środa, 29 sierpnia 2012

Teresa as the Fairy Queen 2003


A taka sobie mała sesja zdjęciowa rudzielca. Suknia i korona zostały zapożyczone od innych lalek.



Teresa as the Fairy Queen 2003


Teresa as the Fairy Queen 2003


Teresa as the Fairy Queen 2003


Teresa as the Fairy Queen 2003

wtorek, 28 sierpnia 2012

Pachnące lalki



Sea Holiday Barbie 1993


Sea Holiday, jest trzecią lalką (ze starszych Barbie), której bardzo intensywnie pachnie główka. Moje obie Magic Moves Barbies pachną, jak pachnące karteczki w pamiętnikach na kłódkę, zaś Sea Holiday, jak... hmm.... choinka zapachowa (ładny zapach, acz niekoniecznie morski, jakby mogła wskazywać nazwa lalki). Powiedzcie mi, czy spotkaliście się z czym takim? Nie pytam o nowe lalki, bo te wiem, że często intensywnie pachną, np. owocami, tylko o takie od 1995 w dół. Ktoś, coś?.. :)

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Fashion Corner Lucky Ind. 1993 II


Pojawienie się pierwszej Cornerki było zupełnym przypadkiem. Ale żeby w tym samym miesiącu pojawiła się druga i to niemal identyczna, jak ta pierwsza, to już jest rzecz wybitna. Tu, chciałabym powiedzieć, że staram się ograniczać do zbierania wyłącznie lalek Mattela, wiec dzisiejsza bohaterka będzie musiała znaleźć sobie nowe mieszkanko- może ktoś reflektuje?..



Fashion Corner Lucky Ind. 1993


Lalka jest zachowana w stanie niemal idealnym. Włosy są lśniące, czyste i pięknie się falują.  Nie ma w nich żadnych ubytków. Ciało lalki również jest czyste i błyszczące- widać, że dzieciak, do którego należała Cornerka, nie wykazywał nią większego zainteresowania. Mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, iż lalka jest w stanie "fabrycznym"



Fashion Corner Lucky Ind. 1993


Oczy dziewczęcia są ciemnoniebieskie i posiadają charakterystyczne półksiężyce, czego nie zauważyłam u łudząco podobnej Cornerki, której zdjęcia zamieściłam tutaj. Cień na powiekach jest fioletowy.


Fashion Corner Lucky Ind. 1993


Ależ ona ma nogi! Wyjątkowo zgrabne! Rozmiar stopy jest podobny jak u Baśki, więc spokojnie może się ona wymieniać z nią na butki.

PS. Jeśli znajdzie się ktoś chętny na tę pannę, to proszę o kontakt. Od razu mówię, że buty nie wchodzą w skład oferty. Obuwia dla lalek mam tyle, co kot napłakał, więc wolałabym nie nadwątlać i tak skromnych zapasów. :)

PS 2. Poczyniłam małą aktualizację wpisu poświęconego Beach Blast Barbie. Pod sam jego koniec dodałam nowe zdjęcie i kilka słów, z jakiej to okazji. Zapraszam.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Rapunzel's Wedding Barbie 2005


Oto najprawdziwsza księżniczka- Roszpunka, w dniu swojego ślubu. Suknię pożyczyła od Super Romantic Wedding Steffi, bo swojej niestety już nie ma, a szkoda, bo piękna jest. Nie mniej jednak w pożyczonej wygląda równie dobrze.



Rapunzel's Wedding Barbie 2005


Nie przepadam za zbyt "nowymi" lalkami, zwłaszcza za wszelkiej maści księżniczkami, ale ta ma coś w sobie. Może to te długaśne włosy, a może coś jeszcze? Tutaj pragnę wspomnieć, że piórka są  zrobione z mojego ukochanego saranu, a więc są długie, mocne i "lejące się". No spójrzcie tylko, jak wspaniale się błyszczą :)



Rapunzel's Wedding Barbie 2005


Kiepsko trochę wymyśliłam to zdjęcie, bo poza przednimi "pejsami" nie widać całej reszty długaśnej czupryny. W tej sytuacji nie zostaje Wam nic innego, jak ją sobie wyobrazić ;)



Rapunzel's Wedding Barbie 2005


Po bokach głowy splecione zostały dwa cienkie warkoczyki, które zgarniają włosy z czoła.
Ustrojstwo widoczne na czubku głowy to kryształowa korona, która świeci się na niebiesko, gdy przyciśnięty zostanie specjalny guzik na plecach lalki.

I zbliżenie na buźkę Roszpunki:



Rapunzel's Wedding Barbie 2005


Nawet ciekawa, acz przemalowana. Czy te usta muszą być tak mocno uszminkowane? I czemu akurat fiolet? Księżniczka zyskałaby wiele wdzięku, gdyby tak można było jej zmyć z twarzy choć jedną warstwę tapety... Ale mimo wszystko, jest ładnie.

Poniżej dowód na to, że korona naprawdę świeci. Niezły gadget, co?



Rapunzel's Wedding Barbie 2005

sobota, 25 sierpnia 2012

Hollywood Hair Teresa 1993


Pozwólcie, że przedstawię- oto Teresa. Nie byle jaka Teresa. To Hollywood Hair Teresa. Gwiazda Hollywood!!!


Hollywood Hair Teresa 1993


Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek uda mi się ją przygarnąć do stadka. Co prawda była dość niedawno wystawiona na allegro- i to w pełnym przyodziewku, ale zmuszona byłam zrezygnować z licytacji. Obserwowałam, jak mijają ostatnie sekundy aukcji, a serce po prostu mi się krajało z żalu. Na moje wielkie i nieoczekiwane szczęście, Teresa zjawiła się ponownie. Może w nieco mniej spektakularnych okolicznościach, ale równie mocno na mnie podziaławszy.

Posiadam również Baśkę z tej serii. Możecie o niej poczytać tutaj oraz tu.

Tak prezentują się dziewczyny razem:



Hollywood Hair 1993: Barbie & Teresa


Hollywood Hair 1993: Teresa & Barbie


Hollywood Hair Teresa jest nieprzeciętną pięknością. Posiada cudowne, złociste włosy (przetykane ciemniejszymi pasmami), które wspaniale kontrastują z wyrazistymi brwiami i ciemnymi, brązowymi oczami. Jak przystało na Latynoskę, Teresa posiada też piękną śniadą skórę.

Buźka Teresy ma nieco mocniej zarysowaną szczękę, jak zresztą każda lalka o tym headmoldzie- co jednym się bardzo nie podoba, a nad czym inni pieją z zachwytu. Zdecydowanie należę do tej drugiej frakcji. Spójrzcie jeszcze na usta- tak, jak u Baśki, różowe i delikatnie rozchylone, acz bardziej wydatne. Same oczy są w kształcie dość podobne u obu lalek, ino Barbie ma je ciemnoniebieskie z różowymi błyskami i błękitnym cieniem na powiekach, a Teresa brązowe, z zielonymi błyskami i zielonym cieniem na powiekach.



Hollywood Hair 1993: Barbie & Teresa


I one dwie- Barbie i Teresa stanowią komplet. Trochę szkoda, że seria Hollywood Hair na tych dwóch lalkach się kończy, bo normalnie aż się prosi, żeby jeszcze jaką czarnulkę dokoptować... Ale może to byłoby już za dużo szczęścia na raz?.. :)

piątek, 24 sierpnia 2012

Happening Hair Fashion Barbie 1993


Dzisiejszą sukieneczkę zidentyfikowałam zupełnie przypadkowo, przewalając Internet w poszukiwaniu czegoś, sama już nie pamiętam czego. Spodziewałam się raczej, że będzie to przyodzienek jakiejś konkretnej Baśki i to jednej z tych wyprodukowanych w drugiej połowie lat 90-ych, a tu nie. Kiecka pochodzi z linii odzieżowej Happening Hair Fashion i jest z 1993 roku!



Flower Fun Barbie 1996 & Happening Hair Fashion Barbie 1993


Flower Fun Barbie 1996 & Happening Hair Fashion Barbie 1993


Happening Hair Fashion Barbie 1993


No dobrze, ale kim jest dzisiejsza modelka?.. Ma duże fioletowe oczyska i ciemno różowe kolczyki w kuleczkę. Włosy są bardzo mocno i na wielu poziomach obcięte przez młodocianego fryzjera, co dodatkowo psuje wrażenie. Aha, no i grzywka. To musi być lalka z pierwszej połowy lat 90-ych, ale więcej nic nie powiem, bo nie wiem. Dla mnie lalki po 1993 są już byt trudne do rozpoznania- wydają mi się wszystkie takie same, zwłaszcza, jak są nagie i z wystrzępionymi włosami... Zostawiam to Wam, specjalistom od młodszych lal, bo ja już za stara jestem na takie szczawiki ;)



Flower Fun Barbie 1996


Dopisek z dnia następnego: I wszystko już jasne! Baśkę zidentyfikowała Kate. Od razu wiedziała, że ona to ona, ale ja wciąż nie byłam do końca przekonana. Dziś, w skrzynce mailowej znalazłam jednak dowody na to, że to musi być Flower Fun Barbie. Jedyne, co mi się wciąż nie zgadzało to materiał, z którego wykonane są włosy, bo lalka Kate ma je z kanekalonu (białawe, proste i sypkie), kiedy moja ma z cięższego saranu. Sądzę jednak, że to wciąż ta sama lalka. Poszperałam trochę w sieci i znalazłam lalki z obydwoma rodzajami włosów. Dziękuję za pomoc, Kate!

czwartek, 23 sierpnia 2012

Barbie Fashion Extras Shopping Spree 67036 1993


Hihi, wpadła w mi ręce mała rzecz- paczka akcesoriów dla Barbie. Mam ją od pewnego poważnego kolekcjonera, który dorzucił ją jako dodatek do zakupionej lalki. Dla owego pana to było "takie tam, jak chcesz, to se weź", dla mnie "o jakie fajne", a dla moich Basiek?! "O, żesz w mordę, ja biorę naszyjnik! Nie, ja go biorę! Ty weź apaszkę! Ale ja nie chcę..."



Barbie Fashion Extras Shopping Spree 67036 1993


Paczka z akcesoriami zawiera fioletowy kapelusz, liliową apaszkę, dużą różową torebkę i jeszcze drugą mniejszą pod pachę- to się chyba kopertówka nazywa, czy jakoś tak, oraz naszyjnik zrobiony z opalizujących białawych koralików. Powinna być jeszcze para klasycznych różowych bucików na szpilce, ale zapewne zostały wcześniej zaadaptowane przez jakąś lalkę.

Zestawik został wyprodukowany w 1993 roku i musiał być normalnie dostępny w polskich sklepach z zabawkami, gdyż z tyłu opakowania znajduje się naklejka z informacją o polskim dystrybutorze, zaś z przodu resztka polskiej ceny.

Na odwrocie opakowania, w lewym górnym rogu, widoczne jest coś w rodzaju fioletowego znaczka pocztowego z napisem Barbie, rysunkiem róży i żółtą dwójką. To mi przypomniało, że podobne znaczki widywałam na różnych produktach Mattela związanych z Barbie. Czy to były jakieś punkty do zbierania? I co ewentualnie można było za nie zgarnąć? Czy ktoś z Was wie? Jeśli tak, to napiszcie proszę w komentarzach :)



I jeszcze kilka fotek przedstawiających, jak dziewczyny podzieliły się między sobą fantami (oczywiście nie obyło się bez awantur...):



Angel Face Barbie 1983


Day to Night Barbie 1984


Perfume Pretty Barbie 1987


Barbie and the Rockers Diva 1986


Diva jest ubranka w sukienkę Rose Princess Barbie z 2000 roku.

środa, 22 sierpnia 2012

Sun Sensation Barbie 1991: Malaysia versus China

Sun Sensation Barbie 1991: Malaysia versus China

Ha, ale mi się trafiło! :) Dopiero pisałam o Słonecznej Baśce Made in Malaysia  marząc o tym, by mieć i tę, którą posiadałam w dzieciństwie, czyli "chińską", a dziś (czyli dosłownie kilka dni od wspomnianego wpisu) ona siedzi tuż obok mnie i cieszy moje oczy.



Sun Sensation Barbie 1991


Jak na typowego "trupka", który nie posiada już stóp (cholernie przykra sprawa, zwłaszcza, że na wzgląd dość niestandardowej karnacji, będzie trudno znaleźć zastępcze ciałko) lalka jest w zupełnie dobrym stanie. Zachowała nawet swój oryginalny wisiorek. Żeby goła nie latała, uszyłam jej strój, który nawiązuje do właściwego. Jest złoty i błyszczy- jestem zadowolona z efektu :)

Włosy są w porządku, choć denerwują mnie słynne opalizujące nitki, które strasznie się plączą i elektryzują. Z rozczesywaniem nie było większego problemu, zwłaszcza po zastosowaniu dużej ilości odżywki.

We wcześniejszym poście traktującym o Sun Sensation Barbie pisałam o różnicach, jakie występują w wersji malezyjskiej i chińskiej (mam tu oczywiście na myśli kraj produkcji). Odesłałam Was wtedy do zdjęcia, które znalazłam w sieci. Dziś mam nareszcie szansę osobiście porównać obie te lalki na żywo.


Sun Sensation Barbie 1991: China & Malaysia version


O włosach i ubiorze nie ma co wspominać, bo lalka z lewej jest trupkiem w dużo gorszym stanie niż pachnąca wersja z pudełka po prawej. Najbardziej widoczne różnice to: karnacja- wersja chińska jest nieco jaśniejsza i wpada w pomarańcz. Wersja ta posiada też dużo ładniejszy malunek oczu i ust- jest jaśniejszy i pogodniejszy (te zalotnie długie rzęsy!).



Sun Sensation Barbie 1991: Malaysia & China version


Zwracam też uwagę na brwi. W wersji chińskiej są węższe. W ogóle Baśka Made in China wydaje się być dużo delikatniejsza, świeższa i... zwyczajnie rzec ujmując... ładniejsza. TAK- zmieniłam zdanie. Dopiero jak na żywo porównałam obie lalki, stwierdziłam, że ta z Malezji może się schować... Aczkolwiek obie sobie zachowam, jako ciekawostkę.

I jeszcze dwie fotki ze Słonecznymi Dziewczynami:


Sun Sensation Barbie 1991: China & Malaysia version




Sun Sensation Barbie 1991: China & Malaysia version


wtorek, 21 sierpnia 2012

Stara Steffi Love

Jakiś czas temu popełniłam wpis na temat Super Romantic Wedding Steffi. Wyraziłam w nim swoje zdanie na temat współczesnych Stefań, które są po prostu okropne. Ich twarze nie wyrażają absolutnie niczego i nawet ciężko jest określić, gdzie skierowane jest ich spojrzenie, co dodatkowo  utrudnia zrobienie im sensowniejszego zdjęcia.

Pisałam również, że zupełnie inne wrażenie posiadam odnośnie starszych modeli Steffek i, że nie będę się opierała, gdyby jedna z nich zechciała przyłączyć do stadka moich lalek. I słowo się rzekło...

Przedstawiam Steffi, Steffi Love!


Steffi Love ???

Nie mam zielonego pojęcia kim ona jest. Ma artykułowane ciało typu pajacyk, zginają jej się nawet stopy. Włosy choć wymęczone i mocno podcięte, są dużo lepszej jakości niż u współczesnych Steffek. Stosunkowe miękkie i delikatne.

Jako, iż lalka jest "pajacykiem" ciężko było ją ustawić w pionie. Postanowiłam ją więc usadzić.



Stara Steffi Love


Stopy są płaskie, a to nasuwa mi na myśl, że Stefa może być gimnastyczką? Może jednak baletnicą?
Stawy są troszkę rozchwiane, ale podejrzewam, że takie też było zamierzenie producenta, bo choć lalka nie ustoi prosto, to bardzo fajnie można symulować chód lalki trzymając ją palcami w pasie.

Buziak lalki jest naprawdę ładny. W zależności od tego, pod jakim kątem się na niego patrzy, lalka wydaje się być raz aniołkiem, a raz kombinującym diabełkiem.



Stara Steffi Love


Bardzo podobają mi się zamknięte usta, bardzo ładne oczy z charakterystycznym niebieskim cieniem na powiekach i fikuśny nosek. Twarz nie tylko jest ładna ale i ma "to coś".

Czego nie można powiedzieć o później produkowanych Steffach... Poniżej zdjęcie porównawcze:



Steffi Love ??? & Super Romantic Wedding Steffi


Kurczę, te stare Steffki są ładniejsze, niż mi się zdawało. Chyba będę się baczniej im przyglądać i kto wie, może jakieś się jeszcze pojawią w mojej kolekcji.


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Prawie-że-Ken

Prawie-że-Ken

Tak to już często bywa, że wraz z wypatrzoną i zakupioną w wielkich emocjach Barbarą trafiają się dodatki specjalnie ot choćby w postaci dwukolorowego klona "Prawie-że-Kena". Gdy na niego pierwszy raz spojrzałam, ogarnął mnie śmiech równie pusty, co jego wydmuszkowe ciało. Facet jest tak eteryczny, że ma się wrażenie, iż byle zefirek jest w stanie go podźwignąć i ponieść daleeeeko hen w przestworza...

Prawie-że-Ken: doprawdyż nie rozumiem, o co ci chodzi...



Prawie-że-Ken


Chcąc zaoszczędzić Wam przykrych widoków, nie ujęłam na zdjęciach nóg, a przede wszystkim stóp, z których jedna wisi na przysłowiowym włosku, a obie są koszmarnie pogryzione i podziurawione na wylot. Jeśli się przyjrzycie zdjęciu, to zauważycie, że z prawej dłoni Prawie-że-Kena skapuje kropla wody- mimo dwóch dni suszenia, biedak wciąż nie doszedł do siebie po kąpieli. Wydmuszka stanowiąca jego ciało ochlała się wody i ciężko ją z niego teraz odsączyć.

A tu porównanie standardowego Kena z Prawie-że-Kenem :)  


Prawie-że-Ken: siemka, bracie, jak tam, co tam?
Ken:  A weź się! Nie podchodź do mnie, zboczeńcu!



Crystal Ken 1983 & Prawie-że-Ken


Przyznam, że coś mnie jednak ujęło w tym męskim klonie. Ma całkiem sympatyczną twarz, wzorowaną na oryginalnych Kenach. Gdyby tak reszta ciała była choć w podobnych kolorach, co twarz, myślę, że wiele by zyskał na urodzie. Ta biała plamka na oku (to nie bielmo) Prawie-że-Kena to błąd fabryczny. Komuś się widać pędzel omsknął..


Prawie-że-Ken: Co, peniasz, że Ci wszystkie łanie ze stada wyprowadzę?
Ken: Lecz się...
Prawie-że-Ken: he, he...



Crystal Ken 1983 & Prawie-że-Ken


A swoją drogą... może ktoś z Was rozpoznaje chłopaka? Jakiej on może być firmy? Jak wygląda jego towarzyszka życia? Zresztą już rozwódka... ;) bo Prawie-że-Ken, przygruchał sobie już nową żoncię..


Prawie-że-Ken: oh, yeah... 
Super Romantic Wedding Steffi: jestem taka szczęśliwa!!!



Prawie-że-Ken & Super Romantic Wedding Steffi


I żyli długo i szczęśliwie.. :)



Prawie-że-Ken & Super Romantic Wedding Steffi

niedziela, 19 sierpnia 2012

Cool Crimp Skipper 1993


 
Cool Crimp Skipper 1993


Te oczy! Są... - wielkie? NIE, to nie to. One są FIOLETOWE! A fioletowe oczy to moja słabość. Każda lalka, która ma choć najmniejszy ślad fioletu w oczach, jest piękna. Nie ładna. Piękna.



Cool Crimp Skipper 1993


Przybyła do mnie w stanie niemal idealnym. Ma swoje firmowe ciuszki i kolczyki, które nie da się ukryć, że są mega rozpoznawalne. Do kompletu powinien być jeszcze wisiorek ze smoczkiem i butelka mleka dla malucha, ale wszystkiego mieć nie można i nie wypada nawet. Swoją drogą, to te wszystkie gadgety sugerują, że Skippka odgrywa rolę Babysitterki, więc czemu seria nie nazywa się Babysitter Skipper, a Cool Crimp?.. o_o



Cool Crimp Skipper 1993


Nazwa ta wywodzi się podobno od karbików, które można było czynić jakimś cudeńkiem dodawanym do lalki. Włosy Skipper są długie i gęste ale cholernie sztywne. Nie specjalnie wyobrażam sobie, żeby mogły być podatne na jakiekolwiek zabiegi, ale niech będzie.



Cool Crimp Skipper 1993


Ja swojej małej zawiązałam kokardki na czuprynie. Dwie. Uważam, że dzieciak wygląda w nich przeuroczo :D
Ech, kiedyś dziewczynki były takie słodkie i niewinne. Wolałabym, żeby współczesne nastolatki bardziej przypominały Skipperki niż Bratzy...



Cool Crimp Skipper 1993


A na koniec, żeby zepsuć wrażenie- Skippka już u mnie nie mieszka- kto wie, być może spotkacie ją niedługo na innym blogu ;)

piątek, 17 sierpnia 2012

Sun Sensation Barbie 1991



Pogoda ostatnimi czasy jest mało przychylna i niezupełnie wakacyjna, dlatego też postanowiłam zwabić trochę słońca przy pomocy jednej z  moich plażowych dziewcząt- Sun Sensation Barbie. Już samo patrzenie na nią sprawia, że człekowi robi się gorąco i instynktownie zaczyna szukać okularów przeciwsłonecznych i drinka z palemką.

Do tej Baśki mam szczególny sentyment, gdyż jest jedną z tych, które miałam w dzieciństwie. Wciąż pamiętam reklamy z jej udziałem w telewizji i dziki kwik, kiedy okazało się, że Słoneczne Barbie (bo taka była ich polska nazwa) dostępna jest w drogerii w moim małym miasteczku. Długo wierciłam dziurę w brzuchu babci, aż bidna uległa i zanabyła ją dla wnuczki.

Wszak jest pewne "ale" w tej rzewnej historii... gdyż, Basia, którą przedstawię dziś na zdjęciach nie do końca jest tą samą, którą posiadałam ja, przed milionem lat. Najbardziej rozpoznawalną wersją lalki jest ta wyprodukowana w Chinach, sprzedawana wraz z malutką szminką dla dziewczynki. I tą właśnie i ja posiadałam w dzieciństwie. Dziś mogę poszczycić się rzadszą wersją lalki wyprodukowaną w Malezji, której buźka diametralnie różni się od wersji chińskiej a w pudełku nie znajduje się kultowa szmineczka.

Doskonałe zobrazowanie różnic między Baśkami otrzymacie tutaj http://www.flickriver.com/photos/illina86/7448598342/

Pierwsze, co się naprawdę mocno rzuca w oczy to karnacja skóry. Wersja malezyjska jest ciemniejsza i wpada w brąz, w przeciwieństwie do pomarańczowej w wersji Made in China. Usta są dosyć ciemne, zaś oczy węższe i mniej pstrokato umalowane. Główka wykonana jest z dużo lepszego, miększego tworzywa i jest mniej jajowata niż w wersji chińskiej. W ogóle lalka pochodząca z Malezji w mojej opinii wygląda dużo dojrzalej i na lepiej wykonaną. Jedynym mankamentem mojego egzemplarza są mieniące się nitki we włosach, które z czasem się pozwijały i przypominają raczej watę, niż włosy- przy czym reszta fryzury jest zachowana w przewspaniale.

Nie obrażę się jednak, gdyby w przyszłości wpadła mi w ręce ta druga, bardziej popularna wersja sensacyjnie słonecznej Baśki, bo sentyment nakazuje mi, żeby spróbować odzyskać "właściwą" lalkę z dzieciństwa :)

Ach, i tak na koniec- kolczyki słonecznej są identyczne, jak u Jewel Hair Mermaid z 1995!



Sun Sensation Barbie 1991


Sun Sensation Barbie 1991


Sun Sensation Barbie 1991


Sun Sensation Barbie 1991