wtorek, 6 marca 2012

Angel Face Barbie 1983

Angel Face Barbie 1983


Dzisiejszy mój wpis poświęcę jednej ze starszych lalek jakie posiadam, a mianowicie- Angel Face Barbie. Pochodzi z roku 1983 i od dawna była na mojej wishliście. Lalki szukałam namiętnie na wszelkich portalach aukcyjnych, ale- albo trafiałam na potwornie drogą wersję pudełkową, albo na samą, dość charakterystyczną różową suknię, w którą ubrana winna być Angel Face Barbie.


Jednakże przyszedł ten magiczny dzień, kiedy zobaczyłam, na naszym rodzimym Allegro, że ktoś wystawia zmaltretowanego trupka o anielskiej twarzy. Rysunek oka jest tak bardzo charakterystyczny, że nie miałam wątpliwości, że to właśnie ona, Angel Face!



Angel Face Barbie 1983


Ciemnoniebieskie oczy i to, co jest niepowtarzalne, dla tej lalki- dwie rzęsy na każde oko. Makijaż dość skromny- błękitny cień (w przypadku mojej lalki, już słabo widoczny), usta naturalne- różowe,  policzki zaznaczone brzoskwiniowym pudrem. Brwi Aniołka są dosyć wąskie i ton ciemniejsze od głównego koloru włosów. Całość daje wrażenie lekkości i świeżości. W uszach brak kolczyków, jedynie na rączce pierścionek z diamencikiem.


Włosy lalki są blond, z grubymi ciemnymi pasmami. Oryginalnie, podwinięte u dołu. U mojej lalki niestety ten zabieg był niemożliwy do wykonania, gdyż zakupiony trupek jest niemal łysy. Bardzo długo zajęło mi, żeby z resztek włosów, które nota bene, są w świetnym stanie, "ukleić" jakąkolwiek fryzurkę, która przysłoniłaby ogromne połacie łysiny. Niestety tu sprzedawca się nie popisał i nawet słowem nie wspomniał o tym, jakże znaczącym fakcie. Po prostu ubrał lalkę w bluzę z kapturem, która miała chyba rekompensować ten brak.



Angel Face Barbie 1983


Generalnie, zakupiona lalka była w dość kiepskim stanie. Brudna, zatęchła i w nieswoich szmatkach. Ale na plus było to, że ciało jest w dość dobrym stanie i wciąż na łapce tkwi oryginalny pierścionek.


Wracając jednak do włosów- udało mi się je związać z koński ogon, tak, żeby nie było widać pustych połaci.To, co zostało nabłyszczyłam lakierem, i przewiązałam tasiemką, której czarny kolor nawiązuje do elementów sukni, które są właśnie w tym kolorze- czyli czarnej kamei u szyi i paska.



Angel Face Barbie 1983


Różowe butki, pasujące do stroju już miałam, ale skąd teraz wykombinować suknię?.. Ano z Ebay'a, a skądinąd... Jak już wspominałam, kiecka jest dosyć łatwa do kupienia, ale zwykle w bajońskich cenach- zwłaszcza dla nas, Polaków, którzy muszą słono zapłacić za samą wysyłkę. Z ofert Kup Teraz zrezygnowałam od razu, na wzgląd ceny, ale wyhaczyłam kilka licytacji, w których warto było stanąć w szranki z innymi chętnymi. A tych było od groma. Jedna licytacja, druga licytacja.. nosz kurna, czy oni powariowali!? 12, 15 dolców,  Bożesztymój! Miałam jednak farta w tym całym niefarcie, bo osoby, którym zależało, po kolei odpadały po zakupieniu wymarzonej kiecki. Konkurencja się wykruszała. W ostatniej licytacji wzięły udział chyba tylko dwie osoby- ja oraz ktoś tam jeszcze. Wygrałam! Nie powiem, że było super tanio, ale taniej się po prostu nie dało, a mnie zależało :)


I oto jest- lalka kompletna:



Angel Face Barbie 1983


Sukieneczka bardzo ciekawa. Ciemnoróżowy dół i koronkowa góra z bufkami! Ania z Zielonego Wzgórza by się chyba posikała :D Do tego mała kamea pod szyją, a w pasie czarna szarfa/ pasek.


Dużo radochy i satysfakcji dało mi przywrócenie anielskiego trupka do dawnej świetności (oczywiście, na tyle, na ile było to możliwe). Jak dla mnie, Angel Face Barbie jest jedną z tych  Must Have i cieszę się, że mogę ją mieć w swoich zbiorach :D

11 komentarzy:

  1. Nie wiem jak wyglądała po kupieniu ale teraz wygląda bardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ją odkąd zobaczyłam na blogu u kolegi :) Jest przecudna!
    Koniecznie musisz zgłębić tajniki rerootu i doładować jej owłosienia. Ne pewno na tym zyska.
    I gratuluję upolowania sukienki. oj są takie lalki, dla których warto nadwyrężyć portfel by wyglądały jak w nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, powinnam rzeczywiście pomyśleć nad tym rerootem, z tym, że kompletnie się na tym nie znam. Musiałabym kupić dwa kolory włosów, a nawet nie wiem gdzie? No, i żeby te włosy jeszcze były miękkie i ładnie się układały... Czarna magia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa Basieńka. Gratuluję skompletowania całości! Suknia bardzo mi się podoba, a oczęta lalki są rzeczywiście niespotykane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie lubię takie staruszeczki, które nie noszą na twarzy tony tapety, a jedynie minimalne ilości makijażu, gwarantujące szlachetny i delikatny wygląd. Super, że udało się odzyskać oryginalną lalczaną kieckę. Podziwiam upór w dążeniu do rekonstrukcji oryginalnego wyglądu. Jak widać - wszystko się wyśmienicie udało!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją w zbiorze co prawda moja ma piękne włosy ale nie ma swojej sukienki.
    Gratuluję posiadania.
    Tu moja:
    http://marsbarbie.blogspot.com/search/label/Angel%20Face

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj, Mark! Oj tak... Twój Aniołek jest prześliczny z tymi długimi włosami. Mój wiele traci przez ich brak. Zostaje mi reroot, bo cóż innego... ech...

    OdpowiedzUsuń
  8. No normalnie uwielbiam czytac o perypetiach zwiazanych z kupnem wymarzonej lalki ;) Ciekawi mnie ta kamea...moja nie ma takiej...

    OdpowiedzUsuń

Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu