poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Lunarh's Fashion - marine


Today’s Momoko 1701 2016

Praktyka czyni mistrza - cytat ten przyświeca moim nieporadnym próbom szycia ciuszków dla Momoko. No nie idzie inaczej. Jak się nie przyłożę to nic z tego nie będzie, zatem garbię się z igłą pod zajebiście nagrzewającą się lampką i dziubię, dzubię, dziubię. Materiał się rozłazi, co zszyję, to spruję i tak all night long...

Dzisiejsza kiecka uszyta została w ten sam sposób, co poprzednia, ale użyłam innego materiału. Nie tylko wygląda inaczej, ale i jest miększy i milszy w dotyku. Niestety tym samym się bardziej rozciąga i wypacza. Nie było łatwo, ale wyszło całkiem nieźle, chyba lepiej, niż poprzednim razem.

Tak to się prezentuje:

Today’s Momoko 1701 2016

Today’s Momoko 1701 2016

Today’s Momoko 1701 2016

Today’s Momoko 1701 2016

Today’s Momoko 1701 2016

Today’s Momoko 1701 2016

Today’s Momoko 1701 2016

Today’s Momoko 1701 2016

 Ależ mi się zamarzył wypad nad morze i momosiowa sesja zdjęciowa z wodą w tle. Kiecka już jest!

środa, 5 kwietnia 2017

Lunarh's Fashion


Momoko 16HB 2016

W życiu każdego (chyba) kolekcjonera, przychodzi taki dzień, w którym dochodzi do wniosku, że właściwie to go nie stać na to hobby :) Im bardziej chce, tym bardziej nie może. A jeśli już ma tą kasę, to i mu żal i jakoś tak dziwnie, wywalać poważną część pensji na, częstokroć chwilowe tylko, marzenie. I tak to zaczęło i u mnie wyglądać, że zanim podejmę decyzję o sprowadzeniu kolejnej lalkowej lokatorki, muszę zastanowić się ze 150 razy, czy na pewno jej chcę i czy nie znudzi mi się po paru dniach stania w gablotce. Kiedyś owo patrzenie na lalki w zupełności mi wystarczało, ale od kiedy zrobiło się ich zdecydowanie mniej (sprzedałam ponad połowę pogłowia), a nowe pojawiają się coraz rzadziej, poczułam wenę, aby... porobić coś twórczego. Np. sprawdzić, czy byłabym w stanie uszyć jakikolwiek ciuszek dla tych moich panienek.

Wiecie, mam to, co mam. Kilka starych igieł, pordzewiałe szpilki po babci, poszarzała biała nitka, jakieś odłożone na czarną godzinę strzępki materiału (ok, niech będzie, że szmatki do ścierania kurzu) i dwie ręce. 

Pierwszą kreacją było coś takiego:

Momoko Dancing with Kittens [ver. Sweet] 2014

Taka tam sobie piżamokiecka uszyta ze starej koszulki w serduszka. Byłam bardzo z siebie dumna, bo to był pierwszy uszyty przeze mnie ciuszek dla lalki, który ukończyłam, i który wyglądał JAKOŚ. Więcej na temat tego uszytku znajdziecie TUTAJ.

Kolejna akcja z szyciem odbyła się kilka dni temu, ale tym razem postanowiłam się dużo bardziej postarać. Zorganizowałam sobie odpowiednie materiały, kupiłam nawet zatrzaski, żeby nie trzeba było wciskać ciuszka przez głowę. Oto rezultaty:

Momoko 16HB 2016

Momoko 16HB 2016

Momoko 16HB 2016

Momoko 16HB 2016

Sukienki patchworkowe od zawsze bardzo mi się podobały- są kolorowe i można w nich łączyć różne rodzaje tkanin. Zszywanie kolejnych warstw, mimo, że wydaje się bardzo proste, sprawiło mi sporo problemów. Mam jeszcze niewprawioną rękę i marszczenia to dla mnie horror. Wolałabym też, żeby dół sukienki był bardziej rozkloszowany. No może następnym razem wyjdzie trochę lepiej. Póki co, jestem zadowolona, bo ciuchów dla Momosiek mam, jak na lekarstwo, a taka kiecka, to już o jedną gołą lalkę mniej :D Szkoda tylko, że z bucikami to już tak łatwo nie pójdzie...

piątek, 17 marca 2017

Wendy/ Hondy


Wendy/ Hondy


Wendy bądź Hondy, bo pod takimi imionami występuje, to lalka, która prawdopodobnie zrodziła się w drugiej połowie lat 90-ych. Czy użyczała swojej twarzy innym lalkom, tak, jak to miało miejsce np. w przypadku Betty Teen, której headmold wykorzystały np. Simba Toys (Steffi Love) czy Uneeda (Brittany), to pewności nie mam, ale istnieje wiele niezidentyfikowanych klonów o twarzy Wendy, których prawdziwej tożsamości trudno dociec.

Póki co, wydaje mi się, że Wendy produkowane są od lat przez jedną i tę samą azjatycką firmę, której nazwa nie jest umieszczana na opakowaniu. Wg. mojego śledztwa jest to Shenzhen Jingyitian Trade Co., Ltd. - zajmująca się produkcją i dystrybucją tanich zabawek.


Jeszcze kilka lat temu Wendy była w asortymencie wielu rosyjskich sklepów z zabawkami. Do dziś można znaleźć te oferty w internecie i wygląda na to, że niektóre są wciąż aktualne.


Wendy [source]


Wendy Collection [source]


Wendy Wedding [source]


My Family [source]


Fashion Gallery - Hondy [source]


Wendy otrzymała alternatywną twarz:


Dream Princess Hondy [source]


Wendy [source]


Cóż, trochę to niepokojące, bo nie wiem, na ile jest to alternatywa, a na ile trwała zmiana, ale niestety nie idzie ona w dobrym kierunku, bo jakkolwiek zmiana headmoldu nie robi większego dramatu, tak spadająca jakość wykonania i niechlujny makijaż bardzo źle wpływa na postrzeganie tej lalki.


Mnie na szczęście trafiła się Wendy z klasycznym heamoldem.


Wendy


Wendy


Lalka, choć używana, zachowana jest w zaskakująco dobrym stanie, a strój wydaje się być oryginalny. Z całą pewnością oryginalna jest biżuteria i uczesanie. Jakość włosów jest bardzo niska, porównywalna do tej od Betty Teen. Jednym słowem- lepiej w ogóle ich nie dotykać.


Wendy


Ciało jest bardzo solidne, typu TNT. Ciężkie, z plastikowym korpusem i gumowymi nogami, które zginają się na trzy. Rączki odchylają się na boki. Głowa umieszczona na kulce.

Tutaj dodam, że nie wszystkie Wendy tak są zbudowane. Można też spotkać wersję na wątłym wydmuszkowym ciele, z główką z cieńszego tworzywa i mniejszą ilością włosów.


Wendy


Wendy


Wendy


Ręce mojej Wendy są sztywne, ale istnieją również wersje lalek posiadających rączki zginane, z biegnącym wewnątrz drucikiem.


Wendy


Intrygujący strój...


Wendy


Wendy


Wendy


W żadnym miejscu na ciele lalki nie znajdziemy żadnej sygnatury. Jedynie na plecach standardowe Made in China.


A na ile Wendy podobna jest do Betty Teen, z którą nagminnie jest mylona?


Wendy & Betty Teen [click me]

Wendy & Betty Teen [click me]


Nie da się ukryć, że są bardzo podobne, jednak nie identyczne. Głowa Wendy jest ciutkę mniejsza a rysy płytsze i bardziej rozmyte. Również owal głowy jest inny. Broda jest węższa i bardziej ścięta. To, co u obu lalek jest w sumie takie same to: brwi, ilość rzęs na obu powiekach i błyski w oczach. Czy to jest przypadek, czy głęboka inspiracja? Myślę, że to po prostu wynika z pewnego idealnego, wypróbowanego już wzorca proporcji, który sprawia, że obie lalki odbieram jako wyjątkowo urocze :)


Translate

Popular posts

Szukaj na tym blogu