czwartek, 3 maja 2012

Bubbling Mermaid Barbie 1996

Bubbling Mermaid Barbie 1996


Zainspirowana najnowszym wpisem Paumar na jej fantastycznym blogu, o zamieszkujących jej domostwo lalkowych syrenkach, postanowiłam i ja pokazać Wam jedną z moich. A będzie to Bubbling Mermaid Barbie z 1996 roku.



Bubbling Mermaid Barbie 1996


Jak na prawdziwą syrenę przystało, lalka nie posiada nóg, a wielki rybi ogon! o_o Tak sobie myślę, że przynajmniej nie będzie problemów z butami...



Bubbling Mermaid Barbie 1996


Ogólne wrażenie, po ujęciu lalki w rękę, jest takie, iż jest ona jakaś taka niewymiarowa. Ma nieco większą głowę, niż standardowa Baśka, i jest sztywno osadzona na szyi. Na czubku głowy znajduje się różowa, plastikowa korona, która stanowi nie tylko ozdobę, ale i miejsce wlewu płynu do produkcji bąbelków oraz późniejszego ich wydmuchiwania. Brzmi przerażająco i uwierzcie mi, że wygląda podobnie. Mechanizm działania jest mi znany tylko z opisu poprzedniej właścicielki i nie próbowałam, póki co, przekonywać się praktyce, jak to wygląda naprawdę.


Tułów lalki jest nieco masywniejszy niż u klasycznych lalek i nie widzi mi się ubieranie go w jakiekolwiek ciuszki, choć tak, jak ma to miejsce w przypadku butów, nie wydaje mi się to konieczne... Wyobrażacie sobie? Syrena w T-Shircie, albo w bluzie z kapturem?... Niach... x)



Bubbling Mermaid Barbie 1996


Na szczęście ta, konkretna syrena, posiada swój własny różowo niebieski staniczek, skrojony właśnie pod nią samą i... eee, swój własny osobisty, kolorowy ogon. I tu mam dla Was sensację! A mianowicie- kolor ogona zmienia się pod wpływem ciepłej wody- z granatowego na fioletowy! Mimo szczerych chęci nie udało mi się uchwycić tego na zdjęciach, ponieważ efekt ten bardzo szybko zanikał.


Bubbling Mermaid Barbie 1996
Z opowieść mamy poprzedniej właścicielki lalki wiem, że lalka często brała udział w wannowych uciechach, co widać nawet po uszkodzeniach emalii na rybim ogonie. Co ciekawe, włosy są w niemal fabrycznym stanie. Nie wiem, z czego są one wykonane, ale z pewnością jest to bardzo mocny materiał, nie poddający się kołtunieniu czy matowieniu. Nie przypomina mi to nic, co wcześniej było mi dane widzieć na głowach lalek.


Kolejnym moim zaskoczeniem, w przypadku tej jakże nietypowej Baśki, są kolczyki w kształcie... koników morskich! Ale fajne! Sama mam podobne, acz srebrne i oczywiście, dużo, dużo skromniejsze ;)


I buźka syrenki- bardzo kolorowa i jak na moje standardy nieco za słodka, choć przyznaję się bez bicia, że mając stosowniejszy do tego rodzaju zabawki wiek, powiedzmy 6 lat, oszalałabym bez reszty, no bo jak nie kochać tej burzy blond włosów, wszechobecnego różu i fioletowych oczu?! A i dorzućmy jeszcze do tego bańki mydlane, na które choruję do dziś (tak, mam kilka kompletów do puszczania baniek i często z nich korzystam :D) i mamy przepis na spełnione marzenia każdej małej dziewczynki ^^



Bubbling Mermaid Barbie 1996


9 komentarzy:

  1. Mam pytanie - czy ogonek syrenki da się zginać, tak, aby mogła ona na przykład usiąść? Ze zdjęcia nie mogę tego wywnioskować, a szkoda byłoby, gdyby taka słodka, podwodna istota była zupełną "sztywniarą"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jest absolutną sztywniarą... :( Nie da rady w żadnym miejscu zgiąć ogona.

      Usuń
  2. Bida z nędzą - toż ona tylko ściany może podpierać. Mattelu, znowu dałeś plamę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Plus za ciekawy kształt kolczyków. Niestety wielki minus za ten przymocowany na stałe ogonek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I żeby chociaż łebek dało się przeflancować na inny korpus, a tu nie...

      Usuń
  4. piękna! Jejku oglądając twoje zdjęcia poczułem się jakbym dopiero zaczął zbierac lalki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ^^ i prawidłowo, bo ja właśnie dopiero raczkuję w tej dziedzinie...

      Usuń
  5. Miło mi, że Cię zainspirowałam :) Mnie z kolei natchnął wpis na dollsforum, o syrenkach i innych stworzeniach zamieszkujących podwodny świat :D
    Bubbling Mermaid jest prześliczna, zawsze ogromnie podobały mi się karby u lalek. Do tego szczerze - nie przeszkadza mi, że jest taką sztywniarą :D Niech sobie jest, grunt, że ma śliczną buźkę, włosy i urocze kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Syrena jako Mira znalazła szczęśliwy dom u mnie. Cieszę się, że ją mam. Na przypomnienie starych wodnych czasów dostałam płetwy, w których Mira sobie może pływać na przeszczepionym przyjaznym oceanowi ciele Kiry. Dzięki za płetwy.

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu