mówiąc jakoś nie mogę się przekonać do tego moldu podobnie jak do ciemnoskórej Christie.
    Jeśli chodzi o zbyteczne komentarze anonimowych gości to Ci bardzo współczuję ale jednocześnie wspomnę że nie warto się tym przejmować. Ja twoje lalki uwielbiam i cieszę się że niektóre z nich mogły trafić do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję Ci posiadania tak pięknych lalek =)są czarujące. Z pewnością dają Ci wiele radości! Świetne zdjęcia!
    pozdrawiam, Gosiaksz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś super! Blog super! Lalki super! Zaglądam z radością...i nieodmiennie jestem zadowolona i szczęśliwa,że mogę;)...pozdrawiam D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, dzięki ;) Super to może nie, ale staram się :)

      Usuń
  7. Miko jest prześliczna, można na nią patrzeć godzinami. Późniejsze lalki z tym facemoldem nie zawsze były tak udane, niestety. Barbie też mi się bardzo podoba! Ach, te kreseczki na powiekach!
    Zauważyłam, że Twój blog był niedostępny, zastanawiałam się o co chodzi i koniec końców winę zwaliłam na mój internet XD
    Nawet gdybyś miała kaprys aby wszystkie lalki trzy razy sprzedać i odkupić - to Twoja sprawa. Że też komuś to przeszkadzało... Ludzie są dziwni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Jewelku! W lalkowej materii jestem perfekcjonistką. Zdarza mi się nie raz i nie drugi, że wyczekana lalka nie spełnia moich wymagań. Może to być kopnięty model (np. źle wyprofilowana główka, albo źle pomalowana twarz), albo ogólnie, w realu, gdy po miesiącach wzdychania do zdjęć, lalka trafia w moje ręce, okazuje się, że nie jest ona tak zapierająca dech w piersi, jak mi się zdawało. NIGDY nie miałam aspiracji do tego, żeby zostawać wielką kolekcjonerką z paroma setkami lalek. Ani finanse, ani wielkość mieszkania mi na to nie pozwalają, a w dodatku wychodzę z założenia, że ilość nie przekłada się na jakość. Moja kolekcja ma charakter rotacyjny i niektórych opisywanych lalek już dawno u mnie nie ma, z kolei jest też trochę takich, których nigdy nie pokazywałam a może i nie pokażę. Każdy robi co chce i nie rozumiem, po kiego grzyba mu się w to wtrącać. Raz jeszcze dziękuję za mądre słowa wsparcia.

      Usuń
  8. A ja się zastanawiałam, dlaczego zamknęłaś blog...
    Miko jest piękna, moja ma niestety urwany łeb i ukruszoną szyję, ciągle nie mogę się za nią zabrać. Ale ta subtelność w twarzy, ten delikatny makijaż, zdecydowanie to jedna z bardziej urodziwych Azjatek.
    Komentarzami się nie przejmuj, co robisz z Twoimi lalkami to Twoja sprawa i nikomu nic do tego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Miko ma dość twardą główkę, nawet nie chcę myśleć, co by było, gdybym musiała ją zdejmować- szyja pękłaby natychmiast.

      Usuń
  9. Miko mi się podoba, pomimo że nie lubię tego moldu. Jednak na jej przykładzie widać jak wiele zależy od makijażu i "przeznaczenia" lalki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię headmold oriental.
    Miko jest wyjątkowo urodziwa i bardzo podoba mi się jej rysunek oka, podobny do Kiry Wet'n Wild. Zauważyłem, że im bardziej naturalniej pomalowany tym azjatycka piękność "realnieje". Choć oczy Nia'i z serii Western Fun czy Kiry z All American też mają w sobie wiele uroku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nowa szata jest równie ładna, a nawet ładniejsza - zdjęcie w centrum to chyba kwintesencja Twojej kolekcji :-) Choć brakuje mi tej barbiowskiej czcionki ;-)

    Co do laleczek, to dopiero teraz zwróciłam uwagę na różnice ich oczek - faktycznie wyglądają jakby były z innej bajki. Miko jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aniu! Barbiowska czcionka najpierw mi się bardzo podobała, a potem jakoś tak przejadła :P W bannerze zaś umieściłam swoje dwie najukochańsze lalki będące szczytem lalkowych marzeń, są właśnie kwintesencją plastikowego czaru ^^

      Usuń
  12. Nie przejmuj się anonimowymi komentarzami. Jak ktoś w oczy nie umie powiedzieć co myśli, to kąsa bezimiennie, jak szczur.
    Ładne te tropikalne dziewczęta i choć rzeczywiście, nie wyglądają jak panienki z jednej serii, to obydwu pasuje letnia stylizacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, więcej nie zamierzam się tym przejmować. To normalne, że jadowite żmije wszędzie się znajdą. Muszą to być bardzo smutne i zdesperowane osoby.

      Usuń
  13. Prześliczne panny. Zwłaszcza Miko jest wyjątkowo urocza. :P

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu