czwartek, 6 września 2012

Movin' Groovin' Barbie 1997

Movin' Groovin' Barbie 1997


Movin' Groovin' Barbie 1997

Ostatnie moje wpisy traktują o lalkach dość "nowych", bo wyprodukowanych grubo po 1995 roku. A to daleko wykracza poza mój ulubiony okres w produkcji lalek Mattela. Nie mniej jednak trafiły mi się, czy też może sama je przygarnęłam, w pierwszym etapie mojego zbierania lalek. Przyznam, że większość z nich już u mnie nie mieszka.

Dzisiaj chcę Wam pokazać Movin' Groovin' Barbie z 1997 roku. Lalka bardzo nietypowa i z tych tzw. gadżeciarskich. Posiada sztywne, nie zginające się nogi, którymi może za to pięknie przebierać! Wystarczy złapać ją w talii, ustawić na płaskiej powierzchni i symulować chód!


Movin' Groovin' Barbie 1997

Przy zakupie lalki dostajemy plastikowe ustrojstwo, które teoretycznie ma ułatwić zabawę z lalką. Że niby to nim właśnie mamy trzymać lalkę w pasie i nią drałować. Wypróbowałam i nie polecam. Więcej z tym problemu niż pomocy. Zresztą, taką pierdółkę to dzieciak i tak zaraz posieje.


 
Movin' Groovin' Barbie 1997: accessories

Buźka lalki jest połączeniem tego, co stare i wypróbowane z tym, co nowe i dopiero przed nami. Czuć już przedsmak nowości w odświeżonym moldzie Superstara. Dla mnie najbardziej intrygujące są oczy i błyski na tęczówce. Ładny jest też kontrast między platynowymi włosami Baśki a jej  przyrumienioną słońcem skórą. Malunek powiek i ust jest widoczny, acz nie przesadzony.


Movin' Groovin' Barbie 1997

Z akcesoriów dodawanych do lalki, ciekawą sprawą są dodatkowe buty na zmianę, które na podeszwie posiadają coś, w rodzaju pieczątki. W przypadku białych adidasów, są to uśmieszki. Stawiając lalkę najpierw na gąbce nasączonej tuszem (również dodana do zestawu), a później na białej kartce, możemy sobie stemplować. Jak dla mnie, to pomysł średnio ciekawy, ale niech już będzie...


Movin' Groovin' Barbie 1997: accessories

Pudełeczko z tuszem przypomina mi trochę mini-laptopa dla lalki, zwłaszcza, kiedy jest otwarte.


Movin' Groovin' Barbie 1997: accessories

17 komentarzy:

  1. A ja tą serię lubię, choć cały ten chód wygląda nieco kiczowato (mam Teresę i wypróbowałam to całe ustrojstwo) :P
    Buty jak buty... Ale ważne, że było ich dużo! Nie dość, że botki to jeszcze adidasy i szpilki ^^ Ale i tak najbardziej lubię w serii tą sukienkę - strasznie mi się podobają te paski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda, butów nigdy za wiele :) Miałam niegdyś Kirę do kompletu, ale musiałam ją sprzedać. Była naprawdę śliczna!

      Usuń
    2. Kira jest piękna! I to w dodatku dość rzadki okaz ;)

      Usuń
  2. A ja ją lubię, bo kiedyś przez przypadek kupiłam ją na All i cóż... musiałamn pokochać!
    Mojej Barbie stało się coś dziwnego, bo te gumowe części stópek mocno stwardniały i zwyczajnie odpadły! Nie wiem czemu tak się zrobiło, ale uczulam wszystkie właścicielki Chodząco-Bujających.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja powinnam zacząć nacierać jej stopy jakimś kremem zmiękczającym, czy coś... ;)

      Usuń
  3. Ja też lubię tą Barbie, kupiłem ją od Gabi, a ubranko dosłała mi Flerka, więc taka lalka ma już u mnie dożywotnie zakwaterowanie z wiadomych względów. :)
    Mimo, że nie pochodzi z lat, które mnie nie fascynują, bardzo ją cenię - za platynę na głowie, skwarkową opaleniznę i fajny rysunek oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rysunek oczu jest niepowtarzalny. Nawet, gdyby łebek Movin' przełożono na inne ciałko a do tego obcięto, lub przefarbowano włosy, wciąż nie byłoby większego problemu z rozpoznaniem tożsamości lalki :)

      Usuń
  4. Ta laleczka to chyba jeden ze sztandarowych produktów Mattel, bardzo rozpoznawalny wśród kolekcjonerów. Nic dziwnego - żywa kolorystyka jej ubranka i makijażu przykuwa oczy. Twoja zachowała się w idealnym stanie. Oby trwała w nim jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna laleczka. Ma śliczne oczy. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. miałem ją na początku mojego lalkowania... lubiłem ją ale wkoncu ss mi się przejadły;pp Choc nie zaprzeczę ładniutka, bardzo podoba mi się jej sukienka... Nietety stópki ze starosci parcieją i się kruszą;///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ma od zawsze skarpetki i niebieskie botki na nóżkach. Muszę sprawdzić, czy przypadkiem coś jej tam nie kruszeje...

      Usuń
  7. Kostium w oczojebnych kolorach - to jest to, co kocham w starszych Baśkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt- te kolory są dokładnie takie- jak określiłaś =) al lalki są wesołe i takie żywe dzięki temu- no i... przecież miały bawić się nimi dzieci- a wiadomo, co one lubią

      Usuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu