środa, 19 września 2012

Takie tam "bla bla"

Takie tam "bla bla" 

Opustoszały mi te moje pudła z lalkami. Zrobiło się luźniej na półkach i w innych zakamarkach lalkowych. Poszło w świat więcej lalek, niż udało mi się do tej pory przedstawić na blogu. Ale cóż- czasem i tak się w życiu zdarza, że trzeba się pożegnać z tym, co miało być na zawsze. I nie tylko lalki mam tu na myśli...


Island Fun Barbie 1987

Szklana gablotka choć już nie tak tłumna, wciąż przyciąga wzrok. Przecież nie oddam moich największych cudeniek. Te najwspanialsze i najukochańsze zostaną ze mną... oby jak najdłużej.

A moja wishlista, o której rzadko wspominam, choć jest i miewa się dobrze, nie jest zbyt długa i ostatnio odpadło z niej kolejnych kilka pozycji. Bo widzicie- ja wcale nie zamierzam przestać zbierać lalek- po prostu skupię się na tych, na których najbardziej na świecie mi zależy. Przecież nie ważna jest ilość, lecz jakość, nie prawda?


Derek & Diva 1stE Rockers 1985

I w ogóle na zbieranie lalek mam całe życie przecież, ile by ono miało nie trwać. Problemy finansowe przeminą, bądź nie. Z innymi też jakoś będę musiała sobie poradzić, a pasja zostanie.

Materiałów na kolejne posty jest wciąż dużo, więc szybko nie umilknę, a potem się zobaczy. Najwyżej zrobię sobie wakacje od blogowania. Jak się porządnie stęsknicie- wrócę z kolejnymi ślicznotkami. A póki co- jestem :)

No... to byłoby na tyle z tego mojego dzisiejszego "bla bla".

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe przemyślanie- Lunarh masz 100% racji- na zbieranie lalek masz całe życie =)
    Piękne lalki towarzyszą tym przemyśleniom.
    Bardzo lubię Twój blog- chętnie tu zaglądam zawsze, bez względu na to, czy zamieszczasz nowy wpis, czy nie- lubię klimat Twojego bloga i Twoje lalki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Para z drugiego zdjęcia jest bardzo intrygująca. Przyglądam się im i przyglądam. Derek ma świetną fryzurę. Fajne są te połyskliwe tkaniny z tamtych lat :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby problemy minęły jak najszybciej.
    Zgadzam się z Twoim nastawieniem, "nie ważna jest ilość, lecz jakość", też wolę mieć w kolekcji tylko te egzemplarze, które bardzo lubię.
    Z pasją bywa różnie, raz umiera przed, a raz razem z nami. Twoja nadal żyje, więc przejściowe kłopoty są niegroźne dla lalek. :)


    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że bedzie dobrze, bo zycie ma to do siebie, że w końcu się jakoś pozytywnie układa. A lalki - mimo, że je kochamy i cieszymy się z ich posiadania - to tylko rzeczy nabyte. niby wazne, ale gdy się zastanowic nad ich statusem - to wcale nie najważniejsze. I nawet jesli trzeba sprzedac czesc tych ulubionych - to przecież kiedyś da się je odkupić, bo na szczęście sa produkowane w wielu egzemplarzach.

    OdpowiedzUsuń
  5. czasem trzeba cos poświęcić, żeby było dobrze:) Jesteśmy z tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie dobrze. Niejednokrotnie przychodzi taki moment w naszym życiu że musimy poświęcić coś na czym nam bardzo zależy aby było lepiej. Wszystkie rzeczy materialne są do odzyskania więc głowa do góry :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podpisuję się pod wszystkimi i trzymam kciuki, żeby wszystko jak najlepiej się ułożyło!
    Ściskam! :))))

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu