piątek, 29 czerwca 2012

Day to Night Barbie 1984

Day to Night Barbie 1984


Piątek! Koniec tygodnia! Jeszcze tylko pół godzinki i wyrywam się z tego nudnego biura na randkę! Z moim ukochanym K., rzecz jasna. 



Day to Night Barbie 1984


Póki co, etykieta poważnego miejsca pracy wymaga, abym ubrana była stosownie do panujących w nim warunków. A więc elegancki różowy komplecik, kapelutek i obowiązkowo apaszka na szyję, bo klimę mamy tu aż za wydajną...



Day to Night Barbie 1984


Spójrzcie, górę mojego wdzianka stanowi szykowna różowa garsonka z sympatycznego, choć mocno gniotącego się materiału, wykończona białymi elementami. Dzięki Bogu, nie mam wszytych poduszek w ramiona, które były hitem lat 80-ych. Kieszonek też nie ma i prawdę mówiąc trochę tego żałuję, bo lubię mieć gdzie upychać chusteczki higieniczne, zwłaszcza w okresie pylenia traw. W sumie, to ja chyba miałam jakąś torebeczkę, czy inną walizkę, ale szczerze powiedziawszy, gdzieś je zapodziałam... no mniejsza.



Day to Night Barbie 1984


Ołówkowa spódniczka, sprawia nieco problemów przy chodzeniu, ale w butach na wysokim obcasie to i tak nie zrobiłabym większego kroku. By the way, widzieliście moje zajebiste buciki? Białe z różowymi noskami! Normalnie szał ciał! Jak je tylko zobaczyłam w naszej galerii, pod Złotymi Balkonami, zrozumiałam, że MUSZĘ je mieć. No i mam.


Tam też kupiłam sobie kapelutek i apaszkę. Kapelusz trochę niewygodny i ciśnie w głowę. Wykonany został z białego plastiku na który naklejona jest papierowa różowa tasiemka w białe kropki. Muszę go mocno naciągnąć na łepetynę, żeby ciągle nie zjeżdżał.
Co zaś apaszki się tyczy, to jest to sobie taka tiulopodobna różowa szmatka, która w moim przypadku się niestety prawie doszczętnie podarła. Został mi tylko jej fragmencik, który z sentymentu zawiązuję sobie na szyi.



Day to Night Barbie 1984


Fajrant! Koniec roboty na dziś! Weekendzie witajże mi znów! Uch, ciepło dziś, aż się rozepnę. Kapelutek też już nie jest mi potrzebny... Ale zaraz, która to godzina!? O rany, randka! Ken już na mnie czeka! Zaraz, gdzie są moje malowidła?! Muszę się pośpieszyć!


Dobra, najpierw oczy! Ładne mam, co nie? Ciemnoniebieskie, właściwie, to już takie, bym powiedziała, granatowe. Podkreślę je delikatnie błękitnym cieniem, rzęsy maznę tyle o ile... górne... i... dolne. O, gut. Brwi mam dosyć jasne, jak to blondynka- nie będę ich ruszała.
Na policzki lekki róż. Pach, pach. Oookey... I usta na ciemny róż. O, nie za mocno, żeby nie przesadzić- Ken tego nie lubi. Zawsze ma pretensję, jak zostawiam mu stemple ze szminki na kołnierzyku i w różnych takich tam miejscach.. :3



Day to Night Barbie 1984


Z biżuterią nie przesadzam. Lubię klasykę. W uszach moje ulubione białe diamenciki, na rączce pasujący do nich pierścionek- zaręczynowy od Kena <3
Jeszcze tylko przeczeszę włosy... Naturalny blond! Zero siwizny, nie za jasne i nie za ciemne. Sięgają mi nieco za łopatki i lekko falują. Zbiorę część znad czoła i zwiążę z tyłu, żeby mi nie leciały, jak ostatnim razem, do talerza z ostrygami. Ha, ha, to nic zabawnego...



Day to Night Barbie 1984


Ta dam! I jak się Wam podobam?! Oto jestem gotowa do wyjścia na randkę! Jak to zrobiłam? Ha! Zwyczajnie! Pod garsonką mam super sexowne błyszczące body a swoją biurową spódniczkę odwróciłam na lewą stronę! A tak! Takie buty! :D Trzeba mieć fantazję!



Day to Night Barbie 1984


No, to mogę już iść. Mam nadzieję, że Ken wymyślił coś fajnego na dziś. On zawsze mnie czymś zaskakuje! Zapowiada się super weekend, czego i Wam serdecznie życzę.
A jakby ktoś pytał, jak wyglądam w samym body, to...



Day to Night Barbie 1984


Ale to już jest widok zarezerwowany wyłącznie dla mojego K. Zmykam!



czwartek, 21 czerwca 2012

Barbie and the Rockers I

Barbie and the Rockers I


Siemanko ludziska! Jesteście gotowi na prawdziwą jazdę?! Let's Rock!!!


Barbie and the Rockers: Diva SE 1986  & Barbie 1stE 1985


Aaach, jak ja kocham klimat lat 80'ych! Muzyka, kolor i totalne szaleństwo! Dzięki rodzicom podróżnikom, jako dziecko miałam szansę liznąć trochę wielkiego świata i pamiętam- ledwo, bo ledwo, acz jednak, te kolorowe szalone ptaki- dziewczyny z burzą tapirowanych loków, ich ręce uginające się od wielkich plastikowych bransolet, pióra i wstążki we włosach, wielkie kolczyki/klipsy w uszach i tęczowe paznokcie. Faceci byli nie mniej fascynujący. U nich jednak najczęściej królował jeans i dłuższe włosy- blond, często zresztą uzyskiwany sztucznie. Na czubku głowy krótki tapir a z tyłu pióra puszczone luźno gładkie ;D Pamiętam też gości chodzących z przenośnymi magnetofonami pod pachą- to dopiero był lans!


Ale do rzeczy... Na informacje oraz obfite galerie poświęcone serii Barbie and the Rockers trafił po prostu każdy. Każdy, kto oczywiście interesuje się historią lalek Barbie. I co z tego, że drzewiej w Polsce nikt o czymś takim słyszał, a w najzacniejszym nawet Pewexie, nie uświadczyłby choćby kawałka rockowej Baśki? No... może jedynie namiętni przeglądacze katalogów produktów Mattela oraz szczęśliwcy posiadający bogatych wujków w Ameryce wiedzieli coś nie coś więcej w tym temacie. Tak, czy inaczej- seria jest legendarna i każdy, szanujący się kolekcjoner playlinek marzy, choćby o jednej dziewuszce z tej serii. A jak już się trafi maniak, to dąży za wszelką cenę do uzbierania całej kolekcji Barbie and the Rockers, co wcale do najłatwiejszych (i tanich) zadań nie należy. Bo jak jeszcze nie problemem jest upolować blondwłose Barbary, tak już z resztą koleżanek robi się pod górkę.



Barbie and the Rockers: Diva SE 1986  & Barbie 1stE 1985


Dodam jeszcze, gwoli ciekawostki, że część lalek z tej serii posiada zwykle, standardowe ciało, ze zgiętymi w łokciach rękoma, gdy druga część ma zmodyfikowaną wersję taneczną- dającą nieco więcej możliwości ruchowych- np. trzymając lalkę za nogi, możemy za pomocą skrętów tułowiem wprawić w ruch ręce i na odwrót.


W mojej szklanej gablotce zamieszkało kilka kolorowych Rockerek (a nawet i jeden pan), z czego dwie pierwsze przedstawiam już dzisiaj- Diva i Barbie. Baśka posiada niemal kompletny strój, kiedy Divie musi, przynajmniej na razie, wystarczyć jedynie pewnego rodzaju improwizacja stylu Rockers, choć z użyciem oryginalnych elementów stroju.


Baśka trafiła do mnie jako pierwsza z całej serii Rockers. I tak naprawdę, jest jakby po trochu, lalkowym składakiem. Ciało i główka z innej parafii. Ciuchy jeszcze skądinąd. Gdzie indziej skompletowane kolczyki i dodatki. Nie było łatwo, ale efekt jest zadowalający- i chyba nikt nie ma najmniejszej wątpliwości, kim jest ta blondynka, nawet, gdybym przysłoniła na potrzebę tego pytania, mega charakterystyczny makijaż :D


Najwięcej kłopotów sprawiła mi czupryna Barbary. Rodzaj tworzywa użytego do stworzenia jej loków jest szalenie trudny do opanowania, strasznie się puszy i matowieje. Nawet nie próbowałam na siłę rozczesywać każdego pasma włosów. Te, co jakoś wyglądały- zostawiłam w spokoju, zaś resztę, która się kłębiła i puszyła- potraktowałam lakierem i zwinęłam na noc na mini papilotach. Zwracam uwagę na delikatnie unoszącą się ku górze linię włosów, co nieco wydłuża czoło.



Barbie and the Rockers: Barbie 1stE 1985 & Diva SE 1986


Buźka Baśki jest wyjątkowo ładna- albo inaczej- mnie udało się upolować wyjątkowo ładny egzemplarz. W zależności od kraju produkcji lalki, makijaż może się nieco różnić. Opinie są skrajne- jedni są zachwyceni dość mocnym malunkiem oka, inni uważają, że jest paskudny i nadaje zdzirowatej prezencji Barbarze. Mnie się akurat bardzo podoba- i jak już wcześniej pisałam- trafiłam na wyjątkowo ładny egzemplarz lalki. Oczy- czyste błękitne, bez żadnych smug i innych odcieni, delikatnie okolone czarnym eyelinerem. Cienie nad oczami dość wyraziste, sięgające do linii brwi- w dwóch odcieniach fioletu. Usta delikatne, muśnięte leciuchnym różem. Zero wulgarności. Ślicznie.


W uszach różowo-srebrne kolczyki. W tym wypadku jeden. Pierścionek niestety też gdzieś się zagubił. Na ręku fioletowa gumowa bransoletka- lalkowy hit wszech czasów :D
Na głowie ciekawy dodatek, w który wyposażona została każda z Rockerek z serii- puchata przepaska na głowę- u Baśki różowa z fioletowym przepasaniem. I zrobiło się punkowo :D


Sam strój składa się ze srebrzystego topiku, na który zarzucona została różowa koszulka w srebrne kropeczki oraz różowe getry/ rajstopy w srebrne paski. Powinna być jeszcze spódniczka, ale moja Baśka niestety takowej nie posiada. Ma za to białe, pseudo skórzane przedłużki do butów, które są w stanie tragicznym, jak wszystko, co zostało z tego materiału wykonane- biała emalia łuszczy się i przykleja do wszystkiego (z tego samego materiału została wykonana choćby biała koszula Flight Time Barbie).



Barbie and the Rockers: Diva SE 1986  & Barbie 1stE 1985


Diva z kolei może nie posiada swojego oryginalnego stroju, ale za to jest w o niebo lepszej kondycji od Barbie. Podejrzewam, że to ogromna zasługa poprzedniej właścicielki lalki, która być może czyta te słowa i rozpoznaje swoją dawną podopieczną (pozdrawiam!) To ona wyposażyła rudzielca w eleganckie zielone porcięta wzorowane na oryginalnych i zadbała o super stan włosów

(ta grzywka!!! <3), w które wpięła pocieszną zieloną spineczkę, której nie miałam serca usuwać ^^
Udało mi się skompletować oryginalną biżuterię Divy- żółto-pomarańczowe kolczyki, zółty pierścionek oraz pomarańczową bransoletę.


Przyjrzyjmy się jeszcze twarzyczce, a jest ona jedyna w swoim rodzaju- oczy...ehm... nieco przyćpane ;), dość wąskie i zielone, podkreślone fioletowym eyelinerem. Rzęsy czarne. Obszar powiek, aż do brwi potraktowany został pudrowym różem. Usteczka sprawiają wrażenie naturalnych, co najwyżej dopieczonych błyszczykiem.


Od zawsze miałam słabość do lalek o moldzie Midge/Diva i ta dzisiejsza, w moim odczuciu jest tą najpiękniejszą ze wszystkich możliwych.

I tak to przedstawiają się dwie z moich rockowych panienek. Wkrótce przedstawię kolejne :)


sobota, 9 czerwca 2012

My First Barbie 1980

My First Barbie 1980


My First Barbie 1980


Kolejna trybikowa panna, która trafiła w moje ręce. Chodzi oczywiście o charakterystyczny dla wielu spośród lalek serii My First, malunek oczu.

Zachowana w bardzo ładnym stanie, posiada nawet element oryginalnej garderoby w postaci pasiastej koszulki.



My First Barbie 1980


Dziewczę posiada niezginające się, plastikowe nogi i główkę wbijaną na sztyft.

Tutaj dwie lalki z tego samego roku produkcji: My First i Disco Barbie 1980.



My First Barbie 1980 & Disco Barbie 1980


Jeśli się przyjrzycie, zauważycie, że obie posiadają długie, brązowe rzęsy na dolnej powiece. 



My First Barbie 1980 & Disco Barbie 1980