czwartek, 19 lipca 2012

Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993

Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993


Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993


Witajcie. Zaglądam na Wasze blogi i z zazdrości nie mogę się posiąść, kiedy czytam o tych wszystkich wspaniałych łupach lalkowych, czynionych we wszelkiego rodzaju second handach, bazarkach itd. Sama również często je odwiedzam, ale nigdy nie znajduję niczego, nad czym warto byłoby się pochylić. Jak już, to są to fragmenty (np. luźna noga) chińskich klonów i całe tony miśków- sympatycznych poniekąd, ale ich zbierać nie zamierzam.


Ale tym razem, to ja mam czym się pochwalić (That's right!). Otóż, na małym straganie z używaną odzieżą, dorwałam się do pudła z drobnicą dziecięcą, gdzie pośród nic nie wartych dla mnie śmieci znalazłam intrygujący ciuszek dla lalki. Jak się później okazało- firmy Mattel.


Kombinezonik wykonany został z materiału przypominającego ortalion, który nie tylko atrakcyjnie wygląda ale i szeleści :D Znakomicie przechował się przez te wszystkie lata i nie wydaje się, żeby planował w najbliższym czasie wyblaknąć, czy zacząć się pruć.


Jak widać po zdjęciu zamieszczonym po lewej, mamy do czynienia z wdziankiem dla narciarki. Nie posiadam do kompletu żółtych buciszy ani nart, ale na cholerę one komu w środku lata? :D


W roli modelki, która zaprezentuje mój nowy nabytek,  wystąpi dziś Fun Time Barbie z 1986 roku. Przywitajmy ją gromkimi brawami.



Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993 + Fun Time Barbie 1986


Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993 + Fun Time Barbie 1986


Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993 + Fun Time Barbie 1986


Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993 + Fun Time Barbie 1986


Barbie Sporting Life Fashions No.717-5 1993 + Fun Time Barbie 1986


15 komentarzy:

  1. Ten kombinezon to chyba na dwie Baśki przygotowali, bo taki jest wielki :)
    Ech, pamiętam jak ja sama w latach osiemdziesiątych miałam taki "oczojebny" komplecik. Wtedy wszyscy takie mieli. To były wesołe i kolorowe czasy. Tak jak ta Barbie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, w pierwszym momencie wydawało mi się, że może on być dla Kena, nie dla Baśki. A szelesty i ja posiadałam- różowe... :3

      Usuń
  2. Dobre oko :) Ja na ciuszki lalkowe raczej uwagi nie zwracam, bo się ni hu-hu na nich nie znam, więc i tego kombinezoniku bym nie zauważyła pewnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak widzę, że coś jest rozmiaru "baśkowego" to od razu zabieram. Szafy moich dziewczyn świecą pustkami... a butów to już w ogóle brak :/

      Usuń
  3. Ja, też (tak jak Królik) miałem taki dres!
    Błękitny z żółtymi i chyba różowymi paskami. :D
    Tak, to były fajne czasy!
    Z wielką nostalgią o nich myślę. Barbie, wtedy była gwiazdą, a nie tandetną zabawką.
    Oryginalne, dodatkowe ciuszki Barbie, to była super sprawa. Pamiętam, że w Pewexie były w kolosalnych cenach i u nas w domu nigdy nie zagościły. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam różowy z błękitnymi pasami (z jakąż dumą to piszę).I masz rację, co do tej "tandetnej zabawki"... Dzisiejsze Baśki to już nie to...

      Usuń
  4. Też miałam podobny komplet, uwielbiałam ten szelest ;] Moja mama uważała te wdzianka za bardzo praktyczne wściekły seledyn z równie wściekłym różem trudno było zgubić na spacerze ;D
    Twoja Basieńka nieźle się w tym kombinezonie wygina, może pomyliła go ze strojem na rave party ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice zawsze powtarzali, że najlepsze na wycieczkę na łąki czy do lasu są odblaskowe dresy, bo niby kleszcze ich nie lubią :)

      Usuń
  5. No, to cos w stylu dresu z ortalionu, modnego w czasach mojego dziecinstwa!!! Oj ja ja bardzo pragnelam go miec, chyba bardziej niz spodni jeansowych, a gdy juz byl w moim posiadaniu byl uzywany nieustannie :-)
    Baska sie niezle preżentuje w swoim ortalionowym kombinezonie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prawdę mówiąc średnio się czułam w ortalionie. Marzyłam raczej o kurtce jeansowej z podpinką ze sztucznego futerka *_*

      Usuń
  6. Ja też, ja też miałam taki kombinezon! Mój był cały żółty ;D Fajne znalezisko i udało Ci się dobrać świetne buty ^^ :)

    Ps. Ładniutka nowa szata bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jeszcze niedawno nie wiedziałam jak założyć blog, a teraz mam już nawet własny banner :D

      Usuń
  7. O! też go mam w pudle z ciuszkami. ten materiał jest nie do zdarcia czyt. wyblaknięcia. Gratulacje z okazji wygrzebania tej perełki ! U mnie lumpexy likwidują i raczej już nic nie uda mi się upolować.... ;((

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale śliczny kombinezon :DD. Choć ja z innej epoki miałem taki jak miałem 2 latka ;D. Chyba jeszcze mam go w szafie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. :D Jeszcze go masz? Mógłbyś go wykorzystać jako materiał na wdzianka dla lal :3

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu