wtorek, 21 sierpnia 2012

Stara Steffi Love

Stara Steffi Love

Jakiś czas temu popełniłam wpis na temat Super Romantic Wedding Steffi. Wyraziłam w nim swoje zdanie na temat współczesnych Stefań, które są po prostu okropne. Ich twarze nie wyrażają absolutnie niczego i nawet ciężko jest określić, gdzie skierowane jest ich spojrzenie, co dodatkowo  utrudnia zrobienie im sensowniejszego zdjęcia.

Pisałam również, że zupełnie inne wrażenie posiadam odnośnie starszych modeli Steffek i, że nie będę się opierała, gdyby jedna z nich zechciała przyłączyć do stadka moich lalek. I słowo się rzekło...

Przedstawiam Steffi, Steffi Love!


Steffi Love ???

Nie mam zielonego pojęcia kim ona jest. Ma artykułowane ciało typu pajacyk, zginają jej się nawet stopy. Włosy choć wymęczone i mocno podcięte, są dużo lepszej jakości niż u współczesnych Steffek. Stosunkowe miękkie i delikatne.

Jako, iż lalka jest "pajacykiem" ciężko było ją ustawić w pionie. Postanowiłam ją więc usadzić.


Steffi Love ???

Stopy są płaskie, a to nasuwa mi na myśl, że Stefa może być gimnastyczką? Może jednak baletnicą?
Stawy są troszkę rozchwiane, ale podejrzewam, że takie też było zamierzenie producenta, bo choć lalka nie ustoi prosto, to bardzo fajnie można symulować chód lalki trzymając ją palcami w pasie.

Buziak lalki jest naprawdę ładny. W zależności od tego, pod jakim kątem się na niego patrzy, lalka wydaje się być raz aniołkiem, a raz kombinującym diabełkiem.


Steffi Love ???

Bardzo podobają mi się zamknięte usta, bardzo ładne oczy z charakterystycznym niebieskim cieniem na powiekach i fikuśny nosek. Twarz nie tylko jest ładna ale i ma "to coś".

Czego nie można powiedzieć o później produkowanych Steffach... Poniżej zdjęcie porównawcze:


Steffi Love ??? & Super Romantic Wedding Steffi

Kurczę, te stare Steffki są ładniejsze, niż mi się zdawało. Chyba będę się baczniej im przyglądać i kto wie, może jakieś się jeszcze pojawią w mojej kolekcji.


19 komentarzy:

  1. Lunarh, pomimo niechęci wielu zbieraczy wobec Stefek, nieważne czy starszych czy nowszych, ja uwielbiam właśnie te starsze modele i mam ich dość pokaźne stadko :-) Twoja Stefa jest śliczna, szczególnie, jeśli to jej oryginalna sukienka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tę sukienkę miałam w swoich zasobach wdziankowych.Fryzurka pewnie tez odbiega od oryginalnej- póki co, jeszcze nie znam tożsamości tej Stefki :)

      Usuń
    2. Lunarh, nie chcę Cię martwić, ale chyba już nie odkryjesz jej prawdziwej tożsamości :-D Miałam nadzieję, że to jej prawdziwa sukienka i szperałam po katalogach :-P Niestety, jeśli chodzi o Stefki, to bez ubranka identyfikacja jest wykluczona - wszystkie mają niemal identyczne make upy... Ja sama kupiłam wszystkie moje Stefki bez ubranek na bazarze i jednej, której jestem w 100% pewna to Super Star Steffi, która ma zgiętą rękę do trzymania mikrofonu i burzę loków na głowie... Ale muszę Ci przyznać, że ta sukienusia idealnie się wpasowuje w styl tych Steffi :-)

      Usuń
    3. Sukienkę mam już od dłuższego czasu. Jest bardzo dobrze uszyta i świetnie leży na lalkach, ale nie posiada żadnej metki i nie kojarzę jej z żadną lalką. Jeśli zaś chodzi o Stefę, to specjalnie się nie martwię, bo to Baśki jednak mi się bliższe i na nich się skupiam :)

      Usuń
  2. Starsze stefy są faktyczne o niebo ładniejsze niż te nowe :) odnoszę wrażenie,że twarze tych współczesnych sa poprostu puste i nie wyrażają żadnych uczuć....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za Steffi nie przepadam, jakoś od najmłodszych lat ich nie lubiłam. Ale zgodzę się, że te starsze są i tak o wiele ładniejsze niż te nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam taką pajacykowatą sportsmenkę - jeździła na rolkach :)
    No i zgodzę się z poprzednikami i Tobą te starsze są ładniejsze! A swojej udało Ci się dobrać bardzo ładną sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rolki mówisz.... >:) Muszę pogrzebać w sieci...

      Usuń
    2. Nie wiem czy były jeszcze jakieś inne Stefki w tej serii, ale Twoja na pewno nie jest moją rolkarą ;) Moja miała przedziałek przez całą głowę i nie miała grzywki :)

      Usuń
    3. Były 4 różne bodajże w tej serii, a ta jest bardzo, bardzo podobna do mojej - w kolorowej spódniczce, białej koszulce i niebieskich szortach. Fryzura, kolor włosów i kształt oczu się zgadzają, ciałko też. Tylko moje nie jest rozlatana, stawy trzymają przyzwoicie.

      Usuń
    4. To jest konkret! Dzięki, IHime! :)

      Usuń
  5. ja na samiutkim początku miałem do nich słabość ;D Ale przeszło... ich jednorodność z czasem znudzi :D Ale ładniutka jest, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta jest dodatkowo ciekawa, bo ma artykułowane ciało :)

      Usuń
  6. Ładna Stefcia. Mam do nich sentyment, bo kilka... nie, kilkanaście lat temu w jakimś sklepie trafiłam na kopalnię ubranek, do dzisiaj korzystam z tamtych zdobyczy ;)
    Ale na początku naszej "znajomości" zakodowałam sobie, że Steffi jest niemiecką lalką i koniec, wygląda mi na Niemkę, jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te czasy, gdy można było kupić mnóstwo ciuchów dla lalek w przyzwoitej cenie. Teraz widzę głównie ciuchy od Mattela, które nie dość, że są bardzo przeciętne, to przepotwornie drogie!!!

      Usuń
  7. Nowsze Stefki świetnie nadają się na OOAK. Jeśli przyjrzeć się im twarzom, gdy zmyje się makijaż, to wyłaniają się bardzo regularne, bardzo delikatne, dziewczęce rysy. Szkoda że producent psuje je koszmarną malaturą.
    Starsze paskudki są za to jak Giocondy - nie wiadomo co kryje się za ich dziwnymi uśmiechami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... ja jeszcze nigdy nie zrobiłam żadnej lalkce OOAK'u... Chyba czas kupić odpowiednie farbki i pędzelki >:D Stefo, idę po ciebie!!!

      Usuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu

Archive