niedziela, 6 maja 2012

Beach Blast Barbie 1988

Beach Blast Barbie 1988


Jedna plażówka już była, to lecimy z następną! Proszę Państwa, oto Beach Blast Barbie z roku 1988!



Beach Blast Barbie 1988


Baśka: No już mi nie wypominaj tak tego wieku... : /



Oj, cicho tam! Wet' N Wild Barbie jest Twoją (prawie) rówieśnicą a jakoś się tak nie maże, jak ty...



Beach Blast Barbie 1988 + Wet' N Wild Barbie 1989


Ano właśnie, na fotce powyżej macie porównanie obu plażowych dziewuszek.  Ta z lewej, czyli Beach Blast Barbie różni się i to poważnie od mokrej i dzikiej koleżanki. Po pierwsze, ma dużo ciemniejszą karnację a twarz jest mniej pyzata i wykonana z innego rodzaju tworzywa, niż główka drugiej lalki. Jest w dotyku twarda i bardziej śliska. Osobiście, nie podoba mi się to i kojarzy mi się z całą czeredą tzw. tanich lalek Barbie. Tworzywo te jest cholernie podatne na brudzenie się a pozbycie się z niego plam i zabrudzeń graniczy z cudem.


I kolejne zdjęcie plażowiczek. Możecie na nim dostrzec odbarwienia na nogach Beach Blast Barbie, powstałe od sama nie wiem czego- czy to od promieni słonecznych, czy jest to efekt upływu czasu- nie mam bladego pojęcia. Skąd się to cholerstwo bierze? Może ktoś podpowie?




Beach Blast Barbie 1988 + Wet' N Wild Barbie 1989


Trochę mnie dziwi wdzianko dzisiejszej bohaterki. Strasznie toporne! Ugotowałabym się chyba w czymś takim na plaży. Różowo-czarne z zielonym niby suwakiem i wielkim B na klacie. No co to jest? : / Kto to projektował? Pozwać go!



Beach Blast Barbie 1988 + Wet' N Wild Barbie 1989


No i kwestia opalenizny- rozumiem, że dziewczę pod strojem jest blade jak prosię, chyba że... >:D ... chadza na plaże nudystów...


Uważam, że kobita jest za bardzo opalona! Kojarzy mi się z rodzimymi fanatyczkami solariów, istna skwarka! Do tego te platynowe włosy i czarcie brwi... brrrr...


I żeby nie było! Ja lubię tę Baśkę, ale uważam, że powinna nieco spasować z tym opiekaniem się na słońcu, toż to niezdrowe!



Beach Blast Barbie 1988


Baśka: Oj, nie pitol, już... zazdrościsz i tyle...


Cicho. Włosy- pogadajmy o włosach. Są zupełnie niezłe! Nie lubię co prawda blond włosów i to jeszcze karbowanych, ale w przypadku plażowiczek,wygląda to całkiem efektownie. Moja Baśka przyjechała do mnie nieco poczochrana, ale nie na tyle, żebym pół nocy musiała się nią zajmować. Włosy wciąż trzymają fabryczne karby, poza grzywką, która zawija się nad czołem i nie wiadomo, po co w ogóle jest. Bez niej, byłoby lepiej. :D


A tu możecie zobaczyć, jak wyglądają obie lalki, a raczej ich włosy, z tyłu.



Beach Blast Barbie 1988 + Wet' N Wild Barbie 1989


Beach Blast Barbie 1988
Wracając do Beach Blast Barbie. Po prawej stronie główki, możecie dostrzec spinkę. Tak naprawdę to trzyma ona dodatkowy pukiel włosów, który można spokojnie odpiąć i np. przypiąć sobie do grzywy


Przypnę se... jestem blond... Me gusta...


I z tej okazji znowu czuję się oszukana. Podobno ten przypinany pukiel ma zmieniać kolor pod wpływem światła na kolor różowy! Pic na wodę, fotomontaż :( U mnie ten gadget nie działa. Trzymałam pod lampką, nagrzewałam, zanurzałam w ciepłej wodzie i nic. Ni dudu, żadnej reakcji. Skandal! >:(


No, jedyna pociecha, że dodaje dodatkowej objętości fryzurce lalki, a spinka sama w sobie wygląda fajnie i pasuje do reszty stroju.



Beach Blast Barbie 1988


Spójrzcie na buziak Baśki. Poza tym, że za ciemny (tak, będę się tego czepiała!), to całkiem możliwy... acz nudny! Bo co ciekawego wielce w standardowo niebieskich wielkich oczach wykończonych granatową kreską i liliowym cieniem? Na szczęście z ustami nie przesadzili i są w ładnym różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym odcieniu.


Jakiegokolwiek biżutu brak, no chyba że liczylibyśmy spinkę we włosach. I gut, przesadzać też nie ma co, choćby po to, żeby nie płakać potem po wyrwanych z uszu kolczykach, zagubionej bransoletce, czy czymkolwiek innym.

OK, to byłoby na dziś tyle. Idę odprowadzić Baśki do szklanej gablotki, a Wam życzę miłego popołudnia!



Dopisek z dnia 27.08.2012


Trafiła mi druga Baśka z serii Beach Blast. Trochę w gorszym stanie, z przerzedzonymi włosami i bez swoich firmowych ciuszków. Przez wiele lat przeleżała w jakimś pudle, z główką mocno nabitą na szyję, w związku z czym wydaje się ją mieć nieco bardziej pucułowatą. Obie dziewczyny zostały wyprodukowane w Chinach i nie widzę między nimi jakichś większych różnic. Jedyne, czego się dopatrzyłam, to jaśniejsze brwi w przypadku nowszej Baśki, co może być wynikiem gorszego przechowywania, oraz delikatne, niemal niewidoczne różnice w malunku oczu.



Beach Blast Barbie 1988 x2


"Nowa" Baśka znajduje się po prawej stronie. Jej jaśniejsze (być może wypłowiałe), brwi nadają twarzy nieco łagodniejszego wyrazu.


Ciekawostką na koniec niech będzie, iż pierwsza moja Beach Blast ostatnie 20 lat spędziła w Stanach, gdy zaś druga w Polsce.

16 komentarzy:

  1. Faktycznie wygląda jak skwarka^^ Przydałby się jej klem z filtrem:)Jak dla mnie cera wet'n'wild jest o niebo lepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. A bo ja chciałam trochę polansować moją ukochaną Wet' N Wild, więc wepchnęłam ją do sesji z Beach Blast :D

      Usuń
  3. Mnie rozbraja jedno w zdjęciahc lalek z moldem 1976 - jarzące się oczy ale lale śliczne! super porównanie

    OdpowiedzUsuń
  4. I jedno oko ma ciut większe niż drugie. No Quasimodo po prostu ;P
    A mówiąc już serio - mimo wszystko jest godna sympatii. Plażówki to lale, które przywodzą na myśl lato, gorąc, morze i inne, fantastyczne rzeczy, a więc u samego źródła swego istnienia niosą pozytywne emocje. I za to im chwała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Morze i gorący piaseczek :D Ale plażówki kojarzą mi się również z małą ilością dodatków, skromnym ciuszkiem i brakiem butów, a to jest karygodne... ;U

      Usuń
  5. Uwielbiam plażówki! Z tej serii mam Miko (czyli Kirę).
    Strój i opalenizna to wyznacznik mody jaka w tamtych latach panowała, więc więcej wyrozumiałości. :)
    PS. Data produkcji tej lalki to rok 1988 a nie 1989 więc Blast jest rok starsza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez miałam podejrzenie, że panna jest z '88... Dzięki za tę wpis, teraz mam już pewność i zmieniam na '88 :)

      Usuń
  6. Skwarka jak się patrzy, ale strój przywodzi mi na myśl surferkę. W latach 80 nikt nie stosował kremów z filtrem, to się dzioucha na desce opaliła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż z ciekawości obejrzałam reklamę na youtube i wszystko jasne! Barbie ma taki strój bo to bardzo aktywna kobietka! I gra w siaktówkę i biega, pływa... :) W skąpym bikini nie byłoby jej zbyt wygodnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam tą Beach Blast Barbie ale doczepka zgubiła się i pamiętam że zmieniała kolor na różowy pod wpływem słońca, możliwe, że po latach efekt mija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, niestety. Np. fluorescencyjne gwiazdki z sukni Dream Glow Barbie też już nie bardzo chcą świecić. Czas...

      Usuń
  9. Hej! To moja ukochana lalka z dzieciństwa. Uwielbiałam ją taką opaloną bo sama mam ciemniejszą karnację, apropo doprecyzowania to: pasemko zmieniało kolor, jak i strój (na fioletowy pod wpływem ciepłej wody). Dodatki też były: na pewno grzebyk piękny z zakończeniem w kształcie konika morskiego (różowy) było też frisbee i rewelacyjny daszek (żółty) więc było co gubić i za czym płakać :) Lalka pomimo że z niższego cennika była naprawdę udana. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu