sobota, 3 marca 2012

Powitanie

Witajcie,

jak widzicie, w końcu zdecydowałam się na założenie własnego bloga, na którym mogłabym przybliżyć sylwetki moich uroczych pannic, zamieszkujących szklaną gablotkę. Mowa oczywiście o lalkach- i to nie byle jakich lalkach, bo tych firmy Mattel, czytaj: Barbie i jej towarzyszek :)

Już na wstępie pragnę podkreślić, że nie jestem ani wielką kolekcjonerką, ani blogerką, a tym bardziej fotografem, więc nastawianie się na coś ekstra nie ma najmniejszego sensu, acz miejcie oczy szeroko otwarte... bo nigdy nie wiadomo, co ciekawego może się tu pojawić... ;)

Jeśli zaś chodzi o uściślenie moich preferencji tyczących się lalek Mattela, to upodobałam sobie przede wszystkim te pochodzące z lat 80-tych i pierwszej połowy 90-ych, choć nie ukrywam, że im starsza lalka, tym więcej emocji we mnie wzbudza. Trafiają się u mnie różne lalkowe włóczęgi- nowsze i starsze, Barbie i nie-Barbie, ale nie zagrzewają zwykle miejsca na dłużej. Puszczam je w świat, do nowych właścicieli, szykując tym samym miejsce dla nowych przybyszek :)

Blog ma mi pomóc w uporządkowaniu skromnej lalkowej kolekcji i wiedzy na temat Barbie. Być może to tylko chwilowy kaprys, a może pasja na pół życia. Tak, czy inaczej, zajęcie warte chwili uwagi i jakiegoś uwiecznienia- choćby w postaci bloga.


Dziękuję za wsparcie duchowe fantastycznej ekipie z DOLLS Forum- za miłe przyjęcie i kopniaki na rozpęd :P



A o to lalka, od której wszystko się zaczęło: Hollywood Nails Barbie z 1999 roku.


Hollywood Nails Barbie 1999


Dorwałam tę blondyneczkę na starym bazarku, u faceta parającego się handlem obwoźnym. Miał on kupę szmat, trochę pluszaków i pudło z najróżniejszą drobnicą zabawkową. Nie wiem, czy z nudów, czy to może był jakiś zew- postanowiłam zanurkować. Między samochodzikami, plastikowymi zwierzątkami i innymi bzdurami, znajdowało się kilka lalek w typie Barbie. Moją uwagę zwróciła właśnie ona- nie znałam jeszcze jej imienia, ale spodobała mi się.


- Ile za to?- zapytałam. 

- 5zł- odburknął niemiły sprzedawca.


Przyznam, że nigdy później nie udało mi się kupić lalki za tak śmieszne pieniądze. Zapłaciłam, lalkę spakowałam do torby i udałam się w dalsze zakupy, tym razem już spożywcze. Po powrocie do domu lalkę umyłam, rozczesałam i stwierdziłam, że jest jeszcze ładniejsza, niż mi się to wcześniej zdawało! Siadłam do kompa i w sieci zaczęłam szukać, co to może być za jedna. Identyfikacja potrwała zaledwie kilka minut. Cechy charakterystyczne: ciało typu pajacyk, zielone paznokcie i bordowe usta. To musi być ona! Moja Hollywood Nails Barbie z roku 1999! Bardzo długo siedziała sobie samotnie na mojej półeczce, kiedy ja coraz więcej czasu spędzałam na przekopywaniu internetu w poszukiwaniu informacji na temat lalek, które sama kiedyś miałam w dzieciństwie, oraz tych, którymi szczyciły się moje koleżanki. Wciągnęło mnie to niesamowicie. Po jakimś czasie zaczęły przybywać kolejne dziewczyny do stadka, ale to już inna historia.

Niestety Hollywood Nails Barbie opuściła już moją gablotkę, ale było mi naprawdę miło, że mogłam ją mieć tylko dla siebie przez jakiś czas. Ale- co się napatrzyłam, to moje! :D
Skierowałam swoje zainteresowanie na lalki starsze wiekiem i żeby zrobić dla nich miejsce, musiałam moją księżniczkę posłać w świat. Mam nadzieję, że nowy właściciel dobrze się nią zaopiekował.

Na koniec dodam tylko, że zakupiłam tę lalkę wraz z oryginalnym body, które możecie obejrzeć na fotce.


4 komentarze:

  1. Witam raz jeszcze. Mam nadzieję, że to nie będzie chwilowy kaprys i zostaniesz na dłużej ;)
    Też tak kiedyś miałam, że założyłam bloga i po kilku wpisach usunęłam, bo nie miałam czasu na jego prowadzenie. Po około roku założyłam nowego i teraz sobie nie wyobrażam życia bez bloga :D Poza tym, masz bardzo fajny, swobodny styl pisania. Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, Paumar! :D Zobaczymy, na ile starczy mi entuzjazmu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj w blogowym świecie :)
    Ja także preferuję lalki z lat 80/90 i to nie tylko Barbie, ale wszystkie które miałam, lub pragnęłam mieć mając 7- 10 lat.
    Hollywood Nails to już nie moja bajka, ale podoba mi się jak ją upozowałaś przed lustrem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj, Shi4! Dziękuję za odwiedziny. Następny wpis poświecę jakiejś dojrzalszej kobitce :)

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu