piątek, 17 sierpnia 2012

Sun Sensation Barbie 1991

Sun Sensation Barbie 1991


Pogoda ostatnimi czasy jest mało przychylna i niezupełnie wakacyjna, dlatego też postanowiłam zwabić trochę słońca przy pomocy jednej z  moich plażowych dziewcząt- Sun Sensation Barbie. Już samo patrzenie na nią sprawia, że człekowi robi się gorąco i instynktownie zaczyna szukać okularów przeciwsłonecznych i drinka z palemką.

Do tej Baśki mam szczególny sentyment, gdyż jest jedną z tych, które miałam w dzieciństwie. Wciąż pamiętam reklamy z jej udziałem w telewizji i dziki kwik, kiedy okazało się, że Słoneczne Barbie (bo taka była ich polska nazwa) dostępna jest w drogerii w moim małym miasteczku. Długo wierciłam dziurę w brzuchu babci, aż bidna uległa i zanabyła ją dla wnuczki.

Wszak jest pewne "ale" w tej rzewnej historii... gdyż, Basia, którą przedstawię dziś na zdjęciach nie do końca jest tą samą, którą posiadałam ja, przed milionem lat. Najbardziej rozpoznawalną wersją lalki jest ta wyprodukowana w Chinach, sprzedawana wraz z malutką szminką dla dziewczynki. I tą właśnie i ja posiadałam w dzieciństwie. Dziś mogę poszczycić się rzadszą wersją lalki wyprodukowaną w Malezji, której buźka diametralnie różni się od wersji chińskiej a w pudełku nie znajduje się kultowa szmineczka.

Doskonałe zobrazowanie różnic między Baśkami otrzymacie tutaj http://www.flickriver.com/photos/illina86/7448598342/

Pierwsze, co się naprawdę mocno rzuca w oczy to karnacja skóry. Wersja malezyjska jest ciemniejsza i wpada w brąz, w przeciwieństwie do pomarańczowej w wersji Made in China. Usta są dosyć ciemne, zaś oczy węższe i mniej pstrokato umalowane. Główka wykonana jest z dużo lepszego, miększego tworzywa i jest mniej jajowata niż w wersji chińskiej. W ogóle lalka pochodząca z Malezji w mojej opinii wygląda dużo dojrzalej i na lepiej wykonaną. Jedynym mankamentem mojego egzemplarza są mieniące się nitki we włosach, które z czasem się pozwijały i przypominają raczej watę, niż włosy- przy czym reszta fryzury jest zachowana w przewspaniale.

Nie obrażę się jednak, gdyby w przyszłości wpadła mi w ręce ta druga, bardziej popularna wersja sensacyjnie słonecznej Baśki, bo sentyment nakazuje mi, żeby spróbować odzyskać "właściwą" lalkę z dzieciństwa :)

Ach, i tak na koniec- kolczyki słonecznej są identyczne, jak u Jewel Hair Mermaid z 1995!


Sun Sensation Barbie 1991


Sun Sensation Barbie 1991


Sun Sensation Barbie 1991


Sun Sensation Barbie 1991

14 komentarzy:

  1. Nie tylko kolczyki wykorzystano w późniejszych Baśkach. Złote pasemka miały przecież też lalki z Splash Color ;)
    Faktycznie Malezyjskie wydanie przepiękne :) Podoba mi sie zwłaszcza kształt oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, wiem ^^ Mam nawet z tej serii Teresę, choć włosów, to mało co jej na główce zostało...

      Usuń
  2. Mnie podobają się obie wersje lalki, posiadam tą którą Ty miałaś w dzieciństwie. :)
    Jednakże usta tej Malezyjskiej wersji bardziej przypadły mi do gustu, bo są fajnie złotawe. Nic tylko zbierać dwie wersje tych najważniejszych lalek z dzieciństwa, tak jak ja My First Barbie, czy Magic Dance. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda... nie uspokoję się, dopóki nie pojawi się na mojej półce właściwa wersja!

      Usuń
  3. Musze przyznać, że Barbie lepiej się chyba komponuje ze złotym niż z różowym:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Toż to prawdziwa gwiazda na plaży! Złoty kostium, złota opalenizna i złota biżuteria! Zdecydowanie pasuje jej taki look :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jest śliczna i nawet ją miałem... ale skonczyła jako ooak. Moja era superstarów już minęła niestety... więc teraz tylko można się zachwycać na zdjęciach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :3 Mówisz, że minęła? Jeden rywal mniej w szrankach allegrowych :D

      Usuń
  6. Az się chce zaśpiewać "Lato, lato wszędzie " :D
    Pięknie zachowana jest Twoja Baśka. Nie ma pudełka, ale nic nie szkodzi, bo w pudełku by zbutwiała. A tak cieszy się pełnią lalkowego życia i pozuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. jest śliczna :) superstarom wyjątkowo pasuje złoto...
    co do butwienia w pudełku - zgadzam się ze Starym Zgredem :) to te baśki w pudełkach powinny być "trupkami" - leżą se w tych przeźroczystych trumienkach ;)
    ..
    ehhh ... ostatni rzut oka na foty.. gratuluję... :D
    ...żeby nie napisać, że szczerze zazdroszczę :P

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu

Archive