środa, 25 kwietnia 2012

Hollywood Hair Barbie 1993 nowości

Hollywood Hair Barbie 1993 nowości


Witam po dość długiej przerwie. Problemy zdrowotne, szpital, potem rekonwalescencja- wyłączyły mnie skutecznie z życia na  jakiś czas. Ale jeśli chodzi o lalkowanie, to tak zupełnie nie próżnowałam, co to, to nie! ;) W ciągu ostatnich dwóch miesięcy do szklanej gablotki zawitało parę nowych trupków, które elegancko odprałam, wyczesałam i wypachniłam, także będę miała o czym Wam opowiadać.


Ostatnimi czasy zauważyłam na naszym rodzimym Allegro wysyp Hollywood Hair Barbies i co ciekawe, w większości przypadków, posiadają one swoje mega długie blond włosy w zupełnie przyzwoitym stanie. Ja już swoją hollyłódkę mam, a mimo to skusiłam się na kolejną. Czemu? Ponieważ miałam kilka zastrzeżeń do swojego egzemplarza. Po pierwsze posiadał podmienione ciałko- pierwsze wywaliłam, ze względu na zniszczoną szyję. Jako, że lalka przez X lat przeleżała z główką nabitą niemal po same ramiona, ta po prostu doznała pewnej deformacji. Może nie jest to bardzo widoczne, ale mnie raziło. Szczęka lalka była przez to delikatnie kwadratowa, a buźka zbyt pucułowata. Jak mówiłam- to są niuanse, ale drażniące. Baśka nie posiadała także pierścionka, a z kolczyków odłaziła złota farba. I najważniejsze- włosy, choć długie i rozczesane, straciły kolor. Zrobiły się mysie i bez wyrazu.


Nie żebym nie kochała swojej hollyłódki- ale zapragnęłam kolejnej- i oto mam:



Hollywood Hair Barbies 1993


Ha, domyślajcie się, która to która. Na fotce obie równie piękne, zwłaszcza, w błyskach flash'a. Prawdziwe gwiazdy Hollywood!


Nowa Barbie  przyjechała do mnie w kombinezonie i majteczkach! :D Takich białych, tiulowych. Czy współcześnie produkowane lalki Mattela posiadają bieliznę? Jakoś wątpię, ale szczerze mówiąc, to nawet nie wiem.


Włosy Barbioszka miała stargane i lepiące się, co świadczy, że bardzo długo przeleżała w otchłaniach jakiegoś pudła, jednakże umyte i rozczesane nabrały dawnego blasku. I jak już mówiłam- są o niebo lepiej zachowane od włosów mojej pierwszej hollyłódki. Lekko falujące, nie tknięte nożyczkami, dość gęste.


Że biżuteria- to mówiłam. Zaskoczył mnie pierścionek! Taki śliczny malutek w kształcie gwiazdki- zupełnie mnie rozczulił.


Jeśli chodzi o makijaż, to długo się przyglądałam obu lalkom i wychodzi na to, że jest identyczny. Obie musiały zostać wyprodukowane przez Malezję. Nie zauważyłam choćby najmniejszej różnicy. Jedynie brak deformacji główki u nowo przybyłej Barbie, sprawił, że twarz jest szczuplejsza i delikatniejsza.


Jak łatwo się domyśleć, zrobiłam mix obu lalek. Nowa dostała brakujące elementy stroju starszej rezydentki. I to ona właśnie (ta nowa) siedzi po lewej stronie zdjęcia.

Czuję się usatysfakcjonowana. Nareszcie moja Hollywood Hair Barbie jest taka, jaka ma być ^^


6 komentarzy:

  1. Oj, bardzo ją lubię. Moja wprawdzie nie ma swojego oryginalnego stroju, ale uszyłam jej coś na wzór. A faktycznie teraz często pojawia się na aukcjach.
    Teraz masz siostry bliźnieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję laleczek!!! Obie równie piękne, bo identyczne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szpital? Łoj, niedobrze to brzmi. Ale już po choróbsku śladu nie ma?

    Przyglądam się obu lalom, przyglądam i nie widzę tej kwadratowej szczęki - ani, ani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgredziku, po operacji jestem, więc na pewno jestem zdrowsza, acz lżejsza o pęcherzyk żółciowy :)

      Usuń
  4. oj fajnie że jestes:)
    Obie panny piękne :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie musze bardziej rozgladnac sie u Ciebie :)Ja mam ich az 3 choc tylko jedna kompletna jesli chodzi o ubior i bizterie ;)

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu